Jump to content
Dogomania

agnieszkal2

Members
  • Posts

    3511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agnieszkal2

  1. :(Czyli przeżyło jedno szczeniątko,tak?
  2. Obżarta Tania.... [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/4899/p1090247aaa.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9388/p1090259o.jpg[/IMG]
  4. Wróciłam dziś z pracy... ziemniaki były ugotowane,chciałam zrobić kotlety z filetów z kurczaka.Zostawiłam do rozmrożenia...poza zasięgiem Tani.To znaczy tak mi się wydawało:cool3:... po wielkim podwójnym filecie nie było śladu!!! No cóż... na obiad były jajka sadzone... za to mam obżartego psa,który nie ma siły się ruszyć i leży pod stołem :evil_lol:
  5. [quote name='funia']A czy Ksenia była chetna na szkoleniu ?[/QUOTE] Funiu...Ksenia była PRZERAŻONA ! To była walka o to,żeby na zawał nie zeszła... PO jakimś czasie potrafiła się przejść obok mnie po niektórych przeszkodach i zaprzyjaźniła się niektórymi psami, razem biegały... ale była zbyt przerażona ,żeby wiele się nauczyć...
  6. [quote name='funia']A czy Ksenia była chetna na szkoleniu ?[/QUOTE] Funiu...Ksenia była PRZERAŻONA ! To była walka o to,żeby na zawał nie zeszła...
  7. A tak Królowa sobie śpi... [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/3662/310120122076.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/699/290120122050.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Becia66']Biedna taniusia, chyba niespecjalnie jej się to podobało :diabloti:[/QUOTE] Beciu...jak napotkała te wielkie krowy typu owczary,berneńczyka,goldenka itd., to żubra robiła co chwilę hehe;) po kilku spotkaniach pozwoliła się co niektórym obwąchać i przywitać, niektórych już się nie boi;) Zobaczymy,jak będzie po przerwie...
  9. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione oczywiście zanim zachorowaliśmy... teraz Tania wychodzi tylko na krótkie spacerki...
  10. [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/8838/200120121988.jpg[/IMG] Po zajęciach..... [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/577/110120121868.jpg[/IMG]
  11. No to obiecane zdjęcia... na początek ze szkolenia. Przypominam,że to początki,więc Tania głównie zaznajamiała się z kolegami,każdy wielkości krowy;) [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/3383/110120121853.jpg[/IMG] [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/9466/110120121854.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/9321/110120121858.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/4564/110120121862.jpg[/IMG] Nauka "waruj" ;) [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/1047/200120121975.jpg[/IMG] Tania przygląda się ćwiczącym psom,korzystając z chwili przerwy... [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/5737/200120121978.jpg[/IMG]
  12. :) Zdrowiejemy ;) Ja już nie mam kataru,a Tania coraz rzadziej kaszle i coraz rzadziej wciąga noskiem katar. I ożywiła się;) Oczywiście dalej jest hołubiona, śpi w łóżku, wszyscy domownicy ją głaszczą, przytulają i bawią się z nią;) Grzecznie bierze lekarstwa, a na spacerki wychodzimy na bardzo krótko.Zresztą Tania sama ciągnie szybko do domu;)
  13. Dziękuję Beciu,że pamiętasz o nas... ja znowu nie śpię o tej porze i tuląc śpiącą przy mnie Taniusię cały czas myślę o jej siostrzyczce,której już nigdy nie przytulę... bo leży kilometr ode mnie w zamarzniętej teraz ziemi:(:(:( Nikt z domowników nie wie,że ja za każdym razem,kiedy obok przejeżdżam,myślę o niej i bardzo tęsknię... Nikt jej nie kochał tak jak ja... oni już zapomnieli o niej,a dla mnie to jest tak,jakby się to stało wczoraj...nie potrafię sobie wybaczyć,że nie miałam przeczucia,ze coś złego się stanie i nie uratowałam mojej ukochanej przyjaciółki...
  14. Tanisko nadal kaszle,ale kaszel jest mokry.Tylko ona biedna później jest zmęczona ,kładzie się i jest taka osowiała trochę. Ale chętnie je,no i w nagrodę na bezczela może spać na łożu - głaskana,drapana i całowana;) Oczywiście dostaje też w ramach terapii różne pyszne kąski;)
  15. Tania jest chora...przeziębiła się. Zaraziła się od nas:( Zaczęła kaszleć, pojechaliśmy do weta, dostała 2 zastrzyki, acc max i jakieś tabletki. Zastrzyki były wczoraj i dzisiaj, tabletki ma dostawać od jutra,oprócz acc max 3 razy dziennie. Biedna kaszle długimi seriami, tyle,że kaszel zmienił się w bardziej mokry. Wychodzimy tylko na krótkie spacerki. Jest rozpuszczana jak dziadowski bicz:) Leki dostaje zmieszane z mięskiem, wyleguje się na łóżku Pańciów... W tej chwili ja siedzę na podłodze, a moja Dama Futerkowa śpi na moim miejscu na łożu i cicho chrapie:)
  16. Przepiękny rysunek i śliczny model!!!
  17. [quote name='funia']Agnieszko mnie przeraził zupełnie niespodziewany atak Kseni na suczkę podczas spaceru ...Wychodza na smyczach do lasu .Ja prowadzę Ksenię a koleżanka inną sunie .Atak był szybki i zupełnie niespodziewany .... gdyby nie błyskawiczna reakcja byłoby kiepsko...[/QUOTE] Funiu, nie wiem, co poderwało Ksenię do tak nagłego ataku :( ale to był impuls przypominający atak na Nukunię - z błahego powodu albo bez... wszystkie pozostałe ataki Kseni u mnie spowodowane był zazdroscią o mnie,o smakołyk... nie wiem, skąd ta agresja u Ciebie na spacerze... może coś do tej suni powiedziałaś?Może zobaczyła jakis np.patyczek, który tamta sunia też chciała? Potrafiła się na spacerze wkurzyć,jak czuła się zagrożona,np.ktoś obcy z psem podchodził do nas...
  18. [quote name='Marinka']No nieźle :crazyeye:...to co zobaczyłam przerosło dalece moją wyobraźnię. Szkoda, że Aga opuściła wątek, bo jestem bardzo ciekawa, czy u niej (od okresu szczenięcego) Ksenia też miała takie zapędy :-( [/QUOTE] Aga nie opuściła wątku, tylko nie odzywa się po próżnicy... cały czas jestem i możecie pytać o wszystko. Jak była mała i trafiała do mnie co jakiś czas,to nie niszczyła niczego. Jak przyszła na dłużej, mając niecały rok, była cała zestresowana, przerażona każdym hałasem i każdą nową sytuacją, więc początkowo się całymi godzinami chowała w kącie i tam robiła pod siebie nie wydając przez pół roku z siebie głosu, za to po jakimś czasie zaczęła rozrabiać... takie gryzaki,jakie widziałam tu wklejone,Ksenisko pożera w parę minut:) Jeżeli taka prasowana kość,to taka największa... albo takie twarde wołowe gryzaki. Buciki z prasowanej skóry uwielbiała,ale musiały być te największe. Wracając do zniszczeń,to mogę wymienić ( z pamięci,więc lista nie będzie kompletna ),co zostało zniszczone: - 3 pary drzwi - 1/4 zżarta od spodu - robiła podkop - wiele par moich butów i kapci - 2 łóżka, z czego jedno musiało zostać wyrzucone - kilka legowisk,zostały wiórki:) - 1 sunia Zapraszam na wątek moich suń,tam możecie sobie obejrzeć zdjęcia z działalności Kseniusi:) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/106843-Uratuj-Tanie-dla-jej-dzieci-juz-jest-za-p%C3%B3%C5%BAno%21-Tania-zostaje-u-Agnieszki...%21%21%21/page96"]http://www.dogomania.pl/threads/106843-Uratuj-Tanie-dla-jej-dzieci-juz-jest-za-p%C3%B3%C5%BAno!-Tania-zostaje-u-Agnieszki...!!!/page96[/URL] [attachment=1262:7728.attach]
  19. [quote name='mari23']jak możesz tak myśleć? piszę nie widząc prawie klawiatury zza łez to, że on żyje, to jedyna pociecha dla nas po śmierci jego rodzeństwa[/QUOTE] Dokładnie!!! I tak,jak napisała Ola - Sevenek dla nas jest Iskierką radości po stracie pozostałych dzieciaczków...tak bardzo się cieszymy,że jest zdrowy,że znalazł dom! Cieszymy się,że on jako jedyny ma szansę dotknąć młodej trawki, powąchać kwiaty na łące... i pamiętaj,wszystkie odwiedzamy wątek,więc dawaj znać,co z maluszkiem,w miarę możliwości...:)
  20. [quote name='giselle4']i jeszcze mala relacja z ostatniego dnia dla ilminy i mimblunki.....bo mysle ze nikogo wiecej On nie obchodzi sorry ale takie mam odczucie i jest mi troche głupio ze on zyje:oops: juz sie zegnam z watkiem[/QUOTE] Giselle,jak możesz tak myśleć! To CUDOWNIE,że Sevenek żyje!!! Że choć jemu się udało.Niech żyje zdrowo i szczęśliwie! Miałam szczęście go poznać,nosiłam go na rękach i cieszę się bardzo,że rośnie i ma się dobrze:multi:
  21. [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/8388/120120121873.jpg[/IMG]
  22. Tania jako zmokła kura po spacerze w deszczu... [IMG]http://img864.imageshack.us/img864/7078/120120121899.jpg[/IMG]
  23. No dobra...to będą nowe fotki Taniusi... Tania poznaje psy na szkoleniu... same olbrzymy,do tego rasowe...a i tak Tania najładniejsza...nawet coraz odważniej podchodzi do tych owczarków...ale jak któryś się chciał bliżej zaprzyjaźnić,to od razu futro jej się zjeżyło wzdłuż grzbietu:)wcale się nie dziwię, pies był wielkości konia;) [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/2561/110120121855.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/4564/110120121862.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/577/110120121868.jpg[/IMG]
  24. Ale Lucky jest pięęęęęękny:)
  25. [quote name='halcia']Aga czas zdjąc banerek i przestac sie dręczyć.Stało sie i tego nie odwrócisz!A wspomnienia i tak będa wracac.[/QUOTE] Halciu...nie ma dnia,żebym za nią nie tęskniła...jest mi bardzo smutno bez niej... jestem wściekła na siebie,że nie miałam przeczucia,co się stanie... mogłam ją zamknąć w osobnym pokoju,ale akurat tego dnia był tam prane wykładziny i łóżko i nie chciałam,żeby leżała na mokrym...wiesz,że była moją ukochaną przyjaciółką...
×
×
  • Create New...