Odnalazłam adres e-mail do właściciela Almusi, napisałam i oto najnowsze wieści :multi:
[COLOR=Blue][I]Witam!
No tak. Dawno nie pisaliśmy do siebie.
Alma została Almą, mimo że zastanawialiśmy się nad zmianą imienia.
Po ok. dwóch miesiącach zaczęła dochodzić do siebie.
Przechodziła kurację leczenia lęku( farmakologicznie-pod opieką lekarza
w.).
Już jest nieporównywalnie lepiej.
Była z nami na feriach w górach( pojechaliśmy autem) -oj, tam to była
szczęśliwa
-śnieg, cisza, tylko kilka psów w okolicy przyjaźnie nastawionych...
Almusia jest kochaną sunią, jest wyjątkowo inteligentna, myślimy że
jeszcze wszystkiego nam nie pokazała na co (dobrego) ją stać. Jak już
przyjdzie wiosna poddamy ją
szkoleniu. Do tego czasu powinna uporać się z resztkami nadmiernego
poczucia zagrożenia.
Alma umie się bawić, okazuje radość, zna swoje miejsce w rodzinie i wie
że może
nam zaufać.
Urosła. To nie jest mały piesek.
Jak zgram zdjęcia z aparatu to podeślę Pani fotki.
Pozdrawiam i dziękuję, w końcu to dzięki Pani mamy Almusię.
Włodek[/I][/COLOR]