Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. kobix, w kwestiach finansowych pozwoliłam sobie napisać PM - ale skrzynka jest zapchana.
  2. [quote name='DIF']Właśnie KTO??!!!:-( Wczoraj mi znowu wylazł i o mały włos nie rozjechałby go samochód! :eek2::eek2::eek2: Idiota mały rzuca się do kół!!!!!!! :angryy::placz:[/quote] Bao, no co ty, piesku...
  3. [quote name='jotpeg']a moze tak: ODBITY ZE SCHRONU BAZIO - bardzo prosi o pomoc w szukaniu domu![/quote] Jak najbardziej - krócej i konkretnie :roll:
  4. Będzie dobrze, musi być:roll:. Taki psiak jak Bao (i do tego z taką ekipą ;) ) musi znaleźć Dom Marzeń. [SIZE=1](Cekinka podaj na PM nr konta, jeśli masz, a jak nie to może DIF - chyba się widujecie?)[/SIZE]
  5. Albo lepiej: ODBITY ZE SCHRONU BAZIO - już wyleczony - [B]bardzo prosi o pomoc w znalezieniu DOMU[/B]
  6. [quote name='kobix']no ...fakt nie zbieramy na leczenie,operację...tylko i wyłącznie brak wielu ramion ośmiornicy powodem... jaką masz propozycję?:roll:podaj propozycję-wstawię wieczorem,tak samo jak powstawiam Bazyla na fora[/quote] Nie wiem, może coś takiego: "ODBITY ZE SCHRONU BAZIO - już wyleczony - szuka DOMU" ... albo coś w tym rodzaju.
  7. Trzeba by chyba wznowić Allegro. Cekinko? Takie wyróżnione na dwa tygodnie, hm? :) (kosztuje 20 zł - mogę opłacić)
  8. Talcott, dobry pomysł, żeby podsumować info o Bao :). Będzie bardziej czytelnie "z góry" i "z dołu".
  9. Isadora, wpłaciłam na poczet kolejnego allegro 20 zł - dziękuję Ci za chęć pomocy:roll: w swoim i Bazia imieniu. Wcześniejsze wpłaty jotpeg i elik (po 50 zł) zostają na razie nienaruszone, jako że zostały przekazane na cele zdrowotne i dysponowane będą zgodnie z tą wolą. kobix, przelałam pieniądze pozostałe po wizycie w lecznicy na Cobalta - 165 zł (tak jak ustaliłam z Panią Ireną).
  10. [quote name='Wet-siostra']Będę balsamem na Twoje rany Będę podnóżkiem u Twoich stóp Będę Twym cieniem za plecami Będę obrońcą gdy grozi wróg Będę miłością Twojego życia Będę otarciem Twoich łez Tylko pokochaj mnie,mikro-piesia Tylko do domu swego mnie weź...[/quote] wetku, wetku :roll::loveu:... Bao, znajdziesz wspaniały dom, Nie może być inaczej... Domu - wracaj z wakacji - MiniBao czeka na Ciebie.
  11. Prosiłabym też o zmianę tytułu - ponieważ Baziowi nic już nie dolega poza brakiem domu.
  12. Bao - maluchu! Musi ci się wreszcie udać.
  13. Bez komentarza. Bardzo też proszę (ponieważ brnę w sytuację dalej ze względu na Bazia ale z wielkimi obawami i stresem), o powstrzymanie się już od komentarzy.
  14. Rozmawiałam z dr Stefanowiczem - Wyniki są bardzo dobre. Kilka parametrów jest podwyższonych, ale to popodobno jest normalne przy stresie - Bazio miał pobraną krew zaraz po badaniu oka (badanie było bez chemii i Bazyl się zestresował) Co do całej powyższej awantury - nie ma już sensu wracać do dyskusji. Podsumowując - powiem tyle: Dużo się nauczyłam (i to nie o psach, jak sądziłam logując się na dogo) ale o ludziach. Nie wystarczy wspólny cel, choćby najszczerszy - potrzebne są umiejętności. Od kobix mam obietnicę, że poprzednia sytuacja się nie powtórzy i jeżeli znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zaadoptować Bazyla, zostanie potraktowany inaczej - będzie jedno normalne spotkanie w spokojnej atmosferze. W pełnym poszanowaniu wszystkich zainteresowanych. Ponieważ, bez względu na zaistniałą wcześniej sytuację, bardzo szanuję kobix i jej poświęcenie dla zwierząt, a także dlatego, że nie chcę kolejnych awantur toczonych w rozległej przestrzeni między forum - pm - realem oraz zależy mi, żeby Bazyl mógł spokojnie czekać na DS w domu, który pokochał i zna - postanowiłam ponownie zaufać i spróbować kontynuować współpracę z kobix. Ponieważ kobix poprosiła mnie o obietnicę, że nie będzie prób odbierania własności - obiecuję, że jeżeli poprzednia sytuacja się nie powtórzy, z mojej strony nic takiego się nie zdarzy. Isadora, proszę, jeśli byś mogła, o wznowienie allegro dla Bazia (czy wznowienie też kosztuje 20 zł?)
  15. Są już wyniki - lekarz na dyżurze rzucił okiem i wygląda na to, że z Baziem wszystko ok. Ale dla pewności poprosił, żeby jutro zadzwonić jeszcze do dr Stefanowicza.
  16. Uszanujmy zdanie Ursy... i zakończmy ten temat. Jadę po wyniki badań.
  17. kobix, czy z kontaktowałaś się już z Frotką?
  18. Czuję, że zaczyna się powrót do punktu wyjścia :-(
  19. Romi, wyrzuć ostatnie, proszę. Dzięki. A zdjęcia super.
  20. [quote name='Romi']Mam jeszcze kilka podobnych (pod innym kątem robionych), ale nie będę wszystkich umieszczał :lol:[/quote] Może chociaż jeszcze jedno, żeby wszyscy tu pamiętali - o KOGO w tym wszystkim chodzi, bo mam wrażenie, że czasem to umyka ;)
  21. Dobrze, w takim razie czekamy na efekt rozmowy z Frotką. Co do Bazia i dt - podkreślam - zostanie przez wzgląd na jego dobro tak długo aż znajdzie dom. Bez względu na to, ile to potrwa. Częste przerzucanie i zmiany opiekunów - :angryy:...
  22. Jeśli jednak powyższe pytane jest teoretyczne, Bazyl pozostanie nadal psem szukającym domu - wolałabym (choć wiem, że to dla CIebie trudne - a może jednak?), żeby TOZ zajął się pilotowaniem adopcji Bazia (oczywiście z DT u mnie) Ja już jestem potwornie zmęczona tą sprawą i nie potrafię jednak z Tobą rozmawiać - czasem tak bywa między ludźmi. Zobowiązuję się informować Cię o wszystkim, zapraszam zawsze. Przepraszam, ale już mi nic innego nie przychodzi do głowy I na koniec:[B]Bez względu na to wszystko mam szacunek dla Ciebie za poświecenie zwierzętom.[/B]
  23. [quote name='irenaka'][FONT=Calibri][SIZE=3]Muszę się ujawnić. To ja jestem tym tajemniczym darczyńcą o którym tu wspominacie. Muszę z bólem serca stwierdzić, że sytuacja z dnia dzisiejszego przerosła moje wyobrażenie. Bazyl to mój ulubieniec na dogo i bardzo chciałam uratować jego oczko, cieszyłam się, że znalazł dom a tu nagle taka awanturka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Rozmawiałam zarówno z Anią jak Emilią i jedyne wyjście jakie widzę to kompromis aby uratować tą adopcje. Chociaż tak naprawdę nie wiem, czy jest co ratować. Bo jeżeli Pani Beata zrezygnowała z adopcji ( i szczerze przyznam nie byłabym zaskoczona) to dyskusja na ten temat co dalej nie ma sensu! Kiedy człowiek chce adoptować psiaka po przejściach, jest tak przygotowany na tą adopcję jak Pani Beata dałabym Bazylka natychmiast. Ale Emilia ma swoje zasady i to też szanuję. Tylko wg. mnie można a nawet trzeba było załatwić to jedną wizytą. Jechać z Bazylkiem razem i omówić wszystko na miejscu. Po co te wielkie wędrówki ludów do Pani Beaty?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nawet nie wiem, jaki był cel –wymóg aby Pani Baeta na dogo opisywała szczegółowo swój rozkład dnia. Czemu to miało służyć? Przecież za rok wszystko może ulec zmianie, rozkład zajęć też. Czy naprawdę trzeba było zafundować Pani Beacie tą drogę przez mękę? A sytuacja, że dokłada pieniądze do wizyty Bazylka u dr. Stefanowicza to naprawdę mistrzostwo świata. Przecież nie musiała a chciała. Taki dom stracić , to naprawdę trzeba się „starać”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Każda ocena sytuacji, może być tylko subiektywna a nigdy obiektywna , zwłaszcza, że nie znam szczegółów. Ale jedno wiem na pewno. Bazyl miał szczęście, że trafił do Ani. Czytałam z dużą satysfakcją jakie robi postępy, jaki piękny ma uśmiech i jak powoli odzyskuje radość życia. Płakałam ze wzruszenia nad opisami z dnia codziennego Bazylka. I czarna rozpacz mnie ogarnia, że nadal nie ma kompromisu. Mam zapewnienie z obu stron, że Bazyl zostaje u Anii do czasu aż znajdzie dom. Bardzo bym chciała aby to był dom Pani Beaty. Uważam, że gdyby któraś ze stron złamała tą obietnicę to powinna schować się w mysią dziurę a ja i tak ją znajdę. Bazyl po tym co przeszedł i jaki ma cudowny dom nie może trafić do hotelu. Nienawidzę po prostu ludzi którzy w swojej zaciętości, żalach i pretensjach nie mają granic, nie wiedzą kiedy powiedzieć dość bo ucierpi pies.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Bazyl jest w tym najważniejszy, jego dobro musi być priorytetem. Emilia obiecała mi kompromis więc mam nadzieje, że jednak do adopcji dojdzie. Pisząc ten tekst pomyślałam, że może w tej sytuacji nie ja powinnam być rozjemcą w tej sprawie. Może poprosić Krakowski TOZ o przeprowadzenie tej adopcji? Myślałam o Frotce, jest naprawdę super dziewczyną. Mam do Frotki duże zaufanie. Może któraś z Was ją zna? Może właśnie Frotka byłaby tą osobą która pomoże, zresztą jak zawsze. Tylko czy będziecie mieć do Niej zaufanie? Jeżeli tak, to dajcie znać. Jutro z Nią porozmawiam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jeszcze raz Was proszę dziewczyny o porozumienie. Bazyl jest najważniejszy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Może umówmy się, że po moim poście nikt już nie będzie się wpisywał . Prześpijcie się i uspokójcie.[/SIZE][/FONT][/quote] Poprosiłam Panią o radę, choć jest mi bardzo, bardzo przykro, że musi się Pani denerwować tym wątkiem, kiedy ma tyle pracy z psami. POnieważ sytuacja zaszła bardzo daleko, uważam w tej chwili, że najlepszym wyjściem byłoby posłuchać tej rady. Też uważam, że pomoc osoby trzeciej jest teraz niezbędna. Chociaż nie wiem, czy już nie za późno - bo "szarpanie" niczemu niewinnej Ursy to wstyd. Wszyscy chyba jesteśmy zmęczeni. Jeśli jednak - jakimś cudem udałoby się zawrócić, to są takie wyjścia wg mądrej rady Pani: Wspólne spotkanie adopcyjne z uczestnictwem przedstawiciela TOZ albo przekazanie adopcji TOZ - owi - np. Frotce - jeśli zechciałaby pomóc albo spotkanie beze mnie (jeśli przeszkadzam) ale z uczestnictwem TOZ Są dobre a właściwie jedyne w tej zagmatwanej sytuacji. Bez względu na obrót sytuacji [B] Bazio zostanie u mnie aż do czasu znalezienia DS - dla mnie to oczywiste. [/B]Przedstawiciel TOZ byłby tu najbardziej obiektywny, nieemocjonalny i efektywny. Wszystko byłoby jasne. Czy któraś z tych opcji jest do przyjęcia, kobix? Nie wiem niestety, czy nie jest to tylko pytanie teoretyczne, bo Ursa - ze zrozumiałych względów - ma dość. I nie śmiem jej już wywoływać:shake:
×
×
  • Create New...