Jump to content
Dogomania

Klaudiaszaci

New members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

Klaudiaszaci's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • One Month Later Rare
  • Reacting Well Rare
  • Conversation Starter
  • Week One Done Rare
  • First Post Rare

Recent Badges

0

Reputation

  1. Witam mój piesek Fart ma uszkodzony rdzeń i jest wypróżniany przez nas manualnie , staramy się jak możemy do końca go wysikiwac ale mimo naszych umiejętności nie wychodzi nam to dobrze bo Fart ma ciągle bakterie w moczu. Jesteśmy po raz 2 po antybiotyku miał teraz bakterie ecoli leki były na 21 dni i po skończonym antybiotyku znowu wyczułam brzydki zapach moczu więc obstawiam że bakteria znowu do nas wróciła - dziś będę oddawać mocz do badania by się upewnić. Pisze tu bo może jest ktoś kto też miał takie problemy i może podpowie coś sensownego jak sobie z tym radzic. Nie ukrywam że przysparza nam to dużo problemu bo przez tą bakterie Fart nie może się rehabilitować dzięki bieżni wodnej i plus dochodzi obawa o to by się coś więcej nie rozwinęło.
  2. Dziękuję za informację , narazie masz waleczny przyjaciel zaczyna dużo stawiać kroków na dworzu i coś w domu próbuje więc nie chcemy go pakować do wózka , to już ostateczność ale będę miała na uwadze cachorro
  3. Witam , Czy ktoś jeszcze uczestniczy na Tym czacie ? Jestem Klaudia , właścicielka Beagle o imieniu Farcik. Mój ukochany przyjaciel niestety ma uszkodzony rdzeń i tylne łapki odmówiły posłuszeństwa . Jesteśmy z Legionowa i tam też był operowany w klinice Legwet 27 listopada 2025roku. Był dużym krwiak który uciskał na rdzeń( po upadku w domu - taki był szybki że się rozbiegł i uderzył w komodę). Operacja się powiodła chociaż Farcik długo się wybudzal i przez leki osłabiły się narządy ale odbudowaliśmy to. Aktualnie przenieśliśmy się do kliniki vetka na ulicy Modlińskiej w Warszawie i tam się rehabilitujemy. Farcik jest wypróżniany z siku przez nas a kupka wypada sama w trakcie biegu . W prawej łapce czasami się pojawia czucie głębokie a czasami nie więc ciężko stwierdzić o co chodzi. Co chwila łapie infekcje pęcherza kiedy wyleczymy to wracamy na bieżnie woda i za chwilę znowu coś się do nas przyczepi . Na bieżni wodnej Farcik dopiero załapał o co chodzi ( jest boidudkiem i boi się wszystkich dziwnych dźwięków oraz wody ) ciężka była nasza przeprawa z ciociami z fizjo żeby zaczął w miarę chętnie chodzić w basenie. Dodatkowo robimy Salusa, i ćwiczenia chociaż ten gagatek jest tak leniwy że najchetniej to by się położył . Farcik ogólnie dźwiga swoją pupę , jak do postawimy poprawnie na tylnych łapach to jest w stanie się jakiś czas stać . Na dworzu nie korzystamy z wózka bo Fart próbuje robić kroki i często unosi pupę i staje na łapach. To chyba tak w skrócie, ale szukam tutaj jakiś porad np- z tej akupunktury może ktoś ma kogoś blisko Legionowa do polecenia , może macie jakieś metody do polecenia co wam się sprawdziło . Mamy wózek odkupiony od znajomego farcik chodził w nim kilka razy choć miałam wrażenie że blokował mu przednie łapki może jest zły dla niego albo my nie potrafimy go ustawić- nie stać na na wózek bo i tak zżera nas ta rehabilitacja ale jak będzie mus kupić nowy to będziemy coś kombinować. Dziękuję za wszelkie informacje zostawiam tutaj swoje e-mail bo jeszcze nie do końca wiem jak działa ten forum . [email protected]
×
×
  • Create New...