[quote name='Renata5']Powiem Ci szczerze,że ja mam właśnie takie psy u siebie.Stare,chore,nie mające szans na życie w schronie,ani na adopcję.Nie wiem co będzie jak zaczną odchodzić,ale będę miała świadomość,że w tych ostatnich chwilach miały kogoś kto je kochał,kto tęskni i płacze za nimi.Ciężko mi będzie w takich chwilach,baardzo ciężko:-(:shake:[/QUOTE]
I tym niżej chylę przed Tobą czoło Renatko !
Ja nie wiem czy dziadzio jest kastrowany - ale jak nie jest , to co wtedy będzie?W jego stanie kastracja nie wchodzi w grę ... tak samo jak u Sati.
Poprosiłam Ulv która będzie dzisiaj w schronie i sprawdzi dziadka pod kątem "jajeczek " i będziemy wiedzieć na pewno.