-
Posts
12699 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewatonieja
-
[FONT=Arial]"Hello natalia,[/FONT] [FONT=Arial]i can understand the family, they even apologized for rising hope.[/FONT] [FONT=Arial]At Wenesday a men called, whose asscociation offers places for very old an ill dogs, but in the beginning the dogs live in kennels.[/FONT] [FONT=Arial]Now I wrote that this would be hard for Boni and could worsen his illness, but that we are thankful for considering this, if no foster familiy can be found. I pleaded to look if he could find a foster home for him as he ist used to it. He will talk to the other members of the association and call again next week.[/FONT] [FONT=Arial]Now I asking you once again if Boni will get along with a cat and if he is friendly to all other dogs. Does he live with other dogs at Beata?[/FONT] [FONT=Arial]best regards [/FONT] [FONT=Arial]Birgit" Birgit pisze,że tez nie potrafi zrozumiec postępowania tej rodziny,która deklarowała chęc adopcji.w srode dzwonił facet którego stowarzyszenie oferuje miejsca dla psów starych i chorych, ale na poczatku mieszkają one w boksie,a to niestety może być cięzkie dla Boniego, Birgit prosiła go żeby poszukał dt dla Boniego i on to zrobi.porozmawia z innymi członkami towarzyszenia i zadzwoni w przyszłym tygodniu z wieściami Birgit prosi o odpowiedz czy Boni mógłby zamieszkać z kotami i czy jest przyzjazny do psów(I TU PROSZĘ KOGOŚ O PRZETŁUMACZENIE MOJEJ ODPOWIEDZI) Boni nie mieszka z psami (sunia Beaty nie zaakceptowała go) ani kotami, spotkane na spacerze koty wbudzają jego ciekawość, nie jest agresywny. Beato potwierdzasz? [/FONT]
-
bardzo mocno trzymam kciuki, żeby spełniła oczekiwania nowych opiekunów bo kurde reklamacji nie ma!
-
boję sie że Bafuś może nie dac rady przejśc przez to sam:placz:
-
gybyś mogła dziewczyny wziąc ze soba to by się gadki skończyły ,psy wzięły by się do dzieła az by wióry leciały :razz: Aniu musi być lepiej!
-
to ja wezme animalia.pl adopcje,org i gumtree "Co przydarzyło się owczarkowi o imieniu Boni, że zagubiony, zdezorientowany, z grymasem bólu wypisanym na pyszczku,zapewne wprost z domowych pieleszy trafił na ulicę, a z niej do schroniska?Można domyślać się zaledwie, wszak za przeszłością Boniego zapadła kurtyna "wielkiej niewiadomej", że ktoś pozbył się go, by nie ponosić konsekwencji choroby. Ona nie oszczędza tego pięknego i łaknącego obecności człowieka, psa. Boni cierpi na zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki i by móc trawić pokarm, musi mieć wsparcie specjalistyczną karmą i lekami.To widać stało się wyzwaniem nie do podjęcia przez jego byłego właściciela.Opatrzność sprawiła, że biedak przebywa w chwili obecnej w domu tymczasowym, gdzie dochodzi do siebie po przeżyciach tułaczej samotności. Boni jest przekochanym psem i wspaniałym materiałem na towarzysza dla mądrego opiekuna. Ten musi wziąć pod uwagę stan zdrowotny Boniego i wynikającą z niego pobudliwość, ona w jego przypadku nie oznacza agresji, a jedynie trudność w koncentracji, gdy Boni jest głodny. Ten mankament, jeśli tak to w ogóle można określić, niwelowany jest wspomnianym podawaniem leków i regularnym,3 krotnym w ciągu dnia, karmieniem. Pies nadaje się do zamieszkania zarówno w mieszkaniu, jak i w kojcu.Bez problemu zachowuje czystość, zgłasza potrzebę wyjścia na spacer,a przy takiej odrobinie szczęścia, prezentuje się niezwykle urodziwie,pozwalając prowadzić na smyczy." Osoby zainteresowane adopcją Boniego, dla uzupełnienia wszelkich informacji o psie, proszone są o kontakt z Beatą pod numerem +48 606 300 853 lub pisząc na mail: [email protected] Beato pewnie dostaniesz mejlem powiadomienie o aktywacji ogłoszeń
-
Tofik w kolorze czekolady osłodzi Ci życie!
-
dla mnie jest piękna:loveu:
-
Mariola z Niemiec pyta czy wszelkie formalności będą dopełnione w zw z listopadowa dostawą kasy i leków? dostałam takiego mejla i próboje dojsc o co chodzi [FONT=Arial]"Hallo,[/FONT] [FONT=Arial]wenn sich für Boni niemand meldet, bitte noch mal bei mir melden, ja?[/FONT] [FONT=Arial]Danke![/FONT] [FONT=Arial]Liebe Grüße[/FONT] [FONT=Arial]Anja Griesand [/FONT] [FONT=Arial]www.Bardino.de www.Bardino-in-Not.de"[/FONT]
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e2f8f6f3e13bc3ce.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/20/e2f8f6f3e13bc3ce.jpg[/IMG][/URL]
-
zaciskamy kciukasy!
-
Placek pies zwyczajny tylko z pozoru ...
-
czy coś sie zmieniło?np miejsce pobytu?:razz:
-
ha a ja sie przyznam bez bicia ze z 2-3 tyg temu Justa także chodziła bez smyczy a nawet bez obroży :oops: a w niedziele puściłam ją z przypiętą smyczą żeby mogła pogalopować z Lechem, żal mi jej było bo na prawde miała ochote pobiegać a cała radośc w tym ,że sie biega nieskrępowanie i w dowolną stronę bez balastu :lol:
-
niestety :angryy: [FONT=Arial][FONT=Arial]"Dear Natalia,[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]the family did´t write again. I have no idea why.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Best regards[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Birgit"[/FONT][/FONT]
-
może ktos inny zobaczy to co Wy czyli cudownego psa w potrzebie i sie zakocha od pierwszego wejrzenia
-
dzisiaj z justa spedziłam troche czasu na ganianiu sie z donkiem Lechem na leżeniu pod iglakiem na zżeraniu froliców na zaglądaniu w zakamary w końcu na tyle się rozluźniła przy mnie (zawdzięczam to Lechowi, w którym jest chyba zakochana) były piski i wywijasy np gdy nie wyrobiłam na zakręcie albo musiałam okrążyć drzewko z drugiej strony i ją przy tym pociagnełam ale cóż musi sie przyzwyczaić ,że są sytuacje, które ją zaskoczą ale nie zagrażają jej a czlowiek zawsze pocieszy :cool3:
-
Łódź- Stefan. Nieudana adopcja. Pilnie potrzebny dom
ewatonieja replied to szajbus's topic in Już w nowym domu
Rabbi swoim wyglądem może budzić strach,ale jest potulny jak baranek i pozwala innym psom włazic sobie na głowę, jak go nie pokochać?:oops: