Jump to content
Dogomania

SylwiaN

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SylwiaN

  1. Jagoda wet kazal nam na poczatku zrobic badanie ogolne i posiew moczu, i tam ciezar wlasciwy byl zupelnie ok ( to jest chyba to zageszczenie o ktorym piszesz ? ) , pytal sie mnie w miedzyczasie kilka razy czy pies trzyma mocz , ale ja glupia traba myslalam, ze Misiek nie wytrzymuje w nocy po tych kroplowkach i powiedzialam wetowi, ze wszystko jest ok. Ale teraz zeszlismy tylko na jeden wlew dziennie a pies nadal sika , wczoraj nie dalismy mu wcale plynow i jest jeszcze gorzej . Boze ja sie w tym wszystkim gubie :placz: Nie ogarniam tego , Miskowi jest tyle rzeczy na raz ...guz prostaty , nowotwor jader, zdeformowana prawa nerka w ktorej sa prawdopodobnie 4 kamienie ,niewydolnosc nerek, gluchota, teraz bardzo szybko traci wzrok , boi sie czegos ....to jest taki dobry , kochany pies , tak strasznie chcialbym mu pomoc :-( On tez bierze homeopatyki, Coenzyme compositum i Cantharis compositum S Zaraz jedziemy do weta i z moczem . Serce mnie boli .... [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5516a32f63af34bc.html][IMG]http://images20.fotosik.pl/78/5516a32f63af34bcm.jpg[/IMG][/URL]
  2. Nie wiem juz co robic , w nocy zasikal lozko ....musze wszystko prac , bo byla masakra , wstalam o 5 rano, bo nie mialam juz gdzie lezec , do tej pory popuszczal tylko kropelkami a dzis normlanie z niego lecialo , myslalam ze nie uzbieram moczu na badanie , bo juz mial prawie pusty pecherz jak wyszlismy na dwor. Boje sie co bedzie dalej , jedno w miare opanowane to drugie sie sypie .... Zobaczymy co powie dzisiejsze badanie moczu , boje sie, ze to moczowka .
  3. Aniu to bardzo przygnebiajace :-( Taka mloda psina ....Ale nie poddawaj sie , kazdy pies jest inny i inaczej choruje, ale warto sprobowac !! Jutro robimy mocz na ciezar wlasciwy i krew jak zwykle. Moze bedzie mozna zrobic mala przerwe w kluciach . Trzymam kciuki , zycze aby choc malenka poprawa byla , jednak kilka dni wymiotow moglo troche pogorszyc parametry , moze teraz po kilku dniach kroplowek bedzie choc troszke lepiej, to juz cos !! Pozdrawiam !!
  4. A dostal kroplowke ? Przy uciazliwych wymiotach i biegunce wet powinien nawet zdrowemu psu podac kroplowke, trudno sie dziwic jego oslabieniu . Smolka w kale to prawdopodobnie krwawienie spowodowane byc moze sama biegunka abyc moze czyms innym . Nieprzyjemny zapach kalu ( jesli wogole moze byc przyjemny :D ) moze swiadczyc np. o parwo . Dostal jakies leki oslonowe na przewod pokarmowy ?
  5. [B]Ania[/B]- domyslam sie co czujesz , napisz koniecznie co wet powiedzail !! Od czwartku tez zostaje sama i nie wiem jak sobie poradze z kroplowkami, siostra obiecala mi pomoc, ale Misiek ma respekt do swojego ukochanego pana a do mojej siostry to nie wiem.....chyba beda cyrki. Pozatym Misiek bedzie wiele godzin teraz sam kiedy jestem w pracy i boje sie, ze nie utrzyma moczu , czesto jest tak , ze trzeba wychodzic z nim co 2 godziny ...Jakos trzeba bedzie sobie dac rade :roll: Dzis bylismy na dzialce i Misiek dostal istnego szalu i caly czas szczekal , jakas energia go rozpierala , ale z drugiej strony nie bardzo chce chodzic na dluzsze spacery- tylko na dzialce i w mieszkaniu czuje sie dobrze i widac w nim radosc ,na spacerach zachowuje sie , jakby sie czegos bal- nie wiem co mu jest . Moze to dlatego, ze ma juz bardzo slaby wzrok a mieszkanie i dzialke zna na wylot i porusza sie tam swobodnie nie wpadajac na nic. Pozdrawiam !!
  6. [B]Ania-[/B] moj wet twierdzi, ze mocznik to nie jest duzy problem, bo latwo go zbic i duzo czynnikow moze wplywac na jego poziom niekoniecznie chorobowych, natomiast najgorsza to podobno ta kreatynina, bo ona konkretnie swiadczy o stopniu uszkodzenia nerek .Co o tym sadzisz ? Misio dzisiaj jakis apatyczny , stoi i sie chwieje , ogon w dol ... a jak spal to kilka razy mial dlugie momenty bezdechu az sie przerazilam raz . Moj wet tez daleko od nas , dlatego mam w domu kilka plynow zawsze i rozne zastrzki , no-spe, cymetydyne, metacam .Do tego rozne strzkawki i igly . Nie nadaje sie na psia pielegnierke , rece sie trzesa ...nerwy mam , ale wiem, ze to moze mu uratowac zycie . Pozdrawiam !!
  7. Mam wyniki : mocznik wypadl doskonale 40 , natomiast kreatynina nadal za duza 3,8 :shake: , znowu wracamy do kroplowek , dopiero co udalo mi sie troche rozmasowac guzy ...... Apetyt super , ale dzis wyraznie spadla mu chec do ruchu , na spacerze sam chcial szybko wracac z powrotem. [B]Ania[/B] - i jak z Milva ?
  8. [B]Ania[/B]- to bardzo niepokojace , koniecznie jedzcie do weta !! Przeplukanie na pewno dobrze jej zrobi . [B]sylwiasong[/B]- moj drugi pies to tak zwany " szmaciarz" czyli wszystko co sie da rozszarpac i polknac jest jego (zabawki pluszowe, reczniki, moja koldra i inne rzeczy ktore znajda sie w jego zasiegu ) a potem dluuuugie kupy w roznych kolorach :) Niestety kiedys polknal cos co sparwilo, ze wyladowal na stole operacyjnym w trybie naglym i stracil okolo 10 cm jelita . Oj z tymi psami to sie czlowiek ma... Misio czuje sie doskonale , juz wczoraj nie dostal wlewu a dzis jedziemy za godzinke na badanie krwi . Miedzy innymi dostaje zastrzyki homeopatyczne ktore bardzo polecam : [U]Cantharis compositum S[/U] i [U]Coenzyme compositum[/U] , dzis zapytam weta czy ma je dostawac nadal . Dawno nie mial takiego apetytu i takiego dobrego humoru , a ja juz tracilam nadzieje i to zaledwie kilka dni temu ..... tak bardzo bym chciala aby dozyl do lata , zeby mogl sobie polezec na sloneczku na dzialce , ma takie swoje ulubione miejsce pod jablonka kolo laweczki i tam kiedys bedzie jego miejsce ostatniego spoczyku. Kroplowki niesamowicie mu pomogly , tylko ze w dwoch miejscach chyba cos zrobilam nie tak, bo zrobily mu sie gule dosc duze , zobacze co na to powie dzis wet . Trzymam za wasze psiaki kciuki i pozdrawiam wszystkich !!
  9. Witam ! [B]Ania[/B] - a ja na poczatku myslalam, ze to jest bialy owczarek niemiecki ,:oops: nawet nie wiedzialam, ze istnieje taka rasa :oops: [B]Sylwia[/B]- trzymam kciuki za twoja psinke ! Wczoraj Misio byl w stanie bardzo ciezkim , noc z poniedzialku na wtorek zarwana , biegunka sie zaostrzyla doszly wymioty , drgawki i wlasciwie jak jechalismy rano do weta , to myslalam, ze to koniec. Ale nasz wet spokojnie wpakowal w niego kroplowke , kilka zastrzykow , dal do domu cala siatke plynow ringera ze sprzetem i zaladawanych strzykawek z roznymi lekami i opisem, i powiedzial , ze dajemy mu jeszcze pare dni na intensywnych kroplowkach , bo on widzi w naszym Misiu straszna wole zycia i sile i wtedy zobaczymy . Kreatynina skoczyla na 4,2 , BUN 58 ( nadal nie wiem w jakich jednostkach tylko, ze norma to 21 ) . Krolpowy dostaje podskornie , bo jak mial venflon to go sobie ekspresowo wygryzl , jest bardzo cierpliwy i widac, ze lepiej sie czuje , nie pije juz tyle i nie sika, oczywiscie nie wymiotuje, nie ma drogawek , tylko sa momenty , ze godzinami chodzi po mieszkaniu nie mogac znalezc sobie miejsca . Juz ociupinke zjadl , ale samo miesko i to po wielkich prosbach i zachetach . Udalo nam sie dzis nawet przemycic tabletke nasercowa w kawaleczku mieska , bo od kilku dni byl bez lekow . Oto Misio : [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=35f6398690507319"][IMG]http://images20.fotosik.pl/8/35f6398690507319m.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiam serdecznie !!
  10. Bardzo dziekuje za odpowiedzi , [B]velma[/B] dobrze, ze mi przypomnialas !! pietruszka !! , niech tylko zacznie jesc , bo na razie nie mam jak jej przemycic , ale dzis czul sie lepiej , moze jutro bedzie mial lepszy apetyt .Niestety jego mocznik chyba nie jest staly, bo czasem nic nie czuc a czasem nie mozna wytrzymac tak strasznie od niego zalatuje . Niestety do weta na badanie krwi jezdzimy jak czuje sie lepiej, bo mamy dosc daleko a nie chcemy go meczyc podroza kiedy czuje sie bardzo zle. W domu mam wszystkie leki pierwszej pomocy i staly kontakt telefoniczny z wetem i jakos dajemy rade. [B]Ania[/B]-nie obrazam sie :) ale nie moge poddac sie bez walki , juz kiedys wygralam wojne o zycie mojego jamnika Tytuska, ktorego wszyscy weci skazali na smierc oprocz jednego , ktory powiedzial, ze wezmie odemnie pieniadze jak pies przezyje , wiec bedzie mial motywacje . A pozatym Misio jest psem o niezwyklej woli zycia , zrobie wszystko co tylko bede mogla . [B]Jagoda[/B]-"Najlepszą kuracją dla niego pewnie jest Twoja obecność i czułość"- dziekuje !! Szkoda , ze psie zycie jest takie krotkie :-( Jutro go przepluczemy , dostanie duza dawke rozkurczowych i duzo ringera , moze to co tam jest uda sie wyplukac . I musze poprosic weta o cos na apetyt , Misio kiedys wazyl 24 kg , teraz 16 :-( jak taki zasuszony staruszek , te lapki tylne takie chudziutkie , ze nie ma w co zrobic zastrzyku domiesniowego . Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za odpowiedzi, jak tak o tym wszystkim pisze robi mi sie lzej .
  11. Witam wszystkich! Wczoraj znalazlam to forum i ten temat , chociaz przebrnlam dopiero przez 15 stron dowiedzialam sie bardzo duzo i mam zamiar powoli przeczytac wszystko . Moj Misio ma 15 lat , od polowy grudnia walczymy o jego zycie , wszystkko stalo sie nagle , dostal kolki nerkowej , potem skoczyl mocznik i kreatynina , dolaczylo sie silne zakazenie ukladu moczowego , wyszla niewydolnosc serca i guz na prostacie . Pies ma potworne ataki bolu , czasem jest tydzien spokoju a czasem sa przez kilka dni pod rzad . Wyplakalam juz chyba wszystkie lzy , ale przez tych kilka dni kiedy czuje sie dobrze mam nadzieje, ze to w koncu minie, moze to ostatni atak, moze te kamienie tak sie uloza ze wszystko wroci do normy. USG wykazalo kamienie w prawej nerce , mocznik 48, kreatynina 3,6 ( nie znam jednostek bo wyniki sa u weta) . Nie ma apetytu , czesto wymiotuje i od kilku dni ma biegunke. Do tego dochodza dreszcze , nigdy nie wiem czy to tylko oznaka zlego samopoczucie czy nadchodzi bol. Wszyscy mi radza uspic go, ale ja nie potrafie , bo zostala mi jeszcze odrobinka nadzieji . Mam takie pytania : - czy ipacitine daje jakies widoczne rezultaty ?oraz jak przemycacie to psu kiedy nie chce nic zjesc ? -czy ktos stosowal ginjal? -czy wasze psiaki siusiaja moczem o konsystencji rozcienczonego mleka , albo rozpuszczonego wapna? -czy moge dawac psu ziemniaki, kasze lub ryz nagotowane na kosciach ( o diecie renal mowy nie ma , nie ruszy) a chodzi mi o to aby byl smaczek , ale jak najmniej bialka -Czy wasze psiaki maja problem z utrzymaniem moczu ? Mialam dzis isc do weta , ale przelozylam wizyte na jutro , przez telefon kazal dawac nifuroksazyd na ta biegunke, tylko jak na razie nie mam go jak przemycic bo nie chce tkanc nawet najbardziej zakazanych ale najsmaczniejszych kaskow a nie chce go stresowac upycheniem tabletki na sile , zreszta jest taki sprytny , ze niby polknie i po chwili znajduje rozmemlana tabletke na podlodze. To na razie tyle , pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkich chorym pieskom aby nie cierpialy !!
×
×
  • Create New...