-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
ta nie ma IM, ICH, ONI. Tam jest samotna, bezrobotna matka z dwójką dzieci, z czego jedno jest niepełnosprawne i jeździ na wózku. Pies miał być radościa, pomocą. Niestety, chłopiec nie tylko nie może trzymać psa na spacerze, jest "atakowany" przez spaniela który wskakuje na wózek bez opamiętania gdy chłopiec wjeżdża z mamą do domu. Chłopak zwyczajnie się go boi. To przerosło rodzinę. Dobrzey ludzie, naprawdę nie chcą go oddawać ale nie potrafią sobie pordzić. Ja to już konsultowałam z kim się da i każdy jest podobnego zdania... dom z ogrodem...
-
Tak, był wnętrem, jest po zabiegu kastracji i po wizycie u behawiorystki, która zaleciła ćwiczenia. W tej chwili samo wyjście na spacer zajmuje do 2 h a pies i tak zachowuje się przy drzwiach i po wyjściu nagannie:( Tu jest jego dawny wątek adopcyjny [url]http://www.dogomania.pl/threads/186031-Cocker-spaniel-Aslan-ju%C5%BC-w-DS.Trzyma%C4%87-kciuki-za-urwipo%C5%82cia[/url]
-
zapał nie padł, ale co więcej można zrobić niż ogłoszenia i czekanie?:(
-
Będziemy szukać chyba nowego domu dla spaniela Aslana...jest agresywny do innych zwierząt, bardzo hałąsuje na spacerach,wariuje przy wyjściu z domu, ciągnie na smyczy jak szalony i pogryzł innego psa... Rodzina nie chce go oddać, ale ich praca z psem nie rpzynosi rezultatów...
-
W cuda wierzysz? Brązowa i kot...hehehe... Eeeee yyy nie, ja mu nie dam rady szukać domu...Kolejne zamartwianie się gdzie on trafi,na kogo, widać nie potrafię dobrać domu to jak mam dobrać temu cockerowi kolejny domek? Przerosło mnie to i więcej się nie zajmę żadną adopcją bo widać nie potrafię tego robić. Pies w kagańcu nie może aportować, a on się bawił piłką, na zamkniętym terenie. Otworzył sobie bramkę.
-
Hm...no ale dlaczego miała się nie połasić? Telefonów było mnóstwo i same barany dzwoniły po niego. Był miły, grzeczny, a jedyne zastrzeżenie - ciągnął na smyczy. Niestety,pies wczoraj otworzył bramkę od boiska na którym aportuje i pogryzł innego psa... Mi już ręce opadają...
-
tam jest przejście do strony głównej i prawdziwych rysunków. Ty się nie szkol na moich warzywnych kochankach, bo ja o rysowaniu nie mam zielonego pojęcia i tak sobie waliłam te kolory bez ładu i składu:P Ale każdy może stworzyć swój rysunek a potem pokazać innym jak powstawał krok po kroku.
-
Jeśli już o tym było, to proszę, nie krzyczeć... nie mam czasu śledzić całego wątku, a bardzo bym chciała:( Znalazłam takie coś w sieci... po wejści una stronę główną można rysować takie coś... Niektórzy cuda tworzą, ja oczywiście nie umiem więc zrobiłam historię warzywną;) [url]http://sketch.odopod.com/sketches/213980[/url]
-
5 miesięczna prawie dobermanka ZEJA w dt u KANY! Ma super DS!
Betbet replied to kikajerry's topic in Już w nowym domu
NOooo tlyko że małą potrzbeuje pilnie DT bo tam nie może zostać dłużej, jeśli nie chcemy jej oddawać gdziekolwiek... -
Gdynia Grabówek. Dogtor zgodzili się spróbować pomóc. Ze sobą go nie wezmę bo i nie mam kiedy. PRacuję o 17, a w weekendy teraz wyjeżdżam. Wszystko moja wina, Brązowa. Bo to ja źle dobrałąm psu dom...a ludziom psa:/
-
Oooos zkoda, że ten weekend bo mieszkam przy Tatrzańskiej i często zabieram na spacery psa sąsiadów. Co prawda jest mało towarzyski wobec innych psów, ale rpacujemy nad tym;)
-
Brązowa zaraz Cię huknę... nie pisz tak o tej kobiecie...Ja ją zapytałąm cyz mam go zabrać i co usłyszałam:"Nie, proszę nie...KOcham go,dzieci bardzo go kochają tlyko nie wiemy jak sobie poradzić". A miejsca dla niego nie znajdę. Dla zdrowego fajnego psa nie potrafię to dla tego oberwańca? Ma samozaparcie skoro jeździ z nim gdzie trzeba, ćwiczy, próbuje. Spróbujemy z szelkami, tylko muszę jakieś kupić w takim razie. Nie znam się na tym, nie wiem czy będę umiała rozmiar dopasować...ych... Akucha sorka, że CI tu zaśmiecam, ale już naprawde probuje wszysktiego... Ty masz ianczej troche na wsi...i majac wlasny ogródek:( Tutaj pies w takiej zbitce bloczków budzi całe osiedle...Ja na miejscu babki bym się poddała:( Chyba brązowa jeszcze nie rozumiesz jednego. To ja wiozłam tego psa aż ze Świnoujścia...i ja go oddałam do adopcji...więc to ja zafundowałam tej kobiecie kłopot... jestem za to odpowiedzialna...
-
on targa tak,ze jest małym cockerem a mnie prawie przewracał. Nie pomaga mu nawet kantar, woli skręcić sobie kark... Naprawde przeżyłam szok, gdy to zoabczyłam...rodzaj..hm...amoku?U Michalskiej zachowywał sie ...wzorowo. Był w obcym optoczeniu, ze zrównoważonymi psami. Nie atakował ich, był uroczy:O
-
A tu masz więcej o nim. Lubi aportować al nie jest w stanie skupić się na zabawie gdy zobaczy psa. Ma możliwość biegać luzem na zamkniętym boisku dwa razy dziennie i aportować ale... on nie chce tego robić, bo jak zoabczy psa za ogrodzneiem to koniec. Staje rpzy siatce i skamle pół godziny. A tu masz więcej o nim. To młody pies. 1,5 roku. Ja nie byłam w stanie z nim wyjść na dwór. Nawet w schronisku w Ciapkowie, gdy ciągnął mnie Baribal byłąm w stanie jako tako nad nim zapanować(spory pies). Nad tym cockerem nie potrafię... http://www.dogomania.pl/threads/190778-Aslan-cocker-spaniel-coraz-bardziej-agresywny...Kastracja-konieczna!
-
5 miesięczna prawie dobermanka ZEJA w dt u KANY! Ma super DS!
Betbet replied to kikajerry's topic in Już w nowym domu
kikajerry przy adopcji zaznacz, że warunkiem adopcji jest PODPISANIE UMOWY ADOPCYJNEJ i STERYLIZACJA. Sterylka jest konieczna, gdy sunia osiągnie odpowiedni wiek. Żeby nie było, że oddasz sunię do aodpcji a za rok dowiesz się, że ma 10 szczeniakó i teraz trzeba szukać dzisięciu domów... Nie oddawaj jej zbyt chętnie. I uważaj z tym dowozem, pytaj ludzi czy mogą przyjechać po sunię sami, czy zgadzają się na wizytę przedadopcyjną. Nie oddawaj jej "byle szybciej". JEśli masz tel. w Orange podaj mi swój numer na priv, zadzwonię do Ciebie w weekend i powiem Ci na co powinnaś zwrócić uwagę oddając ją komuś, -
Nie przywiąże...babka jest swietna..kazdy inny oddalby juz tego psa 10 razy, ona walczy...sama jej go wiozlam do adopcji, nooooo:( On już był powalony jak go oddawałąm do aodpcji, ale nie wiedziałam, że AŻ tal. To spaniel po przejściach... NIe ugryzł...tzn ugryzł raz dzieciaka, ale babka nie do krwi - to raz i babka nie widziała tego więc nie wie jak zachowało się dziecko (jest roztropna). Kobieta jest świetna ale ...za miękka chyba na tego gnojka małego. On nie straszy przy wyjściu...on dostaje zajoba ze szczęścia i radości. Ciągnie, skacze, a potem...rzuca się na inne psy i budzi całe osiedle o poranku swoim skamleniem... Pies był u Magdy Michalskiej, dała porady...ale...no póki co nic... NIe mam numeru do Millarcki. Podaj mi na prov, proszę, sama tam zadzownię, zapłacę tlyko niech ktoś pomoże temu psu...
-
Ech, no co można zrobić...nic:( Dorbze że jest na uprzywilejowanym, chociaż tyle:(