-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
dzieki..napisze do niej
-
a who is irma?
-
jest młodym kotkiem, ma kilka miesięcy...stan jego oczu to zapalenie spojówek i czyjeś zaniedbanie...:(
-
Dzisiaj wracając z uczelni zauważyłam leżącego na środku chodnika kota. Nie wyglądało to naturalnie-masa ludzi, a ten leży. Równocześnie ze mną podeszła do niego jakaś dziewczyna. Kot miał liczne rany na głowie, pyszczku, ale nie wyglądały na świeże. Sprawdziłyśmy czy może chodzić- owszem ,ale mocno kuleje na przednią łapę. Nie miałyśmy jak go zabrać, przyniosłam karton z pobliskiego sklepu, ale uciekł z niego w krzaki. Obława trwała 2 godziny, załatwiłśmy samochód, udało się go dorwać i ta dziewczyna (Magda) zabrała go z chłopakiem do weterynarza. Mają zrobić mu zdjęcia i mi wysłać. Wet dał mu jakiś zastrzyk, powiedział, że to nie są świeże rany. Kot na jedno oko nie widzi, na drugie może też oślepnąć. Nie wiem jak mu szukać domu, Magda będzie go miała te kilka dni dpóki będzie miał podawane zastrzyki. Potem...nie chcę myśleć... Pomóżcie znaleźć dla niego jakiś tymczas, proszę! Jest milutki, nie drapał gdy go złapałam i podniosłam. Tylko ma takie starszne oczy, jakby mu zaszły tkanką...:placz::placz::placz::placz::placz: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/%5Burl=http://img46.imageshack.us/my.php?image=1004507dn7.jpg%5D%5Bimg=http://img46.imageshack.us/img46/3185/1004507dn7.th.jpg%5D%5B/url%5D[/IMG][URL="http://img46.imageshack.us/my.php?image=1004507dn7.jpg"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3185/1004507dn7.th.jpg[/IMG][/URL] Nie chciałam takiego prezentu dzisiaj na urodziny:placz::placz::placz:
-
piesek juz jest w nowym domu.anarchizmo jak mozesz zmien tytul watku
-
"Max" ma już nowy, bardzo fajny dom. Przyszłą po niego dziewczyna z tatą, mówili, że widzieli jak ktoś go kiedyś wrzucił do autobusu i uciekł. Pies był przerażony, jechał kilka rpzystanków, a potem wysiadł. Chcieli go wtedy zabrać, ale nie mieli smyczy. To był "Max" albo pies identyczny jak on( zakładam niewielkie prawdopodobieństwo). Gdy zoabcyzli ogłoszenie to odrazu zadzownili do mnie i po godzinie byli na naszej stancji. Przesympatyczni ludzie, chcą utrzymywać kontakt, bo zauważyli, że będę tęskniła... Się dećko poryczałam:oops::placz: To wyjaśnia czmeu nikt go nie szukał. Bo to prawdopodobnie pies porzucony, a raczej podrzucony do autobusu:angryy::angryy:
-
zmilczmy do cholery...zmilczmy...
-
no już dawno zaznaczałam żeby przestać tu jazgotać.bez sensu kurde niech ktoś to szybko zamyka!!! ja jestem mega tolerancyjna i pomagam wszystkim mniejszym, innym, nie odrwacam się od nikogo,ale takich bzdur to nie znoszę...
-
zwierzaka do schroniska to bede podrzucala ja jak nikt mi go nei zdejmie z tymczasu:placz:
-
a ja sprezetowalam rok temu kolezance z pokoju na stancji kota (jej domowego kota ktos przejechal i rozjechanego wrzucil im na podworze...chcialam zrekompensowac strate). rodzice: niebieska rosyjska kotka + dachowiec. efekt=niesamowity egzotyk. niespotykany.cud. sypaly sie kolezance propozycje odkupienia go. mieli na Jasza ochotę zarówno hodowcy, weterynarze jak i zwykli ludzie. była KOLEJKA i chęć by został reproduktorem. na to wszystko współlokatorka poszła i ...wykastrowała go:multi: za to Ją cenię. to jest Rozsądny Człowiek. wracając do wątku Normana. czy tylko ja mam wrażenie, czy Lavinia sie tu nie odzywa? jak przekupki na targu, że Nikki pyskata z natury to wiem:diabloti: ale powoli zaczynam być przekonana, że Norman powinien trafić gdzieś poza Was dwie. obrzydziłyście ten wątek już chyba każdemu. sorry za dosadność, ale ile można o tym samym!!! ponadto gdzieś w tym wszystkim zagubiły mi się informacje o tym co teraz się dzieje z Normanem
-
niestety anarchizmo chodziła z nim w okolicy gdzie się znalazł i nic. my dziś go wyspacerowałyśm ywe wszystkie strony. niestety ten cały stres odbija się też chyba na jego brzuszku. musimy wychodzić dość często:shake:
-
czas leci...a on spedza czas piszcząc i patrząc w okno.tak wyczekuje swojego pana.zobaczcie:placz::placz:uspokaja sie na jakis czas, poprzytulam go, wytluamcze ze wszystko jakos sie ulozy, ze nie damy mu zginac, a on potem znowu zaczyna:placz::placz: tak cichutko, nie wyje...tylko popiskuje...i strasznie wzdycha:-( [URL=http://img82.imageshack.us/my.php?image=allegroikura229js4.jpg][IMG]http://img82.imageshack.us/img82/4093/allegroikura229js4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img80.imageshack.us/my.php?image=allegroikura226vg2.jpg][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/1695/allegroikura226vg2.th.jpg[/IMG][/URL]
-
W poneidziałek powiem o nim u siebie na antenie, powiadomiłąm też zaprzyjaźnione Radio Gdańsk z chęcią pomogą. Schronisko dostało jego foty. Jest jedna Pani zainteresowana obejrzeniem go w środę po powrocie z konferencji. Może się uda. Czasu jest mało.
-
my dzisiaj też ruszamy z plakatami
-
wiem, że rpzez tydzień dziewczyna, która miała go u siebie ostro szukała właścicieli, łącznie z akcją plakatową. niestety coś nie moge sie z nią teraz skontaktować, ukradli jej komórkę i z kontaktem są problemy.
-
wiem że sobie nie da rady:placz: on jest niesamowity, tak bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, już szybko sie zadomowił, zrozumiał zasady jakie panują w domu, czasem tylko podchodzi i popiskuje żeby przytulić go mocno, bo chce ciepła. :placz::placz:sama sie zamkne z nim w tym schronisku nooo!!!! dlaczego nikt go nie szuka?
-
pomocy dla anszego nietoperza. chetny do zabawy, pięknie równa na spacerze. gdybym tlyko mogła go zatrzymać:( ale nie moge!
-
A ja będę niestrudzenie podnosić Maxa. To jest dla mnie teraz sprawa życia i śmierci. Nie pozwolę go skazać na schronisko.
-
wydaje mi sie, że nadaje sie dla młodej energicznej osoby, która chciałaby troche z nim popracować. i tak patrzy przez to okno... [URL=http://img526.imageshack.us/my.php?image=allegroikura225qr2.jpg][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/1434/allegroikura225qr2.th.jpg[/IMG][/URL]
-
W nocy z 28/29 kwietnia, w okolicach Cinema City Krewetka w Gdańsku, znaleziono pieska. Weterynarz określił jego wiek na 10 miesięcy - rok. Miał na sobie metalową obrożę. NIKT SIĘ PO NIEGO NIE ZGŁOSIŁ! Od dziś MAx(bo tak jakby reagował na to imię, ale nie do końca) jest u mnie w domu tymczasowym. To już jego drugi tymczas. Max jest niesamowicie urodziwy. Smukły, średniej wielkości z pięknym spojrzeniem. Sytuacja, w której się znalazła przeraża go. Popiskiwał przez pierwszą godzinę, potem usnął. [URL="http://img402.imageshack.us/my.php?image=allegroikura214bm0.jpg"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/10/allegroikura214bm0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img142.imageshack.us/my.php?image=allegroikura207mf9.jpg"][IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8552/allegroikura207mf9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img405.imageshack.us/my.php?image=allegroikura212yh6.jpg"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7865/allegroikura212yh6.th.jpg[/IMG][/URL] Ładnie chodzi na smyczy. Reaguje na podstawowe komendy, chociaż czasem z przerażenia zapomina o co proszę. Wykonał nawet aport z przyniesieniem mi piłki do dłoni. Bardzo dobrze zachowuje się w autobusie i tramwaju. Ktoś widać już z nim jeździł, bo wiedział że trzeba usiąść i nie wariować. Prawdopodobnie był wpuszczany na kanapę, ale szybko zrozumiał, że my mu wchodzić na łóżko nie pozwolimy. Tyle już o nim wiemy mając go od 2 godzin. Max idąc z nami szczeknął kilka razy do mijanych psów. Tak jakby opowiadał im swoją smutną historię. Troszku reaguje jak ktoś przechodzi za drzwiami wejściowymi. Może ktoś go szuka? Trójmiasto proszę o pomoc, to mój pierwszy tymczas i chciałabym, żeby skończył się bardzo szczęśliwie. A tak wypatruje cały czas swojego pana: [URL="http://img80.imageshack.us/my.php?image=allegroikura232qh2.jpg"][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/7963/allegroikura232qh2.th.jpg[/IMG][/URL]
-
hmm z tego co wiem to charty moga niestety zrobic kotu krzywde przy zabawie. one lubia tak podduszać...ale moze sie nie znam...
-
fandango, pozwoliłam sobie przeczytać Twoje posty na forum miłośników chartów. jestem nieco zaniepokojona. masz mnóstwo wątpliwości. jeśli mogę to zacytuję Twoją wypowiedz stamtąd: " Natomiast czas spacerów... jezu, przecież ja pracuję i to długo [IMG]http://www.psy.mgt.pl/psy/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] A nie chcialabym psa skazać na siedzenie w domu, bo np. moja córka będzie miała jakieś smutne doświadczenia i bdzie się bała wyjść na spacer... bo i tak może być. Osobiście kiedyś, mając kundelka (jako dziecko) przeżyłam dość przerażające dla mnie i dla psiny zajście; otóz dwóch wyrostków chcialo suczkę (która wyglądała trochę jak japan chin) wsadzić do reklamówki! Na moich oczach! No cóz, chyba pozostanie mi kiedyś kupić.. ratlerka???? [IMG]http://www.psy.mgt.pl/psy/images/smiles/icon_twisted.gif[/IMG] Chyba więc muszę zagłuszyć rozbuchane marzenia o posiadaniu borzoja [IMG]http://www.psy.mgt.pl/psy/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] [IMG]http://www.psy.mgt.pl/psy/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] [IMG]http://www.psy.mgt.pl/psy/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]" Borzoj musi się wybiegac fandango. Twoja córka ma 11 lat. Jesteś pewna że poradzi sobie z tym? To nie jest teraz faworyzacja Nikki, bo dla mnie pies ma trafic w najlepsze miejsce i jesli bedzie jakies obiektywnie lepsze, to rzecz jest oczywista.
-
niestety wlasnie Pani telefon milczy. poniewaz jak pisalam Ci w smsie ja w sobote musze byc w domu do rana do wieczora, to wole go jak cos zabrac jutro wieczorem. o 18:00 oddaje do nowego domu mixa szczeniaka labradora(ufffff) i bede wolna. dogadamy sie jeszcze i podjade na Wrzeszcz. wlasciciel niestety sie nie znalazl narazie:( ale wciaz wierzymy ze jakos zacznie szukac psa!!!
-
co z psiakiem?????
-
hmm ale kto i dlaczego napisał? nie wiem bo nie wchdoze na charcie forum