Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. poniewaz moje sterylki cos nie wychodza to mamy takze na Żabke czy tam Żabine
  2. jak nie ZART to super....wiadomo cos wiecej o domeczku?
  3. akucha no była taka myśl żebym ją wzieła... mi sie wydaje, że Ty to musisz dobrze przmeyślec..bo jak ją oddasz to też może się coś stać. przecież ja Ci na 100% nie zagwarantuję, że jej coś nie zeżre albo co...Jadźkę braliśmy jako malucha, zapoznała psa i otoczenie, przywykła, a obiekt jest tak ogromny że hasania miała pod dostatkiem. czasem pojawiała się gdzieś tak nagle że dostawałam palpitacji... ja bałabym się adoptować ją od Ciebie...jest śliczna, ale... zresztą mamy teraz kota.rudego.taki duch,pojawia się i znika, ale się nie boi.
  4. ej no Mieciu Mieciu...schronisko to nie miejsce dla wielkich bab...w ogole to nie miejsce dla bab....wyłaź
  5. no nie wierze...aniaaaa zdjecia kotaaaaaaaaa:diabloti:
  6. Betbet

    Brązowa sucz

    mam jakis feralny dzien. do domu wrocilam o godzinie 8 rano, przede mna były 2 interwencje i nauka jazdy...przecyztalam te wiadomosc Wioli i umarłam...potem interwencje stresujące a podczas jazdy koles wymusil pierwszenstwo i gdyby nie instruktor pisałabym smsy ze szpitala:( troche za dużo jak na prima aprilisa. ale gdy kiedys bede chciala kogos wykonczyc na zawał to sie zgłosze do Wiolki:diabloti:
  7. Betbet

    Brązowa sucz

    ja. i co?????
  8. Betbet

    Brązowa sucz

    ja dzis zadzwonilam do cray-fish i spytalam czy amieta tego szczura co to lezal zdechly jak remontowalismy siedzibe..i powiedzialam ze wszyscy z nas dostali jakiegos grzyba, trzeba natychmiast jechac do stacji sanitarno-epidemiologicznej (a ostatnio cray miala jakies przebarwienia na skorze i sie zastanawiala co to) i powiedzialam ze to pewnie ten grzyb, ze jest niebezpieczny, a badanie 100 zł...uwierzyła... jak powiedziałam prima aprilis to sie rozlaczyla i potem nie chciala ze mna gadac...hihih za to Qrara, ma wspolokatorka zadzowniła do narzeczonego, że przyprowadziłam na tymczas malamuta i boksera z interwencji, ze musza zostac u nas na kwarantannie. Narzeczony kazał jej nie wychodzic z pokoju, nie zblizac sie do psow(sam miał malamuta i zna charakter tych psów). Powiedział ,że jestem nienormalna:megagrin:
  9. no co Ty taka jest...pasująca... dobra, dobra. Berek...Berek i jego alergia...
  10. ojejaaaaaaaaa no tak cieplo pies chce do domuuuuuuu
  11. Betbet

    Brązowa sucz

    hehe....wariatki, zwykle wariatki jestescie...:P
  12. Betbet

    Brązowa sucz

    pewnie że w rozpaczy!!!!!!!!!! tylko akucha wie w jak wielkiej bo na nią mój ogrom rozpaczy spadł...
  13. Betbet

    Brązowa sucz

    Mama nie zgodziła się na wyżłoboksera...
  14. narazie sa malusienkie wiec nie musza jesc much, ale kiedys jedna maluśka taka tam wpadla...no i ją wyssały a w ogóle to Wy nie wiecie, że ja je hoduję po to, żeby potem wystawiać na bazarki na sopociaki:>
  15. ale wstretne jestescie. no pewnie ze rosiczki to bardzo dobrze znosza, rosna jak szalone.kolezanka probowala wyhodowac, nie wozila i nie wyrosly:diabloti: i jestem calkiem normalna, strasznie duzo wysilku i uwagi kosztuje pielegnowanie ich to jak mam zostawic:placz::placz:zdechna, torf musi byc wilgotny,a ja nie mam komu zostawiac:-(:-( steeeee ryyyyyyy liiiiiii zuuuuuuuu jeeeee myyyyyyyy alalaaaaaaaa
  16. pochwalisz sie czy mamy zgadywac. a moze poufne?
  17. no jak to kogo...kanape. dam sie zabić za to że kanape, stalam wystarczajaco dlugo rpzed jego boksem i wpatrywalam sie w niego przy pierwszej wizycie zeby nie poznac
  18. Pynia na bank, ten sam usmiech, jak ze zdjecia mi sie snila.
  19. Akucha!!!!!!!!!!Zapomniałam rano napisac! Pynia mi sie snila!!!! Pamietam jak przez mgłe, ze gdzies jechałam samochodem(nie mam prawka hehehe) nagle zadzwoniła Mama i mowi ze przyjedzie do nas Dorocia z psem.no to ja zawrocilam, czekam w domu, dzownek a tam moja Babcia z...Pynią!!!! To naprawde była Pynia!!! no i wesżły do srodka, Pynia była troche wystraszona, ale dała mi sie wziac na rece i gdzies z nia poszłam...
  20. a dzieki, nie zauważyła, przepraszam:oops: wożę, wożę, bo trzeba podlewać, nie mogę ich zostawić hehe:)
  21. to czekamy na foty, straszie jestem ciekawa, bo to oryginalny psiak wielce wg mnie
  22. słuchajta wrzuciłam tam linka do bazarku na Sopot. da rade to wrzucić w 1 posta? ale fajiuche torby, moja z jednorożcem objechała już pół Polski, bo wożę w niej....moje rosiczki których nie moge zostawić ani na dzień samych:lol:
  23. pozwolę sobie napisać, choć to Brązowej działka. z tego co ja wiem to pieski wyprowadzają tylko wolontariusze, ja np tam byłam i mimo że pomagam co jakiś czas jak mogę bazarkami sopociakom to nie wyprowadzam ich, bo nie jestem wolontariuszką. sama przyznasz, że to ma sens. nigdy nie wiadomo, co ktoś obcy mógłby zrobić psiakowi. ludzie mają takie dziwne pomysły, Ty byś wyprowadziła, ale ktoś inny mógłby skrzywdzić. ponadto wydaje mi się, że psy znają wolontariuszy, a wolontariusze psy. to pewnie też ma duże znaczenie, bo przecież wolontariusz wie, czego pies może się przestraszyć, jak się zachowa i jak go prowadzić. kasiktd jesteś z Trójmiasta?
×
×
  • Create New...