oni maja ogród i taki duży teren ogrodzony, ta sunia nie mieszka w domu tylko na werandzie ma legowisko a tak to łazi po całym terenie, ja jemu mówiłam że on i chory i mało grzeczny, zresztą widział co zrobił z budami i całym terenem i sie śmiał tylko z Pepka że łobuz
ale ciągle mam mieszane uczucia, wiesz jego trzeba dużo przytulać i znosić to że skacze ja mam cierpliwość, trzeba mu leki podawać i sprawdzać doopkę, dla mnie facet to facet, taki sobie zawsze
jak mu nie przejdzie i jego żona też będzie skora do przyjęcia Pepka to się będę poważnie zastanawiać, teraz w miare szybko musze go wykastrować i Baska też:angryy: bo sie zrobił straszny