Mundiś zakończył wczoraj kurację antybiotykową, oczka jeszcze kropimy przez najbliższy miesiąc. Na lewym blizna znacznie zmniejszyła się, natomiast na prawym bez zmian - blizna jest za stara i dlatego nie zniknie już.
Mundi znaczył teren ze stresu. W noc sylwestrową byłam tego świadkiem, na moich oczach zsiusiał się zaraz po usłyszeniu huku petard :( Na szczęście strach minął i nie mamy już tego typu sytuacji.
Zamówiłam mu dzisiaj na Allegro adresówkę z grawerem. Jak już ją chłopczyk założy, pochwalimy się ;)