Tomek miał ciasteczka dla psiaków i przekupywał je. Carmen oczywiście wielki łasuch poszła na to. No i obie biegały za Tomkiem. A my w tym czasie rozmawialiśmy z panem Markiem. On już mnie włascicwie wszystko wypytal przez telefon, ale chciał usłyszeć jeszcze raz. Więc opowiadałam jak było ze sterylkami, jakie leki, że Olci uszka chorowały... że Carmelek ma biegunkę.