Niestety Masza nie szuka juz domu. Zstaje w domu tymczasowym. Pisze niestety bo nie jest to idealny dom... Facet jest alkoholikiem i wprawdzie jest dobry dla maszy i swojego psa, śpią w domu, na łozku ale gdy pije(a ma tzw. ciągi alkoholowe) to zwyczajnie zapomina im dawac jeść. Paweł jeździ do niego co drugi dzień i sprawdza czy psy mają jedzenie itd. Facet absolutnie nie chce oddać Maszy... Juz po raz drugi trafił sie dom i nic z tego - nie chce jej oddać. Faktem jest, że Masza jest do niego przywiązana ... jedyna nadzieja to ukraść ja jak będzie pijany ale dom musiałby byc juz gotowy... ech...
Zawieszam adopcje Maszy. Pilnujemy jej.:oops: