-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
Jak sie spotkamy to mi to blizej wyjasnisz bo cos nie kumam.:shake:
-
Doda tak to jest ten domek, owszem o kosztach paliwa tez juz rozmawialam rozbijemy je na trzy czesci kazdy daje po stowie bo tyle mniej wiecej wychodza koszty paliwa, czyli obecny wlasciel, fundacja i przyszly wlasciel ale jeszcze potrzebna ktos kto bedzie mogl boksia tam dowiezc, i to musi byc do piatku tego tygodnia albo dopiero w przyszlym tygodniu, gdzie ja jestem po granicami Polski.
-
Z domowym pieskiem jak wiesz dorixx nie jest taka prosta sprawa, bo to piesek mamusi :diabloti::angryy::mad: dowiedz sie jak najwiecej o psiakach. Tatusia Maxsia spotkalam dzis w lecznicy, przysli z nim do szczepienia na wscieklizne, od razu go poznalam, a on oczywiscie nie tylko mnie wylizal ale z wszystkimi psiakami jakie tam byly chcial sie bawic. Dostalam tez skromna obietnice ze pomysla o towarzyszu dla Maxia.
-
"Jack Russel Terrier" - wesoły szczeniaczek sunia.
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Czyli wilk syty i owca cala, a ci z Jaworzna tez dostana sunie taka jak tam pasuje. -
Wiem Ania tez mi to mowila, tylko po jej wyjsciu pomyslalam ze przeciez obecni wlasciele musza podpisac umowe zrzeczenia, no i umowe pokrycia kosztow sterylki chociaz w polowie, a jak juz sunia bedzie odebrana to pozniej moze byc roznie.
-
A ja znow widzialam sunke ktora nawet do mnie podeszla jak weszlam do kojca, powolutku robi sie smielsza i nadstawia lepek do glaskania :loveu: ale mowie wam to co zrobila z niej cotka Ulka wola o pomste do nieba:placz: ta ladna siersc ktora co prawda byla oblepiona g...nami ale bylo widac ze sunia czarna jest, to to co zostalo to wyglada strasznie, a skora w przerazajacym stanie miejscami nawet gnije, i Ulka mowi ze te miejsca gnijacej skory tak smierdza.:-(
-
Ulka wspominalas cos o Plamce ze jutro mozna by ja przewiezc do nowego domku, a gdzie do jakiej miejscowosci bo trzeba by to dzis dograc.
-
No to jestesmy jednomyslne, dzwonilam jeszcze teraz sprawdzic trase otoz to jest ta sama trasa ktora juz jechalysmy z Kazanem czyli Wroclaw dalej na Rawicz i pozniej juz na Zytowiecko, jezeli mozesz sprawdz prosze na mapie ale z moich obliczen wynika ze to jakies 320 km w jedna strone. Domek z Katowic nie skontaktowal sie z panem. Qurde zeby nie moj wyjazd to chyba bym jutro jechala a boksio ma byc najdalej w piatek lub dopiero w przyszlym tygodniu bo w sobote domownicy ida na wesele.
-
Ulka przyznasz chyba ze Kazana wiozlysmy bez wizyty przedadopcyjnej, widocznie w rozmowie telefonicznej jaka z pastwem przeprowadzilas bylas w 100 % przekonana ze wieziemy go w dobre rece i nie pomylilas sie, czasami wiemy od razu ze to jest dom pelen milosci dla zwierzat. Czy uwazasz ze gdybym miala choc cien watplwosci to chcialabym wiezc psa bez sprawdzenia, domku a malutka tez pojechala bez sprawdzenia i tez bardzo dobrze trafila. Miejscowosc to Zytowiecko woj. wielkopolskie 70 km. od Poznania. Akurat w tym przypadku o ile dojdzie do adopcji poprosilabym kogos z okolic do wizyty poadopcyjnej i przekazania relacji jak rowniez upragnionych przez nas zawsze fotek.
-
Nastepny wspanialy domek sie zglosil dla boksia ale az pod Poznaniem, Niemniej z przeprowadzonej rozmowy wynika ze jest to wymarzony domek dla pieska, na zadane pytanie panu czy pies mialby mieszkac w budzie pan bardzo byl oburzony jak wogole moge o cos takiego pytac. Jest to rodzina z dwojka dzieci duze dwa ogrody do dyspozycji i pan caly czas w domu. Dziewczyny jaka podejmujemy decyzje, az zal serce sciska taki domek stracic.
-
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ada-jeje replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
Pewnie podobny jak ci z Jankowic, przeciez psa uratowali bo byl bezdomny a ze na lancuchu trzymaja w budach i warunkach niegodnych to przeciez zawsze tak bylo. :mad: Ciemnogrod :angryy::angryy::angryy: -
śliczna Luna odnalazła swojego człowieka i miejsce na ziemi :)
Ada-jeje replied to gonia1985's topic in Już w nowym domu
Bo twoja tesciowa nie wie co traci :shake: