-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
Postaramy sie dla Borka uczynic wszystko co w naszej mocy, i przewiezc go nawet na drugi koniec Polski byle tylko znalazl sie ktos, kto da mu kawalek cieplego kata i miske strawy, bo wiecej juz Borek nie potrzebuje.
-
Jestem zdania zeby dla Kostusia zrobic kampanie reklamowa i szukac mu naprawde DS lub innego DT, oczywiscie tylko moze to byc dom z ogrodem gdzie Kostus moze przebywac na zewnatrz a schronieniem mogla by byc dla niego jakas murowana szopa ze sloma, tak jak to jest teraz u wetki. Ale wiadomo nam ze wetka jest powaznie chora a majac jeszcze oprocz Kostusia inne zwierzaki (nieadopcyjne) nie jest w stanie zajac sie tylko i wylacznie Kostusiem, zas nasza Dominika tez nie bywa u wetki codziennie. A on potrzebuje naprawde regularnej codziennej opieki, masazu, wybiegu na wozeczku, wtedy jest szansa ze sam zacznie chodzic na trzech lapach.
-
Ogloszenie mozna dawac Borkowi na cala Polske, a dlatego ma kilka miesiecy bo w hoteliku nie ma szans na przezycie zimy z jego schorzeniem.
-
Kochana puchata sunia z krzywą łapką MA JUŻ NOWY DOMEK!!
Ada-jeje replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Kiara ma zrobiony termin na sterylke we wtorek o godzinie 10.00. -
Pomimo zesmy sobie z Ulka ulzyly to jednak nie zwroci to straconego czasu jaki przezyl tam ten psiak. Naprawde jedna wielka agresja ze strachu, pies dokladnie skolowany, mordeczka zraniona od ciasnego gaganca ktory nosil prawie zawsze. :placz: Ulga dla nas jest tylko to ze psiak wreszcie wolny od tych debilastych :angryy: a po krotkim pobycie u Uli napewno nada sie do dalszej adopcji.
-
Tez wolalabym miec Puszka blizej nawet gdyby sie babka rozmyslila, kastracje ma zapewniona darmowa.
-
To w takim razie jutro jak bedziemy z Ula w trasie to do niej zadzwonimy.
-
Ta pani to jednak amatorka ONkow, pytala nas o ta sunie z Babic, ale ona juz znalazla dom.
-
Nie wiele wyszlo z naszych planow jak zwykle, Mufinki nie udalo sie zlapac za to odebralismy dwa szczeniaki ktore zostaly wydane bez naszej wiedzy byle sie pozbyc.:mad: Pierwszy szczeniaczek zostal wydany do ludzi w wieku okolo 80 letnich i do tego na nieogrodzona posesje :angryy: za to druga kochana sunieczka poszla do domu mozna by przypuszczac dobrego i do madrych ludzi sadzac po obejsciu. Niestety :shake: wszystko na pokaz, maluszek spal w budzie nawet w nocy byl zostawany na zewnatrz a jest to pies tylko i wylacznie do mieszkania zeby bylo ciekawiej to jeszcze dziecko z ADHD ktore to na moich oczach kopnelo psinke. :diabloti: Adrenalina podniosla mi sie automatycznie dalsza rozmowa i decyzja byla blyskawiczna, odebranie szczeniaka, a nam pozostal tylko niesmak, zlosc i nienawisc do ludzi po dzisiejszych wizytach. :-(
-
Bylysmyz Ulka dzisiaj u Koszalka i pozostalych tam koczujacych psow, Koszalek podchodzi do kazdego i widac w jego oczach jak prosi ZABIERZ MNIE. Niestety dopoki nie mamy dogranego DT nie mozemy go zabrac, zas Mufinka nie dala sie zlapac a dla niej mamy DT. Byl jeszcze Misio a Ulka wszystkim zrobila fotki wiec moze pozniej wstawi.