Wydarzeń ciąg dalszy- panna z wrażenia uciekła. Ja poszłam jej szukać. Po jakichś dwóch godzinach dzwoni do mnie sąsiadka z góry, że pies wrócił- ale.. próbowała wskoczyć na okno(zamknięte) i zerwała parapet do mojego pokoju. Dodatkowo znowu wytarzała się w rybach a ja nie mogę jej wykąpać- wet zakazał. Młoda ma podejrzenie świerzba:(
Ja nie wiem w co mam ręce włożyć- drzwi zjedzone, dokumenty po mimo tego, że były schowane w szafce- zniszczone... Najgorsze są te drzwi!
A co do ucieczki- POTRZEBNE JESZCZE 140 zł NA STERYLKĘ KTÓRĄ TRZEBA ZROBIĆ JAK NAJSZYBCIEJ!!!!
Ludzie ratujcie- ja nie mam do niej siły...