-
Posts
370 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Madzia_K
-
Ta adopcja była przeprowadzana na naszych warunkach. I postępowaliśmy wg naszych zasad. Przez cały czas działalności basseciego SOS nie zdarzyło się, żeby pies trafił do pseudohdowcy...a jesli się nie mylę tutejszych aktywistów to spotkało? Dlaczego? Może dlatego, że o losach psów w potrzebie decydują 12-latki? Taką informację uzyskaliśmy w schronisku na temat Rybci. I zamierzamy coś z tym zrobić. Myślę, ze poinformowanie szkoły o "hobby" tej dziewczynki będzie dobrym rozwiązaniem. Powtórzę jednak to, o czym mówiła Renia...psy obecnego właściciela są po sterylizacji. Są to ludzie świadomi sytuacji w której się znaleźli. I co najważniejsze - mamy z nimi stały kontakt, co równiez daje spore możliwości... To tyle w tym temacie. Mimo wszystko dziękuję za odzewy poparcia tych, którzy niestety nie chcieli tego pisać tu...żeby nie zaśmiecać wątku...albo nie wdawać się w jałowe dyskusje. Pozdrawiam - Magda
-
Leon już został zabrany ze schroniska. A co do Ciebie Rybcia...Renia ma rację. Robisz zbędny szum wokół sprawy, która została szczęśliwie zakończona, jak...nieskromnie dodam...wszystkie sprawy koordynowane przez SOS. Niestety bywają sytuacje, które potrzebują trochę czasu. Ta własnie taka była. Pies nie jest w DT...tylko w domu docelowym. I jest bardzo fajny, tylko potwornie zabiedzony. Przemyśl to sobie...tak na przyszłość. Można chyba ten wątek zakończyć "w nowym domu"...prawda?
-
Pojutrze:loveu:
-
:loveu:Kocham Cię Tatiana
-
Chwileczkę...to Nas oskarżaliście, ze nic nie robimy, bo "pies jest w schronie za długo"...a same świadomie trzymałyście go w tym miejscu, bo Pani się przeprowadza i trzeba dać jej czas? Paranoja:p
-
Renia...do domu...obiad gotować:mad::cool3::eviltong::lol:
-
A jakie warunki...ale bardzo konkretnie...może zaoferować osoba o której mówisz Rybcia?
-
I jeszcze jedno...Leon nie jest dominantem. Zachowuje się agresywnie, ale wyłącznie w stosunku do dzieci. Więc towarzystwo psów jest jak najbardziej wskazane.
-
Bardzo długo zastanawiałam się jak napisać tego posta, żeby nikogo nie urazić...ale chyba się nie da. Więc...wprost...i od początku: 1. zarzuciliście basseciarzom, ze się nie interesują psem rasy, którą ukochali...więc...basseciarze poruszyli niebo, piekło, całą Polskę i kraje postronne, żeby znaleźć IDEALNY dom dla psa z problemami ( bo należy podkreślić, że Leon do takich psów należy )...i basseciarze znaleźli. Dom bez dzieci...z ludźmi, którzy sami mają schroniskowe bidy, więc są obyci z problemami w/w psów...ludzie którzy kochają bassety...ludzie którzy mają DOM i hektary ziemi, po której Leon...jako pies gończy...mógłby swobodnie biegać i szczęśliwie żyć. 2. Straciliśmy ogrom energii i kasy nie ukrywam na wszelkie "dotarcie" całej sprawy...żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik 3. dogadaliśmy się ze schroniskiem...z w/w powodu 4. przyszły właściciel szczęśliwy...bo psiak jest już "prawie" jego... ...a teraz zaczyna się mieszanie, do kogo pies ma iść? To jak to będzie? Wyścigi czy jak? Bardzo intensywnie czytałam cały ten wątek i nie znalazłam ostatnio ani jednej informacji, poza tejemniczym "pies gdzieś pojedzie, bo prawdopodobnie mamy dla niego domek". Takie zagrywki są nie fair...i ...własnie, że to napiszę...to bardzo niedojrzałe postępowanie. Bardzo mi przykro, że w ten sposób marnuje się pracę i zaangażowanie tak wielu ludzi.
-
Dom, który znalazło Baset SOS jest domem idealnym dla tego psa...i przede wszystki domem docelowym. Dom bez dzieci, za to z psiakami ze schronu, dom - nie blok...hektary ziemi...i mnóstwo rąk do cacania i serc do kochania. Serdecznie dziękuję za odzewy w sprawie transportu, ale już takowy mamy ( Renia - jestes wielka i bardzo Cię kochamy:loveu:)...wobec tego uważam, ze wątek Leona można spokojie zamknąć...
-
Mamy dom dla "Leona", ale potrzebujemy transportu z Elbląga pod Warszawę. Rozpaczliwie proszę o pomoc. Mój kontak: 0600/852599. Pomóżcie...to moze być jego jedyna szansa...
-
Psiak trafił w sobotę do Bytomia
-
Jade - 2 miesiące...o ile mi wiadomo. My wiemy o nim od niedawna. Rybcia...wybacz...ale nie chce już mi się z Tobą rozmawiać.
-
Piękny, młody ok. 2,3 lat przebywa w schronisku w Sosnowcu. Pies jest wesoły, zgadza się z innymi psami, nie jest agresywny. Wszystko spełnione, żadnych przeciwwskazań do adopcji, tylko jechać i go brać !!! [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/3475/bassly8.png[/IMG]
-
moja droga dobermaniaczko... [URL]http://www.basset-sos.pl/im_pomoglismy.html[/URL] Didi... I tyle. A młody wiek Rybci niestety dał o sobie znać w podejmowaniu przez nią pewnych działań. To jak drodzy państwo - bo zaśmiecamy wątek - jakieś rady czy wojujemy dalej?
-
[URL]http://www.allegro.pl/item292447060_basset_hound_basset_sos.html[/URL] Prosze bardzo. I prosiłaś raz...a nie kilkakrotnie. Po drugie - biorąc pod uwagę wypowiedzi an Twój temat Rybciu z innych postów dotyczących adopcji przeprowadzonych przez Ciebie nie zmienię zdania - upychasz je.
-
I jeszcze jedna uwaga...ta rasa nie jest stworzona do funkcjonowania bez człowieka. Bassety pozostawiane same w domu stwarzają problemy.
-
Basset nadaje się wszędzie;). Mój mieszka w bloku i żyje sobie jak u Pana Boga za piecem. Leon wychowywał sie w rodzinie bez dzieci. A że to już z lekka leciwy pan ( lat 7 ), nie zmieni upodobań...to jest własnie bassecia natura.
-
Nie...nie ma domów tymczasowych bez dzieci na forum dla bassetów. I szczerze mówiąc...niewiele takich DT bez dzieci znam
-
Ok...urażonych przepraszam. Aczkolwiek czasem to przymróżenie oka się przydaje...szczególnie biorąc to bojowe nastawienie. Na powyższe pytanie odpowiem tak - nikt nie powiedział...co z uporem maniaka próbuję się tu wyświetlić, że pies zostanie w schronisku. Powtórzę - intensywnie szukamy mu domu. I polecam doczytać mój post...najpierw..a potem wytaczać ciężkie działa. Bo odnosze wrażenie, że wy po prostu nie chcecie dać się do czegokolwiek przekonać.
-
Malagos...Maszeńka wie tyle o psie, bo został rozpoznany przez ludzi, którzy mieszkali obok niego. To naprawdę trudny pies i nie może dojść do sytuacji, w której pogryzie jakiegoś dzieciaka. Nie szukamy mu hotelu, bo znając tą rasę...a zapwniam, ze rasę znamy...szukamy domu docelowego. Nie ma sensu mu rąbać psychiki jeszcze bardziej. Odzewy są...ale sprawa jest trudna. A Pani prezes...która tak namietnie tu szafuje tytułami mogłaby pomóc w inny sposób. Mam w związku z tym pytanie - czy jeśli znamy tożsamość ludzi, którzy tak psa potraktowali czy da się wyciągnąć z tego jakieś sankcje wobec nich? Pytam...bo naprawdę nie wiem... Co do adopcji Rybci...myślę, że zdanie, iż w/w doprowadziła do wielu adopcji...i upycha psiaki...budzi zastrzeżenia. Nie chcialabym, żeby kolejny pies nagle zniknął...bo uciekł...albo coś w tym stylu. Mało tego - basset musi trafić do miłośnika i znawcy rasy, bo człowiek, który nie zna psychiki basseta...jego przywar i tym podobnych może się zrazić i co wtedy? Kolejny pies oddany do schroniska? Myślę, że kwestia obrażania wzięła swój początek jednak od Basi, której posty były bardzo obcesowe... A po co to wszystko? Przecież chyba wszystkim tu obecnym chodzi o dobro psa. Na dzień dzisiejszy Leon nadal jest reklamowany na basset SOS...i na allegro. Powtórzę również - odzew jest, ale staramy się wybrać jak najlepszy dom. A wcześniej podkreślone...dość obraźliwe uwagi biją również w takie osoby jak joi...która ma bassa również z adopcji. Przemyślcie to ciotki. I miłego dnia życzę...
-
A jednak to Leon:roll:
-
[quote name='Rybc!a']W jaki dzień ?[/quote] przedwczoraj Tu trzeba dodać...o czym nikt niestety nie wspomina, ze to trudny pies. Nasze dziewczyny go rozpoznały. To "nasz" Leon. Innymi słowy - ten pies akceptuje inne psiaki...ale [U]nie akceptuje dzieci!!![/U] I trzeba o tym pamiętać, żeby nie doszło do jakiejś tragedii.
-
Jak weźmiecie tego szczeniora na tymczas...to szybko DT zamieni się w DS:cool3:. Bassety nie dają się tak łatwo odkochać:loveu:. Mam jednego...czyli piszę to z autopsji. Basseciarze rozpuscili już wici. Mamy jeszcze na tapecie tego bassa z Elbląga:roll:
-
...i? Wiadomo cokolwiek?