Jump to content
Dogomania

Madzia_K

Members
  • Posts

    370
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madzia_K

  1. Maupa...będę Ci wdzięczna tak bardzo, jak wdzięczny jest Sir Valentino:multi:
  2. I trochę na temat pieska... Na bassecim forum chęć wyadoptowania zgłosił jego obecny właściciel, który jest zmuszony go oddać z ważnych powodów rodzinnych. Psiak ma rodowód. Pies ma usunięte 1jądro 1,5 roku wstecz.Powód wnętrostwo . Ma obecnie 3 lata i wabi się Rudolf:loveu:
  3. [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/5388/rudolf2nj6.png[/IMG]
  4. [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/9156/rudolf1ll0.png[/IMG]
  5. Jej...nikt nie jest zainteresowany psiakiem?:crazyeye: To może wstawię zdjęcia...
  6. Widziałam jakiś czas temu tego psiaka na terenie OWN-u. Dzieci go przegoniły. Na osiedli VI było ogłoszenie o zagubionym psie, ale bez szczegółów. Dopytać?
  7. Namiary na PW. Samiec. Dla znawcy rasy ewentualnie pasjonata:razz:
  8. Edytka...ja gdzieś mam "Okiem psa" w PDFie. A jak ja nie mam, to na bank mają znajomi. Poszukam i wyślę. Co do spania w łóżku - na miejscu tych ludzi zastananowiłabym się czy tego chcą, bo pies, któremu kilka razy się na to pozwoli weźmie to za dobrą monetę i będzie traktował sypilanię jako swoje legowisko:cool3:. Moje tak robią...ale my należymy do tej części właścicieli, którzy na pozwalają. Co do "wychowywania" szczeniora za przedmówcami. On w tej chwili ustawia hierarchię;).
  9. Nie tolerują ;). A kupno basseta szczerze polecam:cool3:
  10. Nie polecam
  11. W związku z tym, że poprzedni domek Cezarka czuje się niejako "obrażony" insynuacjami i konkluzjami wypowiedzianymi we wcześniejszych postach ( czytać moja aluzja co do czarnych Kwiatków ) pozwolę sobie wstawić smsa, którego przed chwilą dostałam: "...Witam. Chciałam coś sprostować. Nie zdążyłam nic napisać na wątku ponieważ komp miałam zepsuty a teraz już nie mogę. Łatwo się ocenia ludzi których się nie zna i sytuacje o której nic się nie wie. Cezar nie tylko przejawiał agresję w domu ale i na zewnątrz. Zaatakował niczemu winne dziecko i sąsiadkę bez żadnego powodu. Z ojcem dziecka doszłam do zgody a sąsiad się poskarżył właścicielowi mieszkania. Kiedy to się stało pisałam do pani edyty co robić w takiej sytuacji. Prosiła żebym nic na wątku nie pisała. Tak jak o innej rzeczy. Źle się czuję z tym, że zostałam z góry oceniona. Dobranoc i życzę miłego weekendu..." Liczę na to, że Magda ma już sprawny komputer i ustosunkuje się do swojej wypowiedzi. Bardzo mnie ciekawią owe "inne rzeczy" ponieważ włożyłam tak jak i kilka innych osób sporo serca i czasu w adopcję tego psiaka. To ja byłam na wizycie przedadopcyjnej i to ja organizowałam transport po nieudanej niestety adopcji...co do pierwszego faktu - mea culpa...dałam się oczarować wręcz walką o psa. Był według mnie bardzo chciany. Informacje, że pies jest ze względu na trudną przeszłość bardzo specyficzny minęły bez echa, bo rzekomo wszsycy zainteresowani byli tego świadomi. Niepokoi mnie również, że mimo prób Edytki i moich w kwestii dojścia do sedna problemu względem zachowania psa w nowym domu nie uzyskałyśmy tych informacji. Wszytko co zostało powiedziane było tak niejsane, że zgroza. Wobec tego bardzo proszę o konkrety. A dlaczego proszę? Bo zarówno w domu tymczasowym, gdzie wcześniej przebywał pies zachowywał się poprawnie. Podczas podróży i w obecnym domu pies nadal zachowuje się poprawnie...zatem problem tkwił chyba w domu w Rybniku. Pomijam utratę wagi, która też daje do myślenia. Myślę,, że Edytka mimo wrodzonej subtelności, którą dotychczas wykazała...również ma pewne granice cierpliwości. A jeśli sprawa agresji była sednem nieudanej adopcji, to należy się tu jakieś wyjaśnienie...bo to bardzo ważny aspekt w prowadzeniu Cezara w przyszłości. Zatem...czekam Madziu:p
  12. :loveu:Cudowne wieści...a abstra***ąc od tematu, chociaż nie do końca - uważam, ze Magdę należy wstawić na Czarne Kwiatki. To przykre, ale taki proceder jak w przypadku Cezara nie powinien się wydarzyć po raz drugi.:shake:
  13. No...zapomniałaś. Powinnaś napisać: i mam nadzieję ich odwiedzić...i Madzię przy okazji:razz:;)
  14. I jeszcze jedno...moje GG umiera śmiercią okrutna i nienaturalną zżerane przez jakiegoś robala, więc baaaaaaaardzo proszę - wszelkie info Edycia na maila:placz:...podaję poniżej: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  15. Transport jest. Edi zresztą sama opowie. A jak ten przyszły domek okaże się tym "nieostatnim"...to jak bozię kocham...zabiorę tego psiaka...schowam do szafy i nie oddam nikomu:mad:...najwyżej poszukam sobie innego męża:evil_lol:, który ukocha nie dwa, tylko 3 psy:cool3:. W każdym razie jutro ok. 17 Cezarek rusza z Rybnika:cool1:
  16. Skontaktuję się z Magdą i w przyszły weekend postaram się u niej być. Ale wszystki częściami ciała popieram przedmówców ( przedmówczynie ). Cezar "bada grunt". Nie ma sensu sie nad nim zbytnio rozczulać, bo będzie rżnął taki teatr przez cały czas. Jeśli wyeliminowane zostały czynniki zdrowotne, to zostaje czysty behawioryzm. Wczesniej niż w weekend nie mogę. Dziecko mi zaniemogło:roll:. Wezmę swoje psy. Hierarchicznie są ułożone. Zobaczymy, jak będzie sie zachowywał w stosunku do nich.
  17. zi jeśli Magda jest zainteresowana moimi wetami, to chętnie jej podam namiary. To sprawdzeni lekarze.
  18. uuoooo.:crazyeye:..ale się cieszę, że spanielka od Madzi ma się lepiej:multi:. Ukradli mi telefon na wystawie...więc przez kilka dni nie będzie ze mną kontaktu werbalnego, ale będę tu kukać
  19. Dzwoniłam do mojej wetki przed chwilą...powiedziała cyt:" do diabła z aklimatyzacją...jeśli dom jest okay, to przyjdzie samo". Natychmiast do weta i podać leki surowiczne!
  20. A adres? Możesz podać na PW? Bo odnoszę wrażenie, ze wiesz, gdzie to jest?
  21. A ja mam niejasne wrażenie, ze to nie jest aż tak dramatyczna sprawa, skoro tyle czasu zwleka się z informacjami i wszelkimi innymi monitami:angryy:
  22. Jak tam dziewczynki plus Książę? Radzicie sobie?:cool3: Przede mna w piątek Katowice, a nasz bydlak totalnie olewa rangę tej wystawy i jakby nigdy nic...zaczął udawać, ze biedulek nie potrafi stać na ringu i bardzo go denerwuje zaglądanie w jajeczka:angryy:...więc niestety mam 3 dni na przekonanie go, że to będzie świetna zabawa...ale sollenie obiecuję, że po tym cyrku już na luzie wybiegam moje kundle z Cezarkiem i Maleńką:loveu:...no, chyba, że Fanfanowi do tego czasu urwę klejnoty, bo mnie bałwan doprowadza do obłędu:mad:...więc jak coś...to przyjadę po planowanym morderstwie sama wycacać towarzystwo:lol:
  23. ...i jeszcze jedno...musisz Madziu teraz zmienić avaterek...na taki bardziej rodzinny:razz::razz::razz::evil_lol:
  24. ...cos mi się wydaje, że zrobimy sobie w Rybniku spacerek nie tylko z Madzią:cool3:
  25. :multi:...a teraz zdjęcia...duuuuuużo zdjęć prosimy:loveu: Jestem przeokropnie ciekawa, jak ta mała pchełka usidliła tego przepięknego kawalera:cool3::lol:
×
×
  • Create New...