To rzeczywiście trochę zasmucające...
Myślę, że spowodowane jest to przede wszystkim typowym "psim myśleniem" o swoim miejscu, po prostu Gucio czuje się przywiązany do swojego koszyka, boi się,że zostanie mu odebrane. Takie jest moje zdanie...Gucio nie chce już niczego tracić,schronisko byo dla niego strasznym przeżyciem i bólem, który musiał znosić,poza tym musiał się podporządkowywać i nie miał niczego swojego. A teraz kiedy już ma, boi się to stracić...I Was już zapewne także boi się stracić...:-(