[QUOTE]Barry jak zobaczył z daleka, że pan idzie w moją stronę, to wydał jakiś stłumiony gulgot z siebie, zjeżył się i ruszył na niego z groźnym szczekiem i warkiem, którego u niego jeszcze nie słyszałam.[/QUOTE]
[QUOTE] Zatkało mnie ......... On mnie po prostu chciał obronić.
Kochany pies[/QUOTE]
no, ale masz obrońce....powinnas być dumna, że możesz czuć się przy Barrym bezpieczna !!!! choć strachu ja też bym się najadła !!!!