dzis rano mama do mnie zadzwonila i mi powiedziala, ze odeszlas....łzy w pracy same płynęły mi po policzkach :(.....tak bardzo chcialam zebys miala domek....sama nie moglam ci go ofiarowac.....przepraszam....
wiem - powinnam sciagnac banerek z podpisu, ale nie potrafie....niedawno dalam nowy - taki wiosenny, różowy, radosny....mial przyniesc szczescie....nie zadziałało.....nigdy Cie słoneczko nie zapomne..... :(