super, ze wilczurek juz po operacji - teraz kciuki zacisniete za szybka rekonwalescencje :)
A jesli moge jeszcze powrocic do opowiesci o wizycie p. Włodka....ja w to wierze !!!! tym bardziej, ze sama przezylam podobna wizyte....jesli moge to wam opowiem:
Bylo to w kwietniu dobrych kilka lat temu. Byłam sama w domu. Nagle w łazieńce usłyszałam straszny huk !!!! Pobiegłam do łazienki a na umywalce leżało lutro które wisiało sobie nad nia....leżało !!!! nie wygladalo tak jakby spadło i było ukośnie tylko leżało poziomo tak, jakby ktoś je specjalnie odłożył.....Chwilkę po tym wydarzeniu zadzwonił telefon - to była chyba moja mama - przekazała mi wiadomość że zmarła moja prababcia :( ciarki mnie przeszły - to lustro....to moja prababcia przyszła się ze mna pożegnać....niektórzy mogą to potraktować jako zbieg okoloczności ale ja wyraźnie czułam czyjąć obecność gdy wbiegłam do łazienki....