[quote name='Kasia']Na Fidlaka to mam swoje sposoby aby zapozował bo skubaniec też za bardzo za aparatem nie przepada...;)
Co do nieprzyjemnych wspomnień psa ze schronu to rozumiem ale z hoteliku? :roll:[/quote]
dziewczyny mu foty pstrykały, a on już sie tam zadomowił-2 miesiące tam siedział, po miesiącu zaczął do pana ogonem machać-bo on bity był bardzo i nie lubi sie spoufalać:shake:a teraz robi wszystko abym ja też go nie oddała, łoś nie wie, że juz rok przesiedział i nikt nie chce go oddać:evil_lol:. Do tej pory nie wyjdzie z nikim jak ja jestem, a pierwsze próby jak ja wyjechałam to były takie, że mama za łapy ciągnęła z przodu a brat pchał z tyłu, a na chodniku robił glebę-waży 30kg, trzeba było go przekonywać do wstania:roll:
A Fidlak to musi niezłe nagrody dostawać:razz: u mnie słońce już się w końcu pokazało:lol: