Ehh a ja dzisiaj znowu przezywam zalamanie nerwowe.... Z Lucca znowu cos nie tak... zwrocila cale swoje sniadanie a teraz tylko lezy... a jak wstaje, zeby polozyc sie w innym miejscu to tak jakos chwiejnie idzie.... Mnie oczywiscie znowu najczarniejsze mysli nawiedzaja i nie wiem kompletnie co robic :(