Są u nas postępy. Pamir reaguje już i nie chodzi na lince jest spuszczany na każdym spacerze, bawi się wtedy z Ergą jak wariat i wraca do domu brudny jak świnka :evil_lol::loveu: Na dniach planuję Go w końcu wykąpać tylko najpierw muszę wykombinować aparat żeby to uwiecznić :diabloti:
A tak poza tym to byłam z nim ostatnio na wycieczce rowerowej. Na początku trochę się wygłupiał i był zdezorientowany ale po chwili zrozumiał o co chodzi i ładnie biegł. W drodze powrotnej jechaliśmy przez pola i obok lasu więc Go puściłam i się wyszalał. Mało tego pękła mi dętka w rowerze i w końcu z wycieczki rowerowej zrobił się spacer, a że miałam dużo smaczków to ćwiczyliśmy cały czas przychodzenie na zawołanie.
Agresja do innych psów też się zmniejszyła co mnie jak na razie cieszy najbardziej, jeszcze powarkuje i zadziera ogon ale już nie rzuca sie na każdego napotkanego na ulicy psiaka.
A i jeszcze zaczęliśmy w końcu szkolenie klikerowe (na razie siadanie i target).
To chyba na tyle a teraz 4 fotki z spacerku rowerowego :p
[IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/Zdjcia-0019-1.jpg[/IMG]
[IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/Zdjcia-0018.jpg[/IMG]
[IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/Zdjcia-0017.jpg[/IMG]
[IMG]http://i287.photobucket.com/albums/ll136/luziek/Zdjcia-0016-1.jpg[/IMG]
A i zapomniałam wspomnieć że w pierwszą noc po zdjęciu hełmofonu Pamir pogryzł niebieskie szeleczki :roll: Dlatego teraz chodzi na innych. A dodatkowo na halti i ma obrożę z adresówką :razz: