Oj byŁo gŁaskanko i spacerek :) można byŁo zobaczyć kolejny raz szczęśliwego psa, niesamowity widok. Warka mnie wylizaŁa na początek na przywitanie, w trakcie spaceru z wdzięczności i radości i na koniec na pożegnanie. Oczywiście miaŁam też jej pazurki w oczach tak skakaŁa z radości :) Sama się dziwię że tylko raz miaŁam gronkowca ...tfu tfu tfu już nigdy więcej.