Ja też się bałam pierwszy raz spuścić Inkę .
Ale kiedys trzeba było to zrobić .
Jeśli twój pieske w domu jest grzeczny, na dworzu też powinien .
Ja gdy wychodzę z Inką na dwór, zawszę biorę do kieszeni trochę jej karmy lun jakieś inne smakołyki .
I gdy jak jest spuszczona i chcę juz ją zapiąć - wołam `Inka ,choć` .
Gdy nie przychodzi ,wołam - `Inka ,masz` .
I ona na to najlepiej reaguje, zawsze przychodzi .I wtedy daję jej smakołyk.
Myślę ,że to dobry sposób ;)