Musze jednak wstawic sie za swiniakami tymi prawdziwymi, bo widzialam w TV jak jeden pan lesniczy wycwiczyl dzika, a ten chodzil z nim po lesie na spacery na smyczy jak pies. I reagowal na imie i pomagal mu w ogole w pracy.
Ale to tak na marginesie. Z ludzmi bywa gorzej. nie chca zrozumiec, ze inne istoty tez maja uczucia.