wczoraj wzielam psa spod bloku z Kuznicy Kollatajowskiej. Podobno przyjechal autobusem za dziewczynka z Debnik. Piesek jest maly, mlody (max 2-3 lata), koloru bardzo ciemnej czekolady-wpadajacej w czern, siersc dluzsza. Jego siersc jeszcze lsni, ale jest bardzo, bardzo chudy, wycienczony, a pazurki ma zdarte az po poduszki. Musial mieszkac w domu, bo doskonale wie do czego sluza fotele i lozko:)
Moze ktos slyszal o takiej zgubie?
Jutro postaram sie umiescic jego zdjecia