Małego trzeba masować, brzuszek, koło odbytu, boczki - kółeczkami, po każdym jedzeniu. Myślę, że najlepiej czymś szorstkim (materiałem), ciepłym, lekko wilgotnym, żeby przypominało język mamy. taki masaż pobudzi pracę jelit, trzeba zwracać uwagę, żeby mały nie był wzdęty. I żeby się wypróżniał. Pewnie odezwie się ktoś, kto wychowywał małe szczeniaczki..bo ja raczej kocięta.