[quote name='fizia']Przypomniała mi się Pani z Krakowa, która pisała do mnei w październiku:
[COLOR=#000000][FONT='Courier New']"Bardzo chetnie zabrala bym Miska do siebie - mieszkam w Krakowie w domu z ogrodem, wiec o kazdej porze mial by miejsce aby sie wybiegac. Mam juz kota, wiec mam nadzieje, ze nie bedzie w stosunku do niego agresywny. [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT='Courier New']Chwilowo przebywam za granica i wroce za okolo miesiac czasu, wiec wtedy zadzwonie. [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT='Courier New']Jezeli do tego czasu znajdzie sie ktos o dobrym sercu to tylko sie cieszyc."[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT='Courier New']Na wszelki wypadek napisałam do tej Pani maila z informacją, że Miesiek nadal czeka:)[/FONT][/COLOR][/QUOTE]
To wspaniale,ze ktokolwiek sie losem Misiaczka zanteresowal.!:)