Długo się psinka ds nie nacieszyla,musze ja odebrac że niby ma ropomacicze itd.ze nie je nie pije sika w domu boi sie kota u nas bylo wszystko na odwrót...ze niby klamalam ze jest przyjazna do kota a sie go boi...Uwielbiam takich ludzi,szkoda mi psa;(
Matko jakie wieści:( Tak strasznie mi smutno i żal Cię Halbinko,tyle serca,czasu,zdrowia wkładasz w te maleństw,ale czasem człowiek bezsilny jest na matkę naturę:( Trzymaj się jakoś!jestem sercem z Tobą...
Dostałam takiego meila:"Witam, jestem zainteresowana adopcja suni.Sunia jest przeurocza :) i jeśli to możliwe ja i moja rodzina chcielibyśmy jak najszybciej sunie mieć u nas.Chce poinformować, ze mamy kotka(czy nie będzie problemu)? Proszę o możliwie szybka odpowiedz i ewentualne miejsce spotkania.Mieszkam w Sosnowcu i nie będę miała problemu z dojazdem, pozdrawiam Agnieszka."
Kciuki cioteczki! Wysłałam umowę adopcyjna do zapoznania się podałam mój telefon i czekam:)
[URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/339/ceb63714ad40c934.jpg[/IMG][/URL] Dziś chodziliśmy na smyczy w szelkach psiak zachowuję się bardzo pozytywnie,kciuki za akcję bo są komplikacje ale to nie moja pierwsza taka akcja!przyszli państwo bardzo kibicują mi:D
Właśnie była Ola z Nadziejka u mnie ,psiak cudowny:)Taka grzeczniutka pojadła u cioci Royalka,przywitała się z kotami koty na nowego psa w domu zero reakcji...:) Napaliłam w piecu to spały i miał psa w nosie.Położyła się na kanapie i sobie spała,chyba nie chciała iść:)
Państwo mieli psiaka 14 lat odszedł...Szelki przywiezli i smyczkę po kryjomu będę z Nim jutro ćwiczyła chodzenie;) Państwo wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie...:)Pies u Nich będzie jadł gotowane i royal canin:)
W środę zawożę Go,mam do Nich bliziutko,więc jak coś będę wpadała żeby chłopakowi było razniej:)