Tak Marysiu miałas rację!Byłam u Nich nie powiem jak Nadziejka się zachowała jak mnie usłyszała...Skakała na mnie sikała na mnie z kanapy na podłoge i tak w kółko...Krzyczała,szczekała,piszczała,jadła smakołyki które Jej przywiozłam kupiłam bezpieczne szelki od razu założyłam Ani mama kupiła pod kolor nową obróżkę założyły adresówkę...Najgorsze było pożegnanie...Chyba niepotrzebnie pojechałam,malutka pewnie pomyślała że przyjechałam po Nią:(Tka płakała że płacz słychać było na ulicy...Zatkałam uszy i szybko szłam na pociąg:(Pani potem zaliczyły spacerek,była spokojna łanie na szeleczkach się sprawuje...
zdjęcia z dziś..
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/348/d15a632cc79233b7.jpg[/IMG][/URL]
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/188/f883b131515d8205med.jpg[/IMG][/URL]