On nie zniknął nagle.On znikną w momencie kiedy były przeniesienia,czyli juz jakis czas temu. Zrozumcie ze psów jest tak duzo ze zaden pracownik nie powie mi gdzie ten pies jest,bo nie beda wiedziec o jakiego psa mi chodzi.Nikt w schronie nie pofatyguje sie zeby go znalesc,trzeba szukac samemu.Ale przeciez nie wejde do boksu i nie bede zaglądac do kazdej budy,bo tego nie wolno nam robic,a nikt niema na to czasu.
Niewiemc o teraz robic,tylko Julka moze go znalesc,lub posprawdzac gdzie moze byc.