Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Przy calym uroku zdjec i pewnie fajnych wrazen :). Nie odwazylabym sie puscic tak luzem psow, zwlaszcza w grupie, bo raczej nie wygladaja one na biegnace na linkach (nie bardzo rozumiem okreslenie "nie biegaja luzem tylko w grupie" - chodzi Ci o prace zaprzegowa?). Poza tym poczytaj wiecej o zakazie puszczania luzem psow na terenach obwodow lowieckich, szlakow turystycznych (o parkach krajobrazowych i narodowych nie wspomne), gdzie moga byc dzikie zwierzeta. Az tak sa karne te psy ;) ?
  2. Scarlet, bo to bywa dramat, ze ludzie niekoniecznie dostaja informacje, jaki typ psa biora z schronu (nawet nie ma takiej mozliwosci czesto, jesli jest tylko kiklu pracownikow na kilkaset psow). Pociesze Cie, ze wyprowadzenie psa z kennelozy, leku przed czlowiekiem nam zajelo ponad rok, wyprowadzenie na oczekiwane zachowania ze 2 kolejne, przy czym demolki mielismy dluuuugo (dodatkowo - nie bylo wtedy dostepu do neta, podpowiedzi, tylu informacji). Ale sie udalo, pies jest cudny, wiec sie da, tylko kwestia cierpliwosci. Skoro sunia juz sie skupia przynajmniej na chwile, to idzie wszystko w dobrym kierunku, przydadza sie krotkie ale czeste sesje szkoleniowe. A pomysl z miekkim smakiem (pasztet) itp, niech pies wie, ze masz cos ciagle w reku, co chwile moze sobie liznac odrobine, powinnien szybko zalapac, ze warto byc kolo Ciebie? Powodzenia!
  3. Online poradnik co do prowadzenia psa od pierwszego dnia w nowym domu: [URL="http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp"]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/URL] Powodzenia!
  4. Werbena, co takiego zlego jest w kastracji, jesli ktos sie na nia decyduje swiadomie, liczac sie z ryzykiem, jakie idzie za kazdym zabiegiem? Zreszta kastracja w mlodym wieku wyciszy pewne zachowania, nim zdaza sie utrwalic. Kalunia, swoja droga, daj psu wiecej wysilku i umyslowego i psychicznego, rozladuj go w pracy z Toba, poczytaj o szkoleniach i zabawach z psem, moze tam znajdziesz fajne pomysly na aktywne spedzanie razem czasu. Przyda sie to, jesli planujecie wyjazd do krajow zachodnich, tu regula jest kontrolowalny pies, bez mozliwosci podbiegania do innych, nie goniacy innych zwierzat po parkach ( a tych zatrzesienie, gesi, kaczki, wiewiorki, koty, kroliki czasem sarny, jelenie, kuce itp.).
  5. karjo2

    Barf

    Namow domownikow na wschodnie specjaly, np. watrobka zasmazana z cebulka i jablkiem ( i zimne piwko), gulasz z zoladkow z pieczarkami :evil_lol:... Moze i koty dadza sie skusic ;).
  6. An1a napisala, ze owszem pies nie oddaje gnata, za to pozwala sobie go zabrac ;). Mist, w Twoim wypadku zasadniczym jest, ze czasem oddasz kosc psu, czasem nie (oddajesz o ile, [U]w Twoim rozumieniu[/U], pies wykona polecenie), co skutkuje niekoniecznie checia do wspolpracy u psa. Dla niego musi byc klarowne poczucie bezpieczenstwa, dopiero nauka takich "detali", zreszta pies po przejsciach moze nigdy nie pozbyc sie pewnych odruchow, moze warto jednak albo odpuscic sobie to zmagania sie z koscia, albo skonczyc z dawaniem gnata. Skoro pies zbiera smieci, to dla jego bezpieczenstwa dobry kaganiec i znow problem przestanie istniec.
  7. No w koncu on przeciez Furio(t) jest, no nie ;)?
  8. karjo2

    Barf

    A sprobuj poporcjowac i zamrozic wiekszosc. Troche podrobow na poczatek moze podlej (barfowcy utluka) odrobina tluszczu z cebulka, czy na moment wrzuc na patelnie i daj taka lekko scieta. Bedzie pachnialo smazonym, w srodku surowizna, to psu powinno podpasowac i nastepnym razem surowe lyknie. Moze tez podroby czyms "podjezdzaja" i cos psu nie pasuje, moje futro na ogol je bez problemow, ale czasem poweszy i zniesmaczony odchodzi (moze plukane byly w "ludwiku" itp.?).
  9. Zajrzyj na temat o Barfie, ile jest roznych smakolykow dla psa. Nie bedzie wtedy problemy z koscia ;).
  10. [quote name='mistwalker1006']Hej, widac kto u Ciebie rzadzi:razz:, jak napisala kajro2 , mozna mu dac cos rownie smacznego ale nie zawsze mozna cos takiego byc, jezeli pies jest agresywny w czsie jedzenia on nie uwaza Ciebie za swojego przewodnika i musisz nad tym popracowac, i nie wiem jak jest u Ciebie jak przygotowujesz jedzenia jak sie pies zachowuje? Czy skacze wkolo Ciebie? Czy grzecznie lezy i czeka? Czy jak mu dotykasz miski to warczy, albo pozwala wziasc, albo agresywnosc jest tylko z koscia? Moj pies pozwala mi brac swoja miske z jedzeniem .... a[COLOR=Red]le z koscia:mad: to mam problemy [/COLOR]:eviltong:, i musze mu przypominac ze ja rzadze:evil_lol:, wiec daja mu kosc i po kilku minutach odbieram, a robie to w ten sposob :[U]BEZ SLOWA [/U] jak pies ma kosc nie podchodze do niego z przodu ale z boku( wazne) kucam kolo niego i (z dlonia zacisnieta w piesc ( bardzo wazne) klade mu don na kosci, przytrzymujac ja do podlogi, ( tez musisz pamietac ze nie patrzysz sie na psa tylko trzymasz wzrok nad jego glowa albo patrzysz sie prosto przeed siebie) pies musi sam odsunac sie od kosci odwrocic glowe i wtedy dopiero biore kosc, [COLOR=Red]po chwilach, minutach daje mu kosc ale tylko jak pies siedzi grzecznie i czeka,[/COLOR] powtaram to cwiczenie z moim psem raz aobo dwa razy jak ma kosc i tylko wtedy poniewaz pozwala mi brac swoje jedzenie [COLOR=Red]a tylko z koscmi sa problemy[/COLOR], Nie wiem czy Ci to pomoze ale zycze powodzenia;) i jak masz jakies pytania to chetnie odpowiem.[/quote] No to znow Mist sie pojawil ze swoimi madrosciami :evil_lol:. chlopie w koncu ten bidny hasiorowaty Cie zagryzie, bo nie bedzie mial wyjscia... Pieknie uczysz, ze zabierasz, by oddac albo i nie. Najedz sie najpierw, zamiast psinie smaki zabierac. Naprawde ciagle siedzisz po nocach myslac, jak psow pokazac swoje "panowanie" i nie widzisz, ze tylko problem narasta? Jakos moj pies nie musi sie cofac, puszczac z paszczy kosci, moge przechodzac, wyjac mu ja i przelozyc w inne miejsce. Za to pies ma klarowna sytuacje, ze w danym miejscu nie ma szans na spokojna konsumpcje i trza z gnatem sie przeniesc badz po prostu widac kosc wymaga upgrade do kielbaski ;).
  11. Skoro to raptem 5 minut, to dlaczego nie uczyc od razu korzystania tylko z parku ? Na razie maluszka raczej na rece, potem, gdy podrosnie, mozecie szybkim krokiem pognac w strone zieleniny. Z czasem sunia zalapie, ze potrzeby "niesie" sie na trawe. Ewa, dlaczego to takie zle, lepiej, zeby obsikiwac po drodze samochody i murki, nawet przy tak malej odleglosci?
  12. Czarli to sie ciesz i nie prowokuj "rozszczekania" suni ;).
  13. Wymieniac na cos przynajmniej rownie smacznego.
  14. [quote name='beatus105']M Nieraz miałam sytuację w których próbowano mojego psa kopnąć za to że szczeka (nie gryzie, rzuca się, po prostu szczeka), nie pamiętam już tego ile razy zostałam zmieszana z błotem łącznie z rzucaniem we mnie butem :) [COLOR=Blue]To moze sie zastanow, dlaczego ktos nie przepada za jazgoczacym psem ? Tym bardziej, jesli jest luzem.[/COLOR] Niedawno miałam bardzo przykrą sytuację. Jak zawsze spaceruję z psami w okolicy moich bloków. Jest to miejsce gdzie wychodzi bardzo dużo osób ze swojmi zwierzakami by mogły się tam swobodnie wybiegać. Zazwyczaj wszyscy są nastawieni pozytywnie do innych psiarzy. Znamy się, nasze pieski się znają. [COLOR=Blue]Niezaleznie od stanu "znajomosci", blokowisko nie jest terenem spacerowym, by psy sie wybiegaly. Tym bardziej, jesli sa nieodwolywalne. [/COLOR] Ale dziś na swojej drodze napotkałam młodą parę z pieskiem typu York albo podobnym ogólnie maleństwem. Piesek był bez smyczy. Romuś - pies ze schroniska który tymczasowo jest u mnie podbiegł do niego by się pobawić, ten ze strachu zaczął uciekać. Niby normalna sytuacja, gdyby nie fakt że owa para - głównie pan mieli do mnie wielkie pretensje. Wydał polecenie/prośbę że mam złapać psa. Panu na moją uwagę, że taki piesek powinien być na smyczy wymsknęło się nawet słowo na k. Rozumiem, że w takiej sytuacji należy psa przywołać, zapiąć na smycz itd. Miałam z tym trochę problemów, bo trudno wymagać od psa który jest w domu 2 tygodnie by wykonywał wszystkie komendy. Wydaje mi się, że jeśli biega luzem w kagańcu, pilnuje mnie i nie jest agresywny wystarczy. Zapięłam go jednak i poszłam dalej, z daleka widziałam jak ci ludzie trzymając psa na rękach komentują całą sytuację. Jednak strasznie dziwi mnie fakt, że ta para wiedząc doskonale co to za miejsce, że spacerują tam ludzie z dużo większymi gabarytowo psami różnych ras puszczają takie maleństwo bez smyczy. Przecież o wypadek nie jest trudno, już nawet nie chodzi o pogryzienia ale już o zwykłe przytrzaśnięcie łapą. [COLOR=Blue] Znow, skoro pies jest na tymczasie, od niedawna, to chyba szczyt nierozwaznosci puszczac go luzem :roll:. A potem nastepne ogloszenie o zaginionym, badz martwym, niedopilnowanym psie.. To raz. Dwa, na jakiej zasadzie masz pretensje, ze ludzie wymagaja od Ciebie odpowiedzialnosci za psa, nie zgadzaja sie na wymuszony przez Ciebie kontakt Twojego psa z ich. Gdyby zdarzyl sie wypadek, ponosilabys pelna za to odpowiedzialnosc, z finansowa wlacznie. Kazdy ma prawo wyjsc z domu i oczekiwac, ze moze spacerowac nie niepokojony. [/COLOR] Jak sobie radzić w takich sytuacjach? Czy mam chodzić z moimi psami zawsze na smyczy przewidując że znajdzie się nieodpowiedzialny człowiek który wypuści takie maleństwo? Wcześniej nie miałam z tego tytułu problemów, jestem tolerancyjna ale bez przesady. Czasem mam ochotę komuś coś w końcu odpowiedzieć.[/quote] [COLOR=Blue]Akurat to z Twoje strony by sie przydalo wiecej odpowiedzialnosci. Psy na smyczy, szkolenie i wybieganie w terenie do tego przeznaczonym. Rower, czy bieganie z psem swietnie Was rozladuje ;). Nie potrzebne bedzie towarzystwo innych psow. [/COLOR]
  15. Tu masz rady szkoleniowca: [URL="http://pies.onet.pl/13,12509,42,zaufanie_psa_ze_schroniska,ekspert_artykul.html"]Zaufanie psa ze schroniska - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] [URL="http://pies.onet.pl/13,8502,42,jak_zaprzyjaznic_sie_z_psem_ze_schroniska,ekspert_artykul.html"]Jak zaprzyja�ni� si� z psem ze schroniska? - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] Na razie po czesci pracujesz na byc moze klopoty w przyszlosci. Kazdy pies powinien potrafic zostac sam, podobnie z pewnymi zasadami, pies od poczatku powinien miec wskazane pozadane zachowanie, gorzej przyjdzie z egzekwowaniem pewnych ograniczen, gdy teraz suni wolno wszystko ;). Warto sie pobawic w szkolenie, uczenie psa, z jednej strony latwiej sie zaaklimatyzuje w domu, rozladuje energie, z drugiej - wypracujecie fajny kontakt sobie. O karmieniu poczytaj wiecej w tematach o zywieniu, royal nie jest az tak zachwycajacy, lepsze i bardziej smakuje psu domowe jedzenie - wiesz, co dajesz (zreszta zajrzyj na tematy o barfie). Spanie tak dlugo jest jak najbardziej mozliwe, caly dzien poza domem, tez jest wyczerpujacy i moze stresowac psa zaraz po adopcji.
  16. Tu masz rady szkoleniowca: [url=http://pies.onet.pl/13,12509,42,zaufanie_psa_ze_schroniska,ekspert_artykul.html]Zaufanie psa ze schroniska - Zofia Mrzewi
  17. [quote name='skibidiba']wiem ze mnie nie lubicie i to tylko za to ze nie kupiłam psa ze schroniska i prowadzam go na kolczatce,ale jak juz sie znacie na psach to powiedzcie mi czemu pies skacze na mnie jak tylko pojawi sie inny pies w zasiegu wzroku?i warczy?[/quote] Bo to z nim wypracowalas w "pocie czola", to sa wlasnie efekty Twoich pomyslow i postepowania. Poza tym pies zaczyna dojrzewac i dorastac. Dlaczego Ci sie to nie podoba, przeciez o to chodzilo, taki "grozny" mial byc :diabloti::eviltong:. Zupelnie serio to pisze...
  18. a moze juz wystarczy spamowania, to juz po prostu nudne.
  19. Sporo, niezupelnie o to w temacie chodzilo. Przede wszystkim psy nie moga byc luzem w lesie ( prawnie i na bazie zdrowego rozsadku i z zalozenia sportu zaprzegowego).
  20. A Scarlet, tak sie tylko podpytam. Nie bylo przypadkiem tak, ze na poczatku, jak sunia sie u Was pojawila, to mizianie, przytulanie, biedulka itp. Dopiero, jak okrzepla w nowym otoczeniu, zaczela pokazywac "rozki", to zaczelo sie "szkolenie", zaostrzenie wymogow? PS. Tu masz topik, jak zobojetniac psa na rozne sytuacje: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1073/obszczekiwanie-jakie-sa-konsekwencje-44156/[/URL]
  21. :crazyeye:, to prowokacja chyba?
  22. A jesli juz, to tylko troche ( z lyzke octu) na wiadro wody.
  23. Miska, szczenora wiezionego do domu chcesz jako dogoterapeute przedstawic :cool3:? To juz by bylo bicie Szkotow na xxx glow :evil_lol:. A tak na serio, to Polska wlasnie, czlowiek z psem przewodnikiem nie ma mozliwosci wejsc do wiekszosci urzedow, sklepow, centrow kulturalnych itp. A jak juz korzysta ze srodkow transportu publicznego, to na ogolnych zasadach raczej, tzn, kaganiec, bilet. za to na Zachod od Odry robi sie sensowniej, z kontrolowalnym psem, na smyczy, mozna nawet do zoo wejsc, i nie musi on byc przewodnikiem.
  24. [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
  25. Zwieksz dawke cwiczen, oswajanie z roznymi rzeczami, taki dlugi spacer moze byc tez po poludniu, rano godzinka zajec i biegania ( z Toba) powinna wystarczyc. Natomiast 2 godziny dla takiego podrostka widocznie nie wystarczaja ;). Doloz troche zajec tak mimochodem, w domu, w trakcie sprzatania, gotowania, rozladujesz psa, np. przynoszenie warzyw na zupe z koszyka z drugiego konca kuchni, szukanie smaka po domu, podawanie przedmiotow.
×
×
  • Create New...