Dzielnie przebrnęłam przez te 5 stron mojej nieobecności...ale nagadane!...ale dobra...jakoś zyje...wcześniej przyszłam, ale tylko na chwile i nie zdążyłam wszystkiego przeczytać, bo obiad :roll: a po obiedzie mój tata zajął mi kompa :mad: chwile pobęde i musze pozamiatać przedpokój :razz: foty myśle, że zdąże jakieś dać...