-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figa Bez Maku
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
To super:lol: Trzymamy kciuki ,żeby dalej było jeszcze lepiej. A dwie starsze pociechy myślą żeby ludzkiemu dziecięciu dać dobry przykład i trenują grzeczność?:lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witaj ciociu Jowito:loveu: Jak się czujecie obie z Majeczką:lol: ? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witaj ciociu Lulko:lol: Fizia cieszy się ,że o niej nie zapominasz:lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Agnie jakie Ty działy przeglądasz?:evil_lol: Nowy tymczas Ci się marzy:crazyeye: :lol: : Albo i nie tymczas :diabloti:? -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Odezwij się jak minęła podróz. Mam nadzieję ,że dobrze ją wszyscy zniesiecie:cool1: Może i Wy kropniecie sobie po waleriance na większy luzik?:evil_lol: Bo jak już kiedyś wspominałam na ogól nasza wyobraźnia przerasta rzeczywistość. Będzie dobrze:lol: Ciekawa jestem działania tych esencji kwiatowych... Wygarnęłam z biblioteki plik książek o psach coby się "dogształcać " i w jednej z nich autor zachwyca się ich działaniem i bardzo poleca:lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No właśnie superciotki się wykruszaja bo i Lulki coś nie widać:placz: Agnie jestem PEWNA ,że Fiśka nie zapomniała o Tobie i o Ninie. Kiedyś bardzo ciągnęła do dziewczynki w typie Twojej córki. Psy nie zapominają o WAŻNYCH sprawach. Fizia urosła i zmężniała bo jakoś ciężej mi ją podnieść:crazyeye: , a i nasz gospodarz który Fizię widział pierwszego dnia zauważył różnicę. Nie wiem czy uwierzycie ale Fini nie podoba się kaganiec :shake: A taki śliczny:diabloti: Kupiłyśmy plastikowy w tradycyjnej wersji więc leciutki i paszczę można otwierać. Figa bała się wejść do sklepu więc ją niepedagogicznie wniosłam ( nie mogłam tarasować wejścia) ale już do następnego sklepu weszła chętniej ( te zapachy:evil_lol:) .Przeszłyśmy przez bazarek, Fizia jak tygrys w dżungli prawie zjeżona i węsząca ( dużo ludzi) ale musi się otrzaskać z takimi warunkami... Trzymajcie za nas kciuki jutro........i w niedzielę ( jak dożyjemy):p -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Centrum świata dla Gansia to jesteś na pewno TY a nie piłeczka!:evil_lol: Z tymi środkami uspokajającymi to pewnie dobrze byłoby przetestowac .. no bo co zrobisz jeśli sie okaże ,że ma po nich supersranko lub wymioty:diabloti: Ale z drugiej strony pakować w zwierzaka "niepotrzebnie" chemię? Dobry zaufany weterynarz to jest to! No widzisz ... dużo mówi to jak różnie piesio zachowuje się z Toba i Twoja córką.Ta różnica to jest to nad czym warto zapewne popracować dla komfortu spacerków.Może najpierw popracuj nad córką:evil_lol: Tak mi sie jeszcze pomyślało ,że w zasadzie najważniejszą sprawą w sprawowaniu opieki nad psem ( celowo nie używam słowa wychowanie czy uczenie bo chodzi mi właśnie o opiekę) jest przychodzenie na wołanie. Chyba w Twojej sytuacji skupiłabym się najbardziej na tym właśnie. Na bezwzględnym , natychmiastowym przyjściu do Ciebie. Bo TO może uchronic go przed następną wpadką a i przyczepkę człowiek napastowany przez psa ma mniejszą) Loozerka , no coś Ty... wszystkie psy są nasze:lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Hej, ciotki, witajcie wreszcie dogo raczyło otworzyć podwoje:mad: Bo już się dobijam od rana.... Słuchajcie ja tam nie wiem co to znaczy ale musimy od jakiegoś czasu zapinać obróżkę jedną dziurkę szerzej....:crazyeye: :lol: Fiśka jechała pociągiem ( do Wawy) i autobusem ( z dworca do domciu). Czyli podróż bardzo długa i skomplikowana. Teraz pojedzie autobusem z domu na dworzec i stąd autobusem dalekobieżnym pod dom babci ( o tyle jest to lepsze rozwiązanie ,że droga inna i chyba Agnie nie zapuszczała się z Figą w te strony):evil_lol: No i chyba musimy kupić ( pro forma ) kaganiec. Jak kierowca nie będzie chciał nas wpuścić to zakneblujemy:placz: Relacja z placu boju :cool1: już w poniedziałek ( chyba ,że w stanie ciężkim podrapana przez kota i pogryziona przez psa trafię na reanimację):diabloti: -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Natrafiłam też na sugestię dotyczącą innej sytuacji ale podobnie dotyczącej lękliwego psa. Rada brzmiała: pozwól psu wygrywać w zabawie, niech nabierze pewności siebie.Mnie wydała się rozsądna , chyba nie można w zaistniałej sytuacji bać się ,że Cię Ganguś zdominuje?:evil_lol: -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Przepraszam, ale pozwól loozerko ,że jeszcze odniosę się do kwestii poruszonej przez erasierkę. Najczęściej ( także w realu) zbyt pochopnie wyciągamy wnioski i ferujemy opinie ( nawet wyroki):mad: . I ja nie jestem bez winy:oops: więc nie mówię tego jako "autorytet moralny":evil_lol: ale rzeczywiście łatwo takimi zbyt emocjonalnymi sądami kogoś zdołować lub sprawić ogromna przykrość. Kochani psiarze , psy uczą nas przecież cierpliwości i WYROZUMIAŁOŚCI ,skorzystajmy z ich nauk. -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
A propos Twojego koniecznego wyjazdu i obaw z tą podróżą związanych to tak sobie myślę... Gang to mały psiak, prawda? Może niegłupio byłoby przewieźć go w kontenerku ( choćby kocim)? No oczywiście jeśli dasz radę :evil_lol: Może czułby się tam bezpieczniej?Jeśli coś plotę to z góry krytykantów przepraszam , to tylko sugestia taka:roll: Środki uspokajające ( nie cierpię tego także w odniesieniu do ludzi!) w tej sytuacji chyba brzmią rozsądnie. -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Czy coś wiadomo o białych kociakach? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witajcie superciotki, Agnie ja nawet zrobiłam zdjęcia (w sensie odbitki) z tego mojego nieszczęsnego telefonu ale wyszły okropnie....:oops: :shake: No i nie wiem czy mogę takie dawać....Na gwiazdkę szykuje się do kupna cyfrówki ( jako budżetówka dostaję bony:multi: ), trochę ewentualnie dołożę i będę Fizi już regularnie robić przyzwoite zdjęcia. A innym domownikom też się charakter zmienił ?:cool1: :evil_lol: Dzieci grzeczniejsze, posłuch większy?:cool3: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No właśnie loozerko oba stwory były dorosłe.A tu niesforny dzieciak i starsza nobliwa pani. Nawiasem mówiąć dopiero teraz przyjrzałam się słowu " niesforny' , tzn jaki ? wychowany poza sforą?:roll: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No pewnie Agnie ,że lepiej:evil_lol: bo mięska z Grodziska Kita nie tknie ( musi być z Pruszkowa i to z targowiska):diabloti: :evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Pomimo ,że Madzia zarzeka się ,że nie podkarmia Figi swoim jedzonkiem , podejrzane jest ,że Figa ZAWSZE towarzyszy jej przy jedzeniu:cool1: . Ode mnie nie żebrze, tylko piskami konającego z głodu psa pogania do kuchni, do garów ( czasem o 5 rano):placz: Mąż też podobno jej nie daje ale często zdarza mu się coś upuścić:mad: No to sytuacja jest chyba wyraźnie określona? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Żwacze to żołądki krowy. W sprzedaży są w stanie suszonym, wyglądaja jak jakieś czarne kiełbaskopatyczki. Ponoć zwierzaki ( psy) jedzą kupstwo ponieważ brak im bakterii jelitowych do trawienia niektórych pokarmów. No a te żwacze to taka bomba flory jelitowej właśnie. Ja kupiłam przetworzone na pastylki ( no ja tego nie jadłabym bo zapach taki se:shake: ale Figa chętnie). Na szczęście Fiśka nie jest tak wybredna jak rozbestwiona Kitka ( mama litując się nad biednym kiciusiem wygłodzonym na działkach pchała jej w paszczę najlepszej jakości wołowinkę - skutki były oczywiste). Kto wie może w towarzystwie Fini kocica nie będzie zostawiała z pogardą niedojedzonych "gorszych" kawałeczków mięska?:evil_lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witajcie superciotki, no właśnie Kita jest dostojna i ...nie wiem , na LUDZI ( może z psem będzie podobnie?):evil_lol: całkiem obcych reaguje bardzo dobrze, tzn. nie boi się i jak ma ochotę to idzie się ładnie przywitać nie drapiąc i nie gryząc. No jednym słowem jest dość zrównoważona:cool1: . W ogóle ( obym się nie myliła) mam wrażenie ,że one obie będą trochę onieśmielone i wystraszone...:crazyeye: Figa dlatego, że znów jakaś podróż i nowy dom, Kita bo w życiu nie wąchała się z psem. Na szczęście żadna z nich nie jest agresywna , więc zrobię tak jak radzicie -hamowanie na wejściu ( pewnie Figa sama wyhamuje):evil_lol: i kontrola.:diabloti: Kupiłam Fizi Rumen tabs ( zamiennik suszonych żwaczy , które ponoć straszliwie cuchną a'la łajno) i ....zobaczymy czy śmieciożerstwo" i koprofagia ustąpią.:p Co do zabawek to wezmę dla Fini pluszaka ,bo Kita ma dużo piłek, może się podzielą:multi::lol: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ba, najchętniej wzięłabym poza miskami i poduchą również zabawki ale niestety jestem tylko słabą kobietą i jedziemy autobusem, toteż staram się o jak najlżejszy załadunek ( zwłaszcza ,że z powrotem wozimy na ogół słoiczki z pysznościami):evil_lol: . to już chyba faktycznie wygodniej użyć gościnnej miski ( mama oczywiscie takowymi dysponuje):cool1: No a jeśli chodzi o jedzonko to jak myślicie kto lepiej gotuje, ja czy moja mama:diabloti: Nie wiem tylko czy lepiej po prostu WEJŚĆ z Figą , czy jakoś ją hamować na wejściu ( smyczą lub trzymaniem na rękach) ,żeby pierwszy kontakt nie był tak bezpośredni:mad::angryy: Sama jestem ciekawa jak zwierzaki na siebie zareagują:roll: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam ,że podobno rewelacyjne efekty dają suszone żwacze ( to po to żeby pies stracił chęć na zjadanie kupek). Hmmm, trzeba będzie spróbować, zwłaszcza ,że ponoć bardzo dobrze reguluje się układ pokarmowy ( pa pa biegunki i zaparcia). I słuchajcie ciotki zwłaszcze kocie -NIEWYKLUCZONE ,że Figa przejdzie w ten weekend chrzest bojowy. Możliwe ,że pojedziemy do Grodziska do mamy( z noclegiem).Nie wątpię,że Fiśka dobrze zniesie podróz i będzie grzeczna ale mama ma 12 letnią kocicę. Kita nie zna psów ani innych kotów ( w zamierzchłej przeszłości wychowywała się w stadzie kotów na działkach). Kita jest bardzo wygodnicka i generalnie na starość dość łagodna. Figa niby zna koty ale...jak myślicie mam wejść do mieszkania babci z Figą - na rękach, na smyczy czy luzem? Kita nie zawsze jest tak uprzejma ,żęby od razu sie przywitać, czasem tylko zerknie ,że to tylko my i dopiero po dłuższym wylegiwaniu sie idzie się przywitać. No i co ewentualnie w nocy ? Zamknąć się z Fiśką w jednym pokoju ( pech chce ,że tam też jest główne kocie legowisko) czy polecić opiece św. Franciszka? Wezmę Figi kocyk ( ale nie poduchę) , no i nie wiem , mam brać miski ,czy nie zrobi jej różnicy jedzenie z innej miski? Jak wy robiłyście na wyjazdach? -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witaj Agnie, cha, cha , spaniel ma 2 lata. Czyli młody hmm...sobie dośpiewajcie same bo mnie wytną z forum za frywolność nieprzystojną:evil_lol: :oops: Na razie Fiśka nie bardzo chyba wie na czym ta zabawa ma polegać więc jak mówię " nie daj" to się wykręca ale nie mam złudzeń... szaleje za tym przystojniakiem z kudłatą fryzurką. Co gorsza to pies miejscowy ( naszego dozorcy) i nie wiem jak Madzia obroni się przed jego zakusami:-o ( cieczka!). na szczęście Hamer ( tak się jednak nazywa) jest łagodny i przyjazny dla ludzi. TARZANIE W ZDECHŁYM KOCIE???? No nie.......chyba muszę zakupić szampon na wszelki wypadek... Tak prawdę mówiąc nie wiem co gorsze ( nie dla korta oczywiśćie) zdechły kot czy ludzkie odchody ( jakoś krowie czy końskie mniej mnie odrzucają ) -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No ja też tak wielowątkuję:evil_lol: A swoją drogą masz pomysł CO spowodowało ,że Ganguś tak się zbulwersował? No bo to też warto wiedzieć na co zwracać uwagę.. A może taki rozszczekany dzień miał?:cool1: No właśnie te nieszczęsne odchody... Witaminki dostaje...głodna ( aż tak :crazyeye: ) chyba nie jest....Mam nadzieję ,że jej te smakołyki nie zaszkodzą. A swoją drogą ja po Fidze sprzątam kupy a ten człowiek po sobie NIE! GDZIE STRAŻNICY Z MANDATAM?::angryy: Co do romansu to ja tam nie podsłuchiwałam, może czułe słówka były , kto wie? Spaniel to taki wyluzowany blondyn ( co to żadna mi się nie oprze) to nie w głowie mu kwiatki.... A ja ....Podpuściłam Figę i wykręcała się dzielnie od jego zalotów.. A co , myśli ,że jak w paski to pierwsza naiwna?;) Oczywiście jego pan sugerował ,że zostaniemy teściami...:-o :shake: ... o nie....po pierwszej cieczce sterylizujemy Figowca -
gawędy o lękach naszych psów- jak sobie z nimi radzić?
Figa Bez Maku replied to loozerka's topic in Strachliwość
Witaj loozerko, no właśnie banały tak często są prawdziwie... czas, czas i czas i DUZO cierpliwości. Właściwie to przecież i po zrównoważonym dorosłym człowieku nie można spodziewać sie ,że zachowa sie ZAWSZE przewidywalnie...:shake: a co dopiero po szczeniaku po przejściach... No to faktycznie szkoda ,że mieszkamy daleko bo już myślałam ,że Gangster i Figa razem sie pobawią? No ale nie jest to może tak całkiem niemożliwe?:lol: Uważam ,że oczywiście jesteś odpowiedzialna za swojego psa ale też uważam ,że kopnięcie to przegięcie.Co innego jakby olbrzymi agresywny pies rzucił się na mnie .. wtedy uważam mam prawo go zabić w obronie własnej.. ale mam takie skojarzenie: są ludzie którzy nie lubią dzieci, prawda? No więc jeśli małe dziecko złośliwie na kogoś takiego napluje to ma on prawo wytrzeć nim asfalt ? Ja raczej ( w sytuacji z Gangsterem ) poprosiłabym stanowczo o odwołanie psa , jeśli właściciel nie reagowałby i TYLE . reakcja tego człowieka była histeryczna i nie w porządku. Figa też czasem radośnie skacze na dzieci i na szczęście ( ODUCZAM JĄ TEGO ) nikt nie miał o to pretensji, pomimo ,że jedno dziecko przestraszyło się . Oczywiście odwołuję psa i przepraszam. A zwłaszcza odwołuję WCZEŚNIEJ .Ale nie przesadzajmy. Odpowiedzialność, jak najbardziej tak, ale uważam ,że to było ewidentne przekroczenie konieczności obrony osobistej.Idąc dalej można powiedzieć ,że ludzie mają prawo bać się psów, więc na widok rotweilera zbliżającego się do człowieka można strzelać? bo MOŻE skrzywdzi? No i kaganiec. Ja wiem to okropność ale... będziesz miała spokój , bo ludzie z reguły nie czepiają się psów w kagańcach, nawet obszczekujących, a Gangster też nie będzie spotykał się z reakcją agresywną jak sam zareaguje agresywnie. -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witajcie superciotki, Agnie strasznie mi przykro z powodu kociaków...zapytam naiwnie czy jest możliwe ,że wyszły sobie same połazić po okolicy?:oops: A jak nie to są takie ładne ,że na pewno trafiły do dobrych domów.W każdym razie rozglądaj się po okolicy bo nie mogą być daleko....:shake: Loozerko jak widzisz Figa chętnie gości na swoim wątku inne zwierzaki:lol: , tak jest zreszta przecież ciekawiej.Czy Gangster troche odtajał? Jeśli chodzi o to uśmiechanie się to niestety Figa jest trochę smutas. Rozbrykuje sie np. w zabawie, ale jest tak kompletnie nienachalna....no i w ogóle delikatna co widać w zabawach z innymi szczeniakami. Taki sarni urok. Natomiast muszę pocieszyć zazdrośnice ,że i grzecznej Fisi przydarzyło się coś odrażającego. Wspominałam,że spuszczam ją ze smyczy i bardzo się pilnuje ale uprawia śmieciożerstwo no i... przyłapałam ją w sobote na pożeraniu a fuj, a fuj , brr ludzkich ( jakby to delikatnie wyrazić) ekskrementów. Aż sie oblizywała kiedy ja siłą odciągałam od biesiadnego stołu.:shake: :crazyeye: Niestety rzucanie w nią kamyczków i kasztanów nie wchodzi w grę , bo nawet z odległości paru metrów nie udaje mi się w nią wcelować:oops: :evil_lol: TROCHĘ skutkuje grożne FUJ , słucha się czasem i wypuści z paszczy ale te " pyszności" były ponad jej siły:angryy: Wczoraj był u mnie brat z bratową i kiedy odprowadzałam ich na przystanek , i wsiedli już do autobusu Fiśka nie chciała iśc w stronę autobusu, musiałam przeleżć przez trawnik i dopiero wtedy chętnie ( i chyba z ulgą) poszła w stronę parku. Myślę ,że chyba bała się ,że znów ktoś inny ją zabierze.. tak jak było z Agnie i ze mną.:-( No i ten spaniel ulubiony kolega Figi ją hmmm usiłował UWIEŚĆ :evil_lol: .. Kurcze a ja myślałam ,że Figunia to jeszcze dzieciak:oops: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No Lulka ,ale przynajmniej drugi pies grzeczny:lol: Coś w domu musi się przecież dziać. :cool1: Powiem Wam szczerze,że jak Figa u nas nastałą to ja sobie wzięłam wolny piątek.. I wiecie co? Ona była tak kompletnie niekłopotliwa.. Wszędzie za mną szła z pokoju do pokoju a ja sobie a to sprzątnęłam a to ugotowałąm, a to wyszłam a ona sobie grzecznie z zabaweczką koło mnie. A to troszkę pobawiłyśmy się a to na spacerek poszłyśmy ...:lol: Odwałiłam wtedy zaległości z tygodnia a myślałam ,że będę musiała wszędzie za nią biegać z okrzykami " Figa nie rusz, Figa zostaw itp." Różne są psiaki i tyle. A swoją droga to juz mnie niektórzy pytali czy "takich " szczeniaków było więcej bo takie to oryginalne i ładne...