no to opowiadam: Miała szkocik do marca ale w wieku 15 lat umarł:(( strasznie przeżywała jego chorobę i juz wtedy wiedziałam ,ze jak odejdzie to musze miec kolejnego no i oto TEDDY junior!ma 4.5 miesiaca,jest kochany a co dziwo przytulaka i serdeczny dla ludzi!!tamtem na wszystkich sie rzucał i warczał a ten biegnie i merdoli ogonkiem.Ma straszny apetyt ale dajemy mu tylko chrupki!w domu demolka chociaz dotyczy to głownie obuwia:) Od jutro idziemy do szkółki dla szczeniakow !!Najwiekszy problem z tymi łapkami:( lekarz mowi ze trzeba bedzie je łamać!!!!!