niestety, trudno mi sie umawiać... np jutro muszę być na spotkaniu dla krwiodawców... dostajemy jakis medal rocznicowy jako klub HDK przy szkole... będę wieć w domu godzinkę i wychodzę na trzy... potem biegusiem spowrotem, bo jestem umówiona... w sobotę chciałabym sie wyspać gdzieś do 10.00... potem zabieram się za sprzątanie... spacerki dłuższe... no chyba, żebyś wpadła w sobotę po 13.00 i wyprowadziła maluchy na spacerek... a może i Inkę... :cool3: