Witam w tym pochmurnym paskudnym poranku;)
co do zebola to sie zastanowie czy dzis pojde bo sie wyrobic nie umie, za pozno wstalam i teraz sa efekty..
mam wizyte na 19- tego wiec jesli zab mnie bolec nie bedzie to z nim chyba poczekam, jesli faktycznie cos jest nie tak to zrobi mi to przy tej wizycie....
wogle to dzis jestem jakas walnieta, robie zakupy w warzywniaku na 3 raty:roll: juz mam odchodzic z kolejki i znow sobie przypominam co mam jeszcze kupic...no i zapomnialam marchewki do zupy i znow musze wyjsc..
mnie wczoraj wieczorem dogo zamulalo.