Doti ja dzis mialam taką sytuacje wprowadzil sie do bloku naprzeciw facet z psem owczarkiem i spuszcza tego psa bez smyczy blisko bloku, no i pies ujadajac podbiegl do nas blisko, ja tyle co zlapalam Liv, cora Pipi na rece, Soma nie zdazyla zareagowac..Facet go zawolal na szczescie pies odbiegl ale ta sytacja juz byla po raz 3 i obawiam sie ze kiedys moze sie to zle skonczyc...pies ewidentnie jest agresywny spuszczony z smyczy..juz se obiecalam jeszcze jedna taka sytuacja i faceta opiernicze albo mu straz wysle...