[COLOR=Magenta][FONT=Comic Sans MS]Czeeeść :multi:
Dziewczyny mnie nie było tylko jeden dzień, a tu już kilka stron do nadrobienia. :crazyeye: (oczywiście nadrobiłam :cool3:).
Piękna historia msia, ale trochę mu wspułczuje. :evil_lol: Oczywiście jestem jak Wy wszystkie po stronie Nodulca. Nodi jak zwykle sliczny, :loveu::loveu::loveu: a szczególnie po kąpieli :evil_lol: :diabloti:. I miał żyć długo i szcesliwie z Didlinką, a na czym się skończyło?? Biedna Didlina pewnie już ma poodgryzane nogi, uszy, nosek i rączki. :shake: (:eviltong:)
Ps. Będę częściej teraz od piątku zaglądała na forum, bo mam ferie. :eviltong: ;)
[/FONT][/COLOR]