irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by irenaka
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Oki, ale pod warunkiem,że przebrniesz wątek mojego Bonusia :evil_lol: To wątek z happy endem dla Bonusia (gorzej z moją kieszenią :evil_lol:) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/50241-Kolejny-OstrA-dziak-zostaje-na-zawsze-w-Krakowie-Bono-i-Amiga-sAE-rodzinAE[/URL][/QUOTE] A wiesz, że się skuszę? Lubię dobre zakończenia i liczę, że każdy z prowadzonych przeze mnie wątków też tak się zakończy, bo musi. A Ty się lepiej ucz wątku Patoska na pamięć jak chcesz dostąpić zaszczytu wstąpienia w szeregi wampirzyc:p. Zwłaszcza Marysia będzie pewnie bardzo dociekliwa;) [quote name='gonia66']Jedno mi sie tylko nasuwa: "podaj reke swemu bratu, niechaj nikt nie czuje sie sam":):):) JA w każdym razie wyciągam swoja szkitke w Twpim kierunku..mam to samo...:):)..i nawet nie chce mi sie nic z tym zrobić;)[/QUOTE] Cholera, płeć mi zmieniłaś, ale wybaczam, mogę być Ci bratem;). Kto wie, może jakiś męski pierwiastek we mnie drzemie? :p Co z nim zrobimy?;) [quote name='majqa']O proszę, proszę!!! ;-)[/QUOTE] Nie proszę, proszę, bo Ty już dawno jesteś wciągnięta w magiczny krąg upiornych ciotek;), tylko tego nie zauważasz. Popatrz w lustro i zastanów się skąd ta bladość;). Przecież nie od dyskusji z moją byłą guru:evil_lol: -
[quote name='ewa36']Przyjedz i sprawdż, sokoro zarzucasz mi kłamstwo, ile ich mam pod nieformalną opieką. Albo Alfa Ci odpowie po wizycie na miejscu. I co to znaczy pod nieformalną jeśli można ? Przeczytaj może Ewo jeszcze raz moje posty, bo najwyraźniej ich nie rozumiesz. Kłamstwem nazywam Twoje stwierdzenie, że Tania jest pod Twoją opieką, bo nie jest. Opiekuje się nią Pan Stasiu, nie Ty. Pytań miałam wiele i kolejny raz nie odpowiadasz na nie. Szkoda, bo myślałam, że po odpowiedziach będzie mi łatwiej zrozumieć Ciebie. One są nadal aktualne, więc ich powtarzać nie będę. Chyba, że chcesz? Może zbyt wiele ich było i powinnam je pisać pojedynczo, wtedy będzie Ci łatwiej? Pytanie nr jeden: Kiedy byłaś u Tani? [quote name='ewa36']Bardzo dużo macie wszystkie do powiedzenia i do zarzucenia mi kłamstw, krzywdy psa, prób nakłaniania do kumoterstwa .....chyba nic nie pominełam. W zwiazku z tym nie śmiem już nawet pytać - jak dalej widzicie tą kwestię ? Bo zdjęcia już wiemy że będą. Jednak coraz cięższe działa są tu wytaczane. Na marginesie, Izo, a dlaczegóż to mam bezwzględnie realizować Twoje rady ? Jesteś nieomylna ? Jesteś wyrocznią ? Skoro ja biorę psa i ja za niego odpowiadam - tu się zgadzamy - to i moje decyzje - czy też znowu nie mam racji ? A Ty Ireno - jesteś przekonana że jest tak jak mówisz - proszę, wpraw machinę w ruch. Chyba, że żle zrozumiałam Twoje słowa, że będę miała duże kłopoty. Skąd wniosek, że będziesz miała kłopoty? [quote name='ewa36']Ireno - ja Tani nie wyganiam i nie wygonię. między innymi to pisałam ci w meilu. Jak jednak Ty i pozostałe osoby, wypowiadajace się na tym watku w sposób zaangażowany, mozecie spać spokojnie wiedząc w jak nikczemnych rękach znajduje się obecnie Tania ? Nikczemne? Skąd znowu ten wniosek. Czy moje pytania i próba zrozumienia Twojego postępowania równa jest już w tej chwili negatywnej ocenie? [quote name='ewa36']Ireno, co do leczenia Tani - ostatnio zapłaciłam 560 zl. za bonharen dla niej. Poza tym rimadyl w iniekcjach - znacznie droższy od tabl. ale jak mówię - ona na swoje lata i u starych ONków podawanie leków p-zapalnych powoduje krwawienie z jelita grubego. Poza tym Chondrocan - 190 zl. opakowanie - pytałaś o koszty. Karma - Purina Activ 110 zł. lub eucanuba stawowa - 350 zł. opakowanie. Mam faktury, pisałam ci o tym na meilu ale skoro niniejszym pytasz - odpowiadam drugi raz. Pytałam o leczenie, sklerozy jeszcze nie mam ( choć czasem bym chciała mieć;)) i żadną miarą nie mogę się doszukać w informacji w Twoim mailu o leczeniu. Owszem, karma jest, ale leczenia brak. Co z tą diagnostyką? I jeszcze jedno, znana jestem z tego, że nie robię z siebie szmaty, więc moje zobowiązania wobec psa są święte. Nie próbuj mnie obrażać. Wybacz, że odpowiadam na forum publicznym zamiast na mail, ale coś mi się wydaje, że jednego nie rozumiesz, moje pytania nie mają Cię obrażać, tylko zrozumieć. Żadną miarą mi tego nie ułatwiasz, bo odpowiedzi brak. A szkoda.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='AMIGA']Ojeeej, a cóż to za praktyki to pociąganie paskiem???? Nigdy nie spotkalam żadnej wampirzycy,więc proszę, oświeć mnie:-)[/QUOTE] Mowy nie ma, żadnego oświecania:mad:;). Nasze - wampirków praktyki muszą zostać tajemnicą. Chociaż kto wie, może jakiś trójkącik by się przydał? Może Cię wciągniemy:) Musisz tylko przebrnąć przez ponad 300 stron wątku Patoska i jesteś nasza:evil_lol: [quote name='madcat1981']Szczerze napiszę, że z tego samego powodu moja 15-minutowa prezentacja robi sie już... hmm... drugi tydzień? :diabloti:[/QUOTE] Dzięki o Pani:loveu: :modla:. Na dwutygodniową zwłokę nie mogę sobie pozwolić, ale pocieszyłaś mnie:megagrin:. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Myślę, że Marysia:loveu: jest już w ciut lepszej kondycji. Dzięki Wam dziewczyny:loveu:. Wczoraj nawet usiłowałam ją pociągać paskiem;), zobaczymy czy posłucha starszej wampirzycy;) A do hotelu w Niepołomicach dotarł śmierdziel:evil_lol:, czyli ryba dla Patoska i Amorka. Bożenka narzeka, że czegoś bardziej cuchnącego jeszcze nie widziała i nie wąchała, ale Patos będzie miał ubaw. On uwielbia jeść, więc i taki śmierdziel;) pewnie mu zasmakuje. Udało mi się też kupić obroże w ub. tygodniu, powinny być już w piątek, bo wysłane były priorytetem, ale Poczta się nie spieszy:mad:. Mam też do zrobienia rozliczenia, ale mam dzisiaj wyjątkowego lenia w sobie, więc albo mnie pogonicie do roboty, albo poczekacie na przypływ energii. Trzecią kawę piję i nic nie działa:oops:. -
Dziewczyny, wysłałam prośbę o ogłoszenia dla maleństwa. Ponieważ trzeba będzie potwierdzać niektóre stronki, to wrzucam ich wykaz. Kontakt jest chyba na Mru, to bardzo proszę o potwierdzenie, że Zuzia ogłoszenia puściła. 1. bono-polska.pl 2. ojej.pl 3. pineska.pl 4. animalia.pl 5. gumtree.pl 6. vetmozga.pl 7. petworld.pl 8. autogielda.pl 9. adopcjapsa.pl 10. rozglos.net 11. anonseogloszenia.pl 12. najpewniej.pl 13. mammisia.pl 14. petsy.pl 15. vendito.pl 16. e-zwierzak.pl 17. adpedia.pl 18. olx.pl 19. szybko-sprzedam.pl 20. sprzedasz.pl 21. tablica.com 22. pchlitarg.info.pl 23. neeon.pl 24. bstok.pl 25. ogloszenia.e-podlasie.pl 26. ogloszenia.jard.pl 27. bialystok.biz.pl 28. gieldabialystok.pl 29. gielda.bai.pl 30. twoje-ogloszenia.pl 31. ogloszenia.trojmiasto.pl 32. kupsprzedaj.pl 33. twoje-x.net 34. ogloszenia-szczecin.webas.pl 35. ogloszenia.tasdj.pl 36. kupiepsa.pl 37. ale.gratka.pl 38. przygarnijzwierzaka.pl 39. morusek.pl 40. kokosy.pl 41. cafeanimal.pl 42. drobne.centrumofert.pl 43. argetto.pl 44. krakusik.pl 45. owi.pl 46. dwukropek.pl 47. aleokazja.pl 48. szerlok.pl 49. anonse.com 50. i-bazar.pl 51. ojoj.pl 52. info-krakow.pl 53. adsy.pl 54. eoferty.com.pl 55. portalogloszen.pl 56. spacerek.net 57. bardzi.pl 58. top-ogloszenia.com 59. oglosili.pl 60. oglosze.pl 61. offer.pl 62. mamoferte.pl 63. wybierzmiska.pl 64. darmobranie.pl 65. fistak.pl 66. bazarek.biz 67. wa.stacja.biz 68. twojeanonse.com 69. sogl.pl 70. tlenek.pl 71. psiamania.pl 72. katowice.cwirek.pl 73. gablota.com 74. aukcjezwierzat.pl
-
[quote name='MARCHEWA']Co do DS u sugarr-to ja czekam w sumie na opinię od Irenki,aby napisała tutaj na wątku swoją opinię po wizycie.A i Sugarr miała pomyśleć,czy podoła finansowo. Ja chciałabym,aby osoby będące na miejscu tzn.w Krakowie miały wpływ na decyzję w sprawie ds dla Lusi,musicie mnie zrozumieć,że na taką odległość jest bardzo trudno decydować,to że Lusia żyje zawdzięcza nie tylko mnie,ale i wam i to powinna byc nasza wspólna decyzja.[/QUOTE] Marchewo, ja już napisałam swoją opinię i nadal ją podtrzymuję. Sugarr jest super dziewczyną, super DT, ale do końca mnie nie przekonała, że podoła opiece nad Lusią jako DS.
-
[quote name='Biafra']Błogosławieństwa to może udzielić chyba tylko Marchewa, bo to ona znalazła Lusię i walczyła o nią żeby schronisko ją wydało i nie uśpiło. Ja tutaj jestem tylko od biurokracji i czarnej roboty ;) Muszę dbać żeby Lusia była cała i zdrowa. Dlatego przypominam o koniecznych badaniach.[/QUOTE] A ja myślę, że Marchewa:loveu: wybierze najlepszy dom dla Lusi. To wszak dziewczynka specjalnej troski.
-
Ja chyba śnię, czytając ten wątek. Skąd u Ciebie tyle sił Tereso?:loveu:
-
[quote name='kinia098']Strasznie dużo tu do czytania, a czasu brak, więc zapytam- co z sunią? Jest w DT/DS? [quote name='ewa36']Jest u mnie. Ale czy w DT czy DS - sorry, ale na to w świetle zaistniałych faktów nie odpowiem. Zarzucam Ci Ewo, kłamstwo. Tania nie jest u Ciebie, jest u Pana Stasia i w świetle tego co napisałaś do mnie na mail, twierdzę, że jako jej opiekun powinnaś się zastanowić, czy jest bezpieczna. Czy jest to DT czy DS to właśnie Ty i nikt inny powinien nam udzielić informacji a nie zwalać na innych tej sprawy. [quote name='ewa36']Wszystko dobrze poza tym, że jest staruszeczką. Ale i tak wszystko ok. Myślę, że gdyby mogła mówić, nie podziękowałaby za tego rodzaju zaangażowanie. Cokolwiek ktokolwiek ma do dodania, podkreślenia na czerwono i zaangazowania, Anda, Stasio i ja uratowaliśmy jej życie. W przeciwnym razie dawno by jej już nie było. A ona ciagle cieszy się tym życiem. Ot i wsio To ja ponowię pytanie Ewo, kiedy byłaś u Tani, jak ona się czuje, kiedy ją ostatni raz przytulałaś? [quote name='ewa36']A kto zrobił aferę ? Powiedziałam, że staruszka jest u mnie na dożywotku. Spotkało się to z zarzutami że jest oświadczeniem niepotwierdzonym Reszty litanii nie będę powtarzać - każdy widzi. Teraz sunia jest w zawieszeniu, ja jej nie będę wyganiać, zobaczymy jednak, co dalej poczynią zaangażowani w związku z ich wielką troską i uwagami. O to mi chodzi Magdo. Nagonka na mnie z powodu zdjęć prowadzona była z zacięciem godnym lepszej sprawy. W zawieszeniu? A dlaczego? Przecież jesteś za nią odpowiedzialna. Szkoda Ewo, że jesteś tak nieodpowiedzialna i jak pojawiają się niewygodne pytania, to próbujesz przerzucić odpowiedzialność za Tanię na innych. Ktoś kto kocha psa, nigdy by tak nie postąpił. A może ją jeszcze wyrzucisz, bo pytania Ci się nie podobają? [quote name='ewa36']I kto teraz orzeknie o statusie Tani ? DT/DS czy coś innego ? TY Ewo!!! [quote name='ewa36']A pytania co sunia zyskała, że do mnie trafiła ...... z kojca do kojca fakt ...... to już jest ........ Masz rację Ewo, to jest........ Tania nie trafiła z kojca do kojca. Ona trafiła z kojca do Ciebie do domu, później zadecydowałaś o jej przeniesieniu znowu do kojca i to w miejsce nad którym nie masz żadnej kontroli. Wręcz napiszę, że możesz się spodziewać, że będziesz miała duże kłopoty, skoro nawet zdjęcia są problemem. [quote name='czarna anda']generalnie z rzadka sie udzielam jak wiecie na watkach bo najnormalniej w swiecie zajmuje sie taka iloscia psow chorych ze nie mamna to czasu :) jednak zalogowalam sie zeby delikutasnie sprostowac malusienka kwestie mianowicie odniose sie li tylko do stwierdzenai z watku ewy : To ja zostałam wystawiona i zostałam z kosztami i nic nie mówię - i jeszcze pretensje ? Umowy ? PROSZONO MNIE ABYM JĄ ZABRAŁA BO NIE BYŁO CO Z NIĄ ZROBIĆ zatem to ja rzeczywiscie sciagnelam staruszke Tanie oraz staruszke druga belgijke belgijke wyadoptowalam a staruszke Tanie sciagalam po konsultacji z Ewa z ktora na jej temat mailowalysmy i zostalo ustalone rzeczywiscie ze ewa bedzie zajmowac sie kosztami hotelu a ja karma po pewnym czasie nie pamietam jak do tego doszlo czy ewa zaproponowala sama czy tez wspolnie usytalilysmy ze taniej jest zeby sunia pojechala do ewy nizeli placenei hotelowania u Gajowej - co jest zresza logiczne i proste zatem nikt nikogo w nic nie wrabil - kazdy posiada wolna wole i odpowiada za to co czyni w moim odczuciu ja sama mam kilka psow chorych - starszych od Tani -i oczywiscie stary chory pies to koszt - i oczywiscie je ponosze bo to takze moja decyzja wpisana w zabranie psa spia na kanapach , chodza na spacery po lesie i pomimo stanu w jakim do mnie trafily - chore , niechodzace w tej chwili sa wyprowadzone n aprosta , zdrowieja i nie uwazam tego za zaden wyczyn - to moja decyzja byla zawsze Aza zabrana z Lstatniej szansy ktora nie chodzila byla tysiac razy chudsza nizeli Tania i ma o lata swietlne wiecej lat chodzi na spacery wchodzi po schodkach a nie chodzila wogole - wszystko wymaga czasu , pieniedzy i oddania i sie zwraca zawsze i oczywiscie nie mozna wymagac od starego psa zeby fruwal i zachowywal sie jak szczeniak ale napewno powinien wygladac lepiej nizeli jego stan pierwotny co pewno ma miejsce u ewy tania jadac do ewki biegala za patykiem , podrygiwala i czula sie oki - oczywisce oprocz jej zachudzenia i widocznej arthrozy Natomiast NIKT NIKOGO DO NICZEGO NIE ZMUSZAL ANI W NIC NIE WMANEWROWAL - kazdy ma wolna wole i robi jesli chce - nie robi jesli nie chce .to tyle :) To ja już nic nie rozumiem? Miałaś ten pistolet Ewo przy skroni, czy nie? Sama płaciłaś za hotel, podjęłaś decyzję, że szkoda kasy i Tania jedzie do Ciebie a teraz masz pretenje? Ile Ty masz kobieto lat, że najpierw podejmujesz decyzję a następenie cały świat jest odpowiedzialny za nią? [quote name='ewa36']Dziekuję Iwonko za dobre słowo, przepraszam jeśli w rozgoryczeniu Cię dotknęłam. Zostałam sama z kosztami utrzymania i leczenia Tani i nikogo to po zabraniu jej do mnie nie interesowało. Bardzo szybko zakonczyły się niewielkie zresztą wysiłki w tym kierunku, widoczne na początku jej watku. I W TYM ZAKRESIE ZAPANOWAŁA CISZA. Pojawiła się natomiast aktywnosc jak widać na załączonym obrazku. Oraz zarzuty że dożywotko nie potwierdzone , co sunia zyskała że do mnie trafiła i czy dziewczyny wiedziały że trafi do dębogóry czyli nie na mój teren (I O TO MI CHODZI). Twierdzę, że wszyscy zainteresowani to wiedzieli. Oczywiscie że nikt nikogo do niczego nie zmuszał. To wyjaśnijmy również i to. Jakie ponosisz koszty utrzymania Ewo. I co z leczeniem Tani? Jaka jest diagnoza lekarska, jakie leki w tej chwili otrzymuje i co z tymi powykręcanymi łapkami? Diagnozowałaś ją? [quote name='ewa36']No właśnie Iwonko ..... Ja się z Tobą zgadzam ..... A taki zarzut się pojawił - co sunia zyskała trafiajac do mnie czyli z kojca do kojca .... Iza, jako że się znamy i nie jesteśmy dla siebie anonimowe, powinnaś gasić pozary na watku Tani a nie je rozniecać. Ja bym tak w stosunku do Ciebie nie postapiła. I nie boje się tego powtórzyć - w moich oczach to Twoje niniejsze zaangazowanie to podłość. Bona i Cary nie mają nic do tego a jeśli, to bardziej Cię to obciąża z przyczyn wskazanych powyżej. Tak się nie postępuje w stosunku do ludzi, których się zna jako ludzi. Co ja to ja, a co Ty to Ty -każdy wie, co ma za uszami. Tylko że ja jestem w stanie przyznać się do błędu i nie dorabiam na siłe zaangażowanej filozofii. Nie ma obowiązku być wielkim człowiekiem, ale być człowiekiem to już bardzo ładnie. A to mi podpada pod próbę nakłaniania do kumoterstwa. Gdyby Iza zamiatała sprawę pod dywan, to pierwsza bym jej du... skopała. [quote name='beka']Ewa, po co ta cała dyskusja??? daj te zdjecia i bedzie po sprawie. Co sunia zyska na awanturze??? może właśnie te zdjecia o które nie można się doprosic juz od roku... Czy wiedziałyśmy że ja zabierasz do Dębogóry? nTak powiedziałś mi o tym. Czy mi się to podobałao? Nie i pisałam o tym. Tak samo jak byłam przeciwna zabraniu Boni do Dębogóry bo taki był Twój pierwszy pomysł. Powiem Ci że po Twoich postach na temat jej zdrowia jka ja zabrałas do Debogóry zastanawiałam się z Iwona czy Tania napewno jeszcze jest na tym świecie... zresztą Iwona pisała (nie mam czasu szukac cytatów) " Nie rob niczego pochopnie......" Pisałas ze weżmiesz ja na zimę czy jesień do domu.. a poźniej chciałas wziąc inn,a niepełnosprawna sunie .... Mialam nadzieje, ze Tania skradnie Ci serce jak Bona, ale tak si nie stalo. Ja pewnie tez jestem podla, trudno jakos przezyzje......... Ciekawe. Rozumiem, że nawet Boni miała pierwotnie jechać do Dębogóry, ale jej się udało. Tani już nie. Twoje serce działa bardzo wybiórczo Ewo. Potrzymasz psa w domu a później przerzucasz do kojca. Nikt pierwotnie o tym pewnie nie wie, dopiero później stawiasz dziewczyny przed faktem podjętej przez Ciebie decyzji a one nie mają wyjścia. Czy z Daszą, na wątku której też się zastanawiałaś czy jej nie zabrać miałaś zamiar tak samo postąpić? W świetle tego co czytam, to wyciągam wnioski, że bierzesz psa do siebie, później powołując się na fakt, że jest podleczony przerzucasz do kojca. Ile takich sytuacji było? Ile masz psów w Dębogórze pod swoją nieformalną opieką?
-
Jeżeli Tani jest źle, jeżeli ma nieodpowiednią opiekę, to osobą odpowiedzialną jesteś Ty. I tylko Ty możesz zadecydować o jej losie i szukać jej nowego miejsca. A na słowo dziękuję nie czekaj od ludzi, tylko jedź i popatrz w oczy Tani. Jeżeli zobaczysz tam cudne iskierki szczęścia, to jest to najlepsza zapłata za Twoje starania i serce. To dla niej to wszystko robisz, nie dla poklasku od ludzi.
-
Im więcej postów piszesz Ewo, tym bardziej mnie przerażasz. Nie rozumiem co to znaczy, że przekazałaś psa, bo nie było innego miejsca dla niej? A kim Ty byłaś w takim razie? Po co ją zabierałaś, skoro miała być tylko "pucharem przechodnim" . Czy to nie Ty miałaś być DT? Czy dziewczyny które powierzyły Ci Tanię wiedziały , że nie będzie u Ciebie w domu, tylko pójdzie dalej? A dlaczego nie od razu do Pana Stasia ? Dlaczego musiała przywiązywać się do Ciebie i później trafić do kojca? Nic z tego nie rozumiem. Jak Ty rozumiałaś dobro tego psa? A teraz umowy. Umowa powinna być spisana pomiędzy Tobą a dziewczynami na DT u Ciebie i wówczas nie byłoby takiej sytuacji, że rozporządzasz psem jak swoją własnością. Jeżeli takiej umowy nie było, to przynajmniej powinna być umowa między Tobą a Panem Stasiem. Wówczas nie byłoby sytuacji, że nie można nawet zdjęć zrobić, bo stanowi to obrazę majestatu. DT ma być transparentny, jak tego nie ma, to należy się zastanowić nad postępowaniem DT. Z mojego doświadczenia wynika, ze czasami muszę ingerować jako opiekun nawet w sposób żywienia psa. A jaki Ty masz wpływ na to jak Pan Stasiu opiekuje się Tiną, jak ją leczy? Może się mylę co do Ciebie, może za bardzo ufasz temu człowiekowi a niestety, jeżeli zabiera się psa pod swoje skrzydła, to trzeba nad nim czuwać. Umowa o DT musi to gwarantować, inaczej nigdy nie mamy żadnego zabezpieczenia a na tym cierpi pies. Być może, jest wszystko OK, być może "puchar przechodni" ma się świetnie, ale we mnie wszystko co teraz piszesz wzbudza niepokój. Nie wypierasz się, że odpowiadasz za Tanię, ale napisz mi proszę, jak często jesteś u niej, jaki masz teraz wpływ na to, jak postępuje nieformalny opiekun? Co do pieniędzy,nie wypowiadam się, bo kompletnie nie jestem w temacie. Mogę się tylko odnieść, do tego co dotyczy opieki nad psem a ta dyskusja rozpoczęta od drobnego, ale ciągnącego się wiele miesięcy problemu braku zdjęć zupełnie mnie przeraziła. Sytuacja Tani jest nieciekawa i daje dużo do myślenia. I jeszcze jedna prośba Ewo, nie nazywaj mnie więcej koleżanką, źle się z tym czuję.
-
Po przeczytaniu ostatnich postów, to faktycznie ciężko mi to zrozumieć. Dlaczego inni mają rozumieć Ciebie a Ty ich nie? Też nie rozumiem Ewo i moim zdaniem w takiej sytuacji Pan Stasiu nie powinien już dostać żadnego psa z dogo. Zabierałaś Tanię do siebie i faktycznie wszyscy mieli prawo się cieszyć i byli wdzięczni za dom, oddałaś go Panu Stasiowi i teraz okazuje się, że tak naprawdę facet sobie nie życzy u siebie osób trzecich. Jak dla mnie, to nadal jesteś odpowiedzialna za tego psa i za przekazywanie informacji o nim. Masz jakąś umowę podpisaną z tym panem? Na jakiej podstawie i dlaczego pies znalazł się u tego pana?
-
[quote name='majqa']Na bank by się przydał zważywszy presję czasu.[/QUOTE] Mam taką nadzieję, że może choć tak w tej chwili pomogę. Dziewczyny, prześlijcie mi parę dobrych zdjęć + tekst na mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Ciociu Marysiu, Ty mi znowu ten numer zrobiłaś;), ja w kimono a Ty do kompa:evil_lol: Witaj Kochanie:loveu: -
Ewo, Ty mnie chyba nie rozumiesz. Jestem za porozumieniem między ludźmi, ale do czasu. Przecież takie Twoje wpisy, to jawne ich lekceważenie:shake:: Nie widzę podstaw do tego, aby zadane w sposób kulturalny pytania o psa, prośba o zdjęcia były pomijane lub spotykały się z taką Twoją reakcją. Skoro masz psa na DT, to masz niestety obowiązki wobec tych którzy Ci tego psa powierzyli i tych którzy na tym wątku śledzą jego losy. Czy to tak ciężko zrozumieć, że ktoś się martwi?
-
Może chcecie dziewczyny zestaw bazarkowy- 74 strony ogłoszeń?
-
Ok. To wysyłam Ci mail z moim adresem.
-
Ewuś, to niedobrze, że Pan Stasiu się zdenerwował i taką podjął decyzję, bo ucierpią inne psy:shake:. Ale też rozumiem. Pamiętam jedną z pierwszych moich adopcji. Był to starszy, niewidomy pies i znalazł super dom. Przez pierwsze dwa tygodnie miałam non stop zdjęcia i informacje. Później nagle to ucichło i autentycznie przestraszyłam się. Myślałam, że oszaleję, bo facet miał wyłączony telefon. Jak w końcu odebrał, to myślałam, że mu tętnicę szyjną przygryzę a okazało się, że był chory. Był wściekły, ze nawet chorować mu nie wolno, a ja autentycznie pobeczałam się, że facet nic nie rozumie. Na szczęście szybko dogadaliśmy się i już widział, że dopóki nie zobaczę uśmiechu na pyszczku tego psa, to on spać spokojnie nie będzie:evil_lol:. Zdjęcia wysyłał non stop i ciągle pytał, czy nie mam dość, tak przekornie;). Czasami nerwy są zupełnie niepotrzebne, tylko porozumienie dla dobra psa.
-
Ewuś:loveu: chcesz mi przesłać same zdjęcia, czy książki na adres domowy?
-
Czytam i nie wierzę. Ewo, Ty dla mnie jesteś guru, ale rozumiem dziewczyny. Każda z nas bardzo emocjonalnie angażuje się na watkach naszych podopiecznych. Nie rozumiem, dlaczego tak długo trzeba czekać na zdjęcia o które dziewczyny proszą? Czy Tania mieszka w jakimś ciepłym pomieszczeniu, czy w boksie zewnętrznym?
-
Dziewczyny, melduję się na wątku i przepraszam za moją nieobecność:oops:. Tak jak deklarowałam jestem gotowa na robienie bazarków, ma ktoś coś dla Daszy? Wybaczcie, ale nie rozumiem tematu Tani, może ktoś podrzucić wątek?
-
Dziewczyny ja mam dwie prośby. Po pierwsze wrzućcie mi na mail fakturę którą mam opłacić z Fundacji Zwierzę nie jest rzeczą. Mail : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Po drugie na pierwszej stronie jest błąd. Pani która wpłacała za moim pośrednictwem pieniądze na Trottera ma na imię Ewa, nie Wanda. Oprócz tego, że robi mi się słabo od zawrotnej kwoty długu, to jestem szczęśliwa, że ten mały urwis tak fajnie dochodzi do siebie. Wycałujcie pyszczek tego nicponia;) od ciotki Ireny.