-
Posts
19405 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by eliza_sk
-
Wczoraj dostałam również tel. od pierwszej chętnej na Tobiasza - Pani przeprosiła mnie za piątkową akcję przez telefon, wyjaśniłyśmy sobie wszystko. Tak jak mówiłam, od pn. nic tylko patrzyła w Tobiaszka, zakochała się w malcu nie biorąc innej możliwości - że może go nie dostać - pod uwagę. Nic to dla Tobiasza nie zmienia, ale przynajmniej sprawa wyjaśniona. Rozstałyśmy się z Panią pokojowo.
-
Wiedziałam, że na wieści od Tobiasza nie będzie trzeba długo czekać :) Dziś nieodebrane połączenie (jeszcze spałam) 8.53, za 15 min znowu telefon - to się nazywa wojskowa dyscyplina :) Państwo są zachwyceni Tobiaszem, to całkowite przeciwieństwo ich jamnika Maxa dominanta. Tobiś jest kochany, dobry i słodziutki. Już wyczuł wszystkich w domu, wie kto od pieszczenia, kto od karmienia itd. Chodzi za wszystkimi jak cień, nie wejdzie do pomieszczenia, w którym nie ma ludzia. Zachowuje czystość, nie zrobił nic w domu, wczoraj załatwił się późnym popołudniem, dziś rano. Każde wyjście z domu to duży stres - jakby nie miał pewności, ze jeszcze wróci, a powrót to niesamowita radość, tańce, skakania i tulanki. Każdy krok jest obok nogi wyprowadzacza, nie wysunie się przed szereg nawet o łapkę, pilnuje nogi. Państwo zainstalowali mu posłanie w swojej sypialni pod stolikiem z wnęką - Tobiś pięknie przespał całą noc, w nocy jak pancio kładł się spać, to stosownie obszczekał intruza w sypialni :) Rano, jak zobaczył, ze pancio otworzył oczy wspiął się na łóżko i zaczął lizać go po stopie, po chwili wczołgał się pod kołdrą na wysokość głów - radości nie było końca, od jednej buzi do drugiej, aż w końcu wyłożył się do góry kołami na poduszce pomiędzy panciostwem i kazał się iziać i tulić. Wczoraj go wykąpali, Tobiś szalał po domu jak wariat, tłamsząc baranie skóry. Jest bardzo posłuszny i karny - wystarczy raz zwrócić uwagę i łapie w mig czego nie wolno. Tobiś bardzo ładnie zareagował na przyszłą synową, jest otwarty i przyjazny. Jak rozmawialiśmy to leżał na wprost pancia wyluzowany, na żabę i drzemał :) Państwo są przewdzięczni za Tobiaszka, Pan uznał, że to chyba ich poprzedni Maks czuwał nad wszystkim i zesłał im takiego aniołka.
-
MORGAN - młody, ZJAWISKOWY prawie WYŻEŁ wreszcie w domu !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img846.imageshack.us/img846/7054/1003493.jpg[/IMG] [IMG]http://img845.imageshack.us/img845/4165/1003492.jpg[/IMG] [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/1266/1003494.jpg[/IMG] [IMG]http://img863.imageshack.us/img863/947/1003527.jpg[/IMG] [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/8597/1003504g.jpg[/IMG] -
MORGAN - młody, ZJAWISKOWY prawie WYŻEŁ wreszcie w domu !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img695.imageshack.us/img695/4156/1003481o.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/1958/1003480k.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8586/1003517p.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/7343/1003491.jpg[/IMG] [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9148/1003497b.jpg[/IMG] -
MORGAN - młody, ZJAWISKOWY prawie WYŻEŁ wreszcie w domu !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img64.imageshack.us/img64/838/1003500p.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7528/1003525l.jpg[/IMG] [IMG]http://img828.imageshack.us/img828/7012/1003498f.jpg[/IMG] [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/7082/1003484z.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/6645/1003483v.jpg[/IMG] -
MORGAN - młody, ZJAWISKOWY prawie WYŻEŁ wreszcie w domu !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Dziś Morgan miał sesję foto: [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/1908/1003472w.jpg[/IMG] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/9564/1003475.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/3740/1003488l.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/2121/1003513l.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/8939/1003509.jpg[/IMG] -
[quote name='eliza_sk'] Dziś dostałam telefon - czemu jeszcze nie dałam jej znać !!! [/QUOTE] Tu muszę wyjaśnić, bo nieprecyzyjnie się wyraziłam, że dziś rano wysłałam Pani smsa (na właściwy nr), że zadzwonię po południu, bo sprawdzamy jeszcze jeden dom, który się zgłosił. Pani oddzwoniła, powiedziałam, że po południu się odezwę - rzuciłam hasło, że po pracy czy coś. I po 17 dostałam ten oburzony telefon - to nie to, że trzymałam Panią bez kontaktu przez 24 h od wizyty, rano rozmawiałyśmy.
-
[quote name='kika22']Brak mi slow ;-( Skomentuje to troche poniej, jak mi emocje opadna. Jak dobrze, ze los czuwal nad Tobiaszkiem.[/QUOTE] Kika, nie przejmuj się niczym :) Ja nie twierdzę, że ta Pani byłaby złym domem dla psiaka, ale jak widać pogodzić się z "porażką" nie bardzo potrafi i dla usprawiedliwienia swoich frustracji używa jakiś nielogicznych argumentów - a z nas - "instytucji wyadoptowującej" robi potworów bawiących się psem. Zwyczajnie zakochała się w Tobim i mimo, że nikt jej nic nie obiecywał, na własne życzenie za bardzo nastawiła się, że go dostanie. W smsie, już po opadnięciu emocji, napisała, że od pon. myśli tylko o nim i że źle ją oceniłam. Może, ale niestety moje pierwsze o niej wrażenie pokryło się z ostatnim jakie zostawiła.
-
[quote name='tomcug']Czekam na rozwój wypadków.[/QUOTE] Nie a co czekać, kontrola ok i jutro po Tobiasza przyjeżdża oficer. Co do niedoszłej jego właścicielki - powiem tyle, dziękuję jakimś siłom nadprzyrodzonym, które splotem dziwnych zbiegów okoliczności doprowadziły do tego, że Tobiasz do niej nie trafił. Dziś dostałam telefon - czemu jeszcze nie dałam jej znać !!! Powiem jedno - człowiek w kryzysowych sytuacjach i w sytuacji porażki pokazuje swoje prawdziwe oblicze ... Furiatka i zawiedziony dzieciak, który z przytupem protestuje, że nie dostał lizaka. Wydałam już tyle psów, niejednemu domkowi odmówiłam, ale to co pokazała dziś ta pani - tylko przez telefon - to szczyt. I na usta ciśnie się jedno, ale kultura nie pozwala mi o tym napisać, bo to jej prywatne życie - Kika się domyśli o co mi chodzi ... Może jestem ograniczona, ale argumentacja, że pierwszy dom, który spełniał kryteria powinien być tym docelowym, jakim prawem weryfikowałam kolejny, kto dał mi prawo do decydowania o losie tego psa, skąd wiem, że będzie z nimi szczęśliwy i że będzie mu z nimi lepiej niż z nią, jakim prawem w ten sposób traktuję ludzi, czy wiem ile te dni w boksie znaczą dla tego psa - że ona była gotowa przyjąć go już we wt - i co to za długotrwała weryfikacja (Kika jak śmiałaś zwlekać i czemu nie zostawiłaś swojego synka samego w domu i nie skontrolowałaś rozkapryszonej pani wcześniej), jak to ktoś mógł zrobić na mnie lepsze wrażenie niż ona ... jakoś do mnie nie trafiła. Dostałam taki pokaz od rozkapryszonej furiatki, że mam dość i setny raz powiem, intuicja świętym zmysłem.
-
AMBER vel MISIA - 1,5 r. śliczna SUNIA - już w nowym domu
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
U AMberki wszystko ok, już się zaaklimatyzowała. Jest kochana, milusia - taki bardziej kot niż pies - stwierdziła pani. -
MIŁEK - śliczny ŁACIATEK, prawie FOKSTERIER prosto z lasu !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Wczoraj dzwoniła pani od Miłka, wszystko ok, psiak kochany, radosny i przewesoły. Już go wykąpali, jest teraz wielką, puszystą kulką. Psiak już nie znaczy w domu i wszystko jest ok. -
[quote name='potoczanka']A ja pani się troszkę nie dziwię - gdyby mnie ktoś sprzed nosa gwizdnął Tobiaszka, tobym chyba wynajęła libijskich partyzantów do odbicia :eviltong:.[/QUOTE] Ale wiesz to nie były wyrzuty, bo się dowiedziała, ze psa nie dostanie, tylko wyrzuty z serii "ileż ja na ten wymarzony dom będę czekać, że skoro się znam na psach, to powinnam wiedzieć, że każdy jego dzień u nas działa na niekorzyść i po co ta zwłoka", myślała, że zamierzamy jeszcze czekać jakieś 2 tyg na TEN telefon. Zwłoki w naszym postępowaniu nie ma, bo gdziekolwiek by nie jechał, to pojedzie jutro - no może jeden dzień, bo ona pewnie przyjechałaby po niego dziś ...
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
eliza_sk replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Ojjj, ale to szczyl jeszcze i po łapkach wcale nie widać, że będzie gabarytów kurczaka. -
[quote name='kika22']Oj Ci facieci czemu oni tak biora ta kastracje do siebie ;-) Eliza z tym telefonem to dziwne, ale może to jakis znak z góry. Wiem, ze uda Ci sie dac Tobiaszka do najlepszego domu.[/QUOTE] Numer niesamowity, ale widocznie tak miało być :) Bo gdybym dodzwoniła się od razu i umówiła z panią na odbiór, to już nie odkręcałabym sprawy, tylko moje wyrzuty sumienia - że mogło być lepiej, a nie jest - by mnie zjadły. Kika, masz gdzieś tego mikrusa ze Starachowic, o którym mówiłaś ? Chociaż po tonie głosu pani wnioskuję, że zniechęci się do zjawiska adopcji, bo wykazała trochę postawę obrażonego dziecka, któremu zabiera się lizaka - żadnego zrozumienia, że chodzi o dobro psa i że to nie moje fanaberie. Ja jestem sprawdzona i dobra i czego jeszcze upierdliwa pani szuka dla tego psa !
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
eliza_sk replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Czy macie coś małego, tylko waga kurczakowa ok. 5 kg ? Nie ręczę, że coś z tego wyjdzie, dom sprawdzony przez Kikę jest ok, pani traktuje już naszego Tobiaszka jak swojego synusia - wczoraj jednak zadzwonił mi lepsiejszy tel. w jego sprawie i dziś Ewelinka ma go sprawdzić. Intuicja mi mówi jednak, że pani nie dostanie synusia. Kika - Ty mówiłaś coś, że na starachowickim jest takie małe cudo ? -
[quote name='kika22']Potoczanka widocznie uznaje taka sama zasade jak ja "nigdzie nie bedzie mu lepiej niż u mnie". Ja napiszę tylko tak, ze moim zdniem, że Tobiaszek bedzie miał tam bardzo dobrze. Szczegóły stresicłam Elizie.[/QUOTE] Przy żadnym psie nie miałam takich przejść jak przy adopcji Tobiaszka. Ale twierdzę jedno - intuicja, rzecz święta. Pisałam od początku, że te Kielce nie porwały mnie w I kontakcie. Ale dobrze, trzeba było dać pani szansę - mówię, nie dajmy się zwariować. Po rozmowie z Kiką dzwoniłam do Pani, żeby się umówić na odbiór Tobiasza. Telefon był stale wyłączony, nagrałam się na pocztę. Wieczorem zadzwonił tel. ws. Tobisia - również z Kielc, powiedziałam, że już nieaktualne, ale pan zaczął tak opowiadać o swoim zmarłym psie, ma doświadczenie z psami, jadłospis i warunki, jakie może zapewnić Tobiaszowi są nieporównywalnie lepsze niż w tym pierwszym domu. Pan jest emerytowanym wojskowym, jest w domu, mieszkają w fajnej spacerowej okolicy, dwóch synów ok. 20 lat, żona pracuje. A najlepsze jest to, że każdy z członków rodziny, niezależnie od siebie i w tajemnicy przed drugim szukał psa - i wszyscy znaleźli Tobiasza. To był właśnie ten telefon, telefon z "szałem" - wedle życzeń potoczanki. Uznałam, że trzeba sprawdzić również ich - tym bardziej, że te pierwsze Kielce miały fatalne pierwsze wrażenie. Po bardzo burzliwych rozmowach i ostrej wymianie zdań nt. kastracji (wraz z rozłączaniem się telefonem przeze mnie) pan zreflektował się w drażliwym temacie (oczywiście nie obyło się bez wpływu żony), dał żołnierskie słowo i dziś Ewelinka jedzie ich sprawdzić - a wczoraj już brałam tel, żeby ją odwołać, ale pan w porę się zreflektował. Dziś rano zdziwiona, że Pani nadal ma wyłączony telefon sprawdziłam nr - okazało się, że przekręciłam w nim jedną cyfrę i dzwoniłam gdzieś w kosmos :oops: Ale ... czy to nie jakaś magia czuwa nad Tobiaszkiem ? Musiałam pomylić nr, żeby zyskać czas i żeby zadzwonił TEN dom. Niezłe jaja :evil_lol: Rano dałam więc smsem Pani znać - już na właściwy nr, że sprawdzamy jeszcze jeden dom, po czym odebrałam pełen irytacji telefon od niej, że ile jeszcze będę czekać na ten wymarzony dom, skoro ona już sprawdzona i dom jest ok. Powiedziałam, że czy się to pani podoba czy nie robię casting na właściciela, bo 2 dni dłużej w boksie to pikuś w obliczu całego życia psa i to my decydujemy o tym gdzie pies pójdzie - i do dla jego dobra, a nie ludzkich zachcianek/humorów. Umówiłam się z nią na tel. później, bo Ewelinka ok. 11.30 sprawdza żołnierza.
-
Shila i Bolmin - wreszcie w nowych domach !
eliza_sk replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
...............