niestety jest w tym duzo racji.. niedaleko mojej działki jest schronisko i ludzie oddają tam psy z przeroznych powodow choc wiekszosc z nich jest nie do przyjecia dla nas miłosnikow psow.. teraz jakos uszczelinili to schronisko ale były lata ze u mnie na działce było po 15 psów ktore ze schroniska iuciekały a nam szkoda było je oddawac wioec je dozywialismy i szukalismy włascicieli na włsaną reke.. zawsze zal było oddawac czasem niestety wracały do schronisk
teraz tez mam 2 szczeniaczki kundelki fajne są ktos je do lasu wyrzycił :/ byly bite bo są strasznie nmie ufne :( nie rozumiem takich zachowan ale sa