no dobra, to teraz się trochę pożalę - Żabulasta ciągle rozwala swoje posłanie, tzn. drapie po nim pazurami, nocą wędruje z posłaniem po całej kuchni, ugniata, przygniata, rozciąga i sama nie wiem co jeszcze z nim robi :mad: przez rok zniszczyła już dwa, tymczasem Beta ma swoje od zawsze (od czasu do czasu piorę jej tylko poszewkę i wygląda jak nowe).
Na święta znowu będę musiała jej dać nowe (to już 3 w tym roku), bo to jest już w strzępach :diabloti: myślałby kto, że to taka "księżniczka na ziarnku grochu" :evil_lol:
pozdrawiamy wszystkich ;)