-
Posts
358 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KOT I MYSZ
-
:megagrin: :megagrin: [quote name='BeataG']Naprawdę? ;) To chyba właśnie przestała. :evil_lol:[/QUOTE] :megagrin: :megagrin: chyba właśnie tak:mad:
-
[quote name='BeataG']A nie prościej jeszcze przed otwarciem drzwi zapiąć psa na smycz? :cool3:[/quote] :cool1: nie chodzi na smyczy bo jest grzeczniutka:roll:
-
:lol: :lol: :lol: myszul ostatnio robi nam ćwiczenia klatkowe:mad: jest troche wnerwiona faktem ,że nosi kaganiec ale ciągle wygryza grzyba więc:diabloti: nie ma zmiłuj może to odwet a może poczucie humoru:cool1: mieszkamy na siódmym,wychodzimy Myszul zwiewa na dół,lecę piętro za nią(jak goopia:roll: )potem myslę sobie do windy-będzie szybciej,zjeżdzam niżej,jest już tuż tuż i.....siup wracamy:multi: :multi: do góry to pancia zasuwa na górę jak dziki osioł:angryy: ale po trzech piętrach biegu -do windy,jestemm wyżej naiwnie myślę złapię wredotę:mad: ....ale przecież suuuuuper zabawa:multi: :eviltong: ....na dół:angryy: Nadmieniam tylko,że wczoraj mieliśmy 10 min żeby zdążyć do apteki kiedy zostalismy przećwiczeni klatkowo:angryy:
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='razdwatrzy']ja po prostu chciałabym zobaczyć jak twoja psica wygląda ... :) może warto by było popytac u innego weta co by radził w tym przypadku .. mam nadzieje ze niedlugo wyzdrowieje ... trzyamm za was kciukasy[/quote] :lol: wszystko jasne, muszę się zmobilizować:mad: Mam zaufanie do mojego weta,chodziłam z poprzednim psem przez 13 lat,trzy razy uratował mu życie.Poza tym ma ,moim zdaniem zasłużoną,renomę najlepszego weta w mieście.On leczy psy a nie zarabia kasę.Cztery zastrzyki i aotochemoterapia -20 zł to nie jest dużo.Nigdy nie zdzierał.Poza tym myśli co jeszcze można zrobić-efekt włączenie autochemoter żeby podnieść odporność kiedy gotowe preparaty nie działają.Poczytałam trochę i to co stosujemy jest najlepsze. Zwyczajnie myszy spadła odporność-schron, ,złe warunki,mało jadła i stres,(jest bojaźliwa) potem cieczka,prawie od razu kiedy do nas traiła i mamy efekt. Zwyczajnie potrza mi było wypisać się:cool1: Ayshe:evil_lol: ŁOWIECKÓW PASIENIE TO JEST TO CO TYGRYSKI LUBIĄ NAJBARDZIEJ:loveu: :loveu: -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='razdwatrzy']Ayshe.. jak to jest że część twoich psów jest w bieszczadacha cześć w wawie .. aj chyba czegoś nie załapałam :cool1: a od dawna czytam sobie dogo... :) nio my wrócilismy na diete wołową bo proformance nie przekonał eciora.. no wiec dzisiaj pewnei wyląduję w garach .. za to jak zoabnczy miche to chwila i wylizana .. pewnie myśli ze mu zaraz zabiore i kulek nasypie :) a jest jakiś taki preparat jakby multi witaminowy który polecacie? bo my czasem jak na miesie to nie dodajemy systematycznie warzyw czy cuś i mu może brakować.. .to bym pododwała.. ale musi być w proszku ... Kot i mysz a ty masz gdzieś fotkę myszula? chciałabym zobaczyć jak wygląda :) może byś jej jakieś kąpiele zastosowała? Eto jak się zaraził grzybem to miał niedaleko ogona taką jakby łatę wielkości dłoni i 3-4 takie kapiele + antybiotyk i grzyba nie było ...[/quote] mamy tylko nie mogę się jakoś zebrać z wklejeniem,postaram się.:cool1: Chodzi Ci o zdjęcia grzyba czy kiedy jeszcze była wyjściowa:razz: :cool3: Kąpiele za duzo jeej nie dadzą-na początku gdy bylismy u innego weta dostała szampon ale tylko się pogorszyło:shake: Nawet nie zrobiła zeskrobiny :angryy: :angryy: :angryy: Dostaje ketokonazol,smarowanie imaverol plus włączylismy zakwaszanie wodą z octem,zastrzyki na podniesienie odpor.nie pamiętam nazwy preparatu,autochemoterapia,antybiotyk w zastrzykach.Czekamy aż się zaleczy ostry stan żeby dac szczepionkę ale kiedy to będzie:shake: walka trwa:diabloti: :diabloti: :diabloti: -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
jeszcze dostało się nam od sąsiadki:cool1: Mysz była chwilowo nie przypięta i poszała sobie na spacerek:diabloti: 3 piętra niżej spotkała sąsiadkę:cool1: Ta przybiegła od razu..."jak to żeby pies siedział na klatce.ona swojego ma w domu"...nasz tez mieszka w domu tyle że chwilowo niet,tłumaczymy że ma grzybicę ,że nie ma szans utrzymac z nia higieny a chwytamy się już wszystkiego..."To przecież to można leczyć":angryy: :angryy: ...tłumacz tu takiej że leczymy od miesiąca,że dostaje wszystko co możliwe,ręce opadają.Jeszcze cos mamrotała o jedzeniu:angryy: Pewnie mysli że głodzimy psa:angryy: Mysz wygląda teraz jak siedem nieszczęść, z przystrzyżona skórą,przytyła odkąd do na s trafiła ale przecież jej nie napompuję:evil_lol: a kto uwierzy że je 3 razy tyle ile dzienna dawka karmy plus dodatki:cool1: -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Coś mnie szeptało że to bento ale mi się ubzdurało że jednowyrazowa nazwa była:cool1: :lol: :lol: Muszę spróbować roboran h:cool3: skoro taki fajny. U nas kiepsko ostatnio,grzyba nie możemy wytruć:mad: .Myszy siadła odporność i nie chce walczyć.Dostaje zastrzyki na odporność,ostatnio wet włączył autochemoterapię-pobiera sie krew wstrzykuje domięśniowo.Możę to ją ruszy.Chyba powoli zaczyna działać bo mniej się drapie.Ale ma zajętą całą skórę, zmiany widać na razie na części.Dużej częśći:-( Boję sie troche żeby nie stracić z nią kontaktu bo poza spacerami,dużo czasu spędza na klatce.drastyczna higiena.ma swoje wyrko ale teraz nie może na nim spać,żeby sie nie zarażała od nowa.A nie da jej się przypiąć w domu:cool1: kiedy to zrobiliśmy zeżarła pół szafki i wyciagnęła dokumenty:diabloti: dobrze że ich nie skonsumowała:evil_lol: Folia na łóżku nie przeżyła praktyki:p -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
Jakie dodatki podajecie?:cool3: prócz tych już wymienionych:roll: My dalej jedziemy na nutrze,odpowiednia wielkość kulek i chetnie zjada:razz: tyle że je teraz 3 razy tyle ile zalecana dawka ale to chyba atawizm zimowy:evil_lol: :evil_lol: poza tym jak polata 6 godzin po lesie to wciąga nosem:evil_lol: Może powinnam jej zwiększyć ilość białka z 28%-obecnie na 30%? Ja daje twaróg półtłusty lub twarożek z piątnicy, jajeczka,ostatnio szprotki wędzone,warzywka gotowane ,surowe i za radą Ayshe zalewam czasem karmę gotowaną zupką.Aż dziw bierze jak ta zupka działa na szybkość jedzenia:crazyeye: :-o M. je tak jakby chciała wchłonąć wszystko razem z michą.:p A i kosteczki z mięskiem od czasu do czasu:multi: Z suplementów to teraz vitalin ,był gammolin ale sie skończył. Ayshe jak się sprawuje belcando? -
nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Obedience
[quote name='ayshe']wrocilismy wczoraj popoludniu z cwiczaka i wysiedlismy z samochodu w skladzie:ja-uwalana ,podarta kurtka,bloto na twarzy,kustykajac po wgryzieniu sie we mnie uial,z blotem rowniez pod broda[wsadzanie obslinionej fuj pilki z blotem].chita i shado[bo reszta z uwe pojechala do hodowli]uwalane po czubki uszu,jezory do ziemi.moja corka uwalana jak mamusia do tego spodnie na kolanach cale w blocku,tylek tez[jak sie chce wydurniac na torze przeszkod w sposob uragajacy zdrowemu rozsadkowi byle pies szybciej tor biegl to juz jej problem].wparadowalismy tak do bloku.ochroniarz zamarl z opadnieta szczeka.:roll:[/quote] :megagrin: :megagrin: :megagrin: :biggrina: :biggrina: :biggrina: :ylsuper: :ylsuper: czasem wstyd wejść do pracy jak kofany pieseczek przed wyjściem wytrze swój "mały" pysiol w czarne spodnie zostawiając pół kg włochów:mad: :niedowia: Lizka please jeśli możesz podziel się doświadczeniami w uczeniu zabawy piłką:multi: mamy ten sam problemik,zero zainteresowania.Jak to u Was wygladało?? A poza ty to u nas smutno troszku bo grzyb męczy i nie chce się zatruć:puppydog: i coraz więcej go -
Lizka,sorki za ikonkę:mad: miało być:cool3: Mój pierwszy psiak przez jakiś czas jadł pedigree:oops: :oops: póki na własne oczy nie przekonałam się jakie to świństwo:cool1: nie byłam wtedy aż tak świadoma ,zaczęły się problemy z żołądkiem-wymioty i skórą i pedigree poszło won:mad: na zawsze.
-
[quote name='ayshe']:mad: dofciapne jakie:roll: :evil_lol:[/quote] :evil_lol: :evil_lol: od Myszozaura się udziela:diabloti:
-
[quote name='ayshe']poniewaz temat troszku umarl to chce go podniesc i zaproponowac omowienie sobie i rozmowe na temat ruchu onka.sprobuje zrobic to tak jak z opisem budowy na stoj a potem calosci.czyli przod,zad i spojna bardziej lub mniej calosc.moze to kogos zaciekawi.:cool1:[/quote] :multi: :multi: :multi: Pisz wyrocznio:evil_lol: :razz: Faktem jest, że po przeczytaniu o budowie i o tym ,ze ONek to kłusak zaczęłam zwracać uwagę jak się Myszul porusza i coś widzę:cool3: widzę,że to dla niej najpłynniejszy ruch i pięknie wtedy wygląda,jeszcze do tego biega najczesciej z nosem przy ziemi jakby się czaiła:cool3:
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='ayshe']bento senior przyjechal-shado je,na sucho,zero wybrzydzania :crazyeye: .a karma ma 22%bialka.do tej pory tak to on tylko bewidog high energy wsuwal.chyba sie pomodle na intencje zeby mu nie przeszlo.:razz: .dzisiaj wieczorem przyjedzie karma dla reszty.:multi:[/quote] :evil_lol: podpasiło hrabiemu Czy u Was też włączył się psi odkurzacz?Myszul ostatnio wciąga zalecaną dawkę karmy nosem, je nutrę nuggets zieloną,wczoraj wrąbała dwa razy tyle,fakt że polaną marchawianką:multi: ponieważ nadal chuchro z niej, tym bardziej z tym wygolonym brzuchem i jedną trzecią futra,liniejec jeden:diabloti: ,totez nie zamierzam głodzić ale:cool1: czemu:cool1: -
[quote name='lizka']Dokładnie - trzeba tylko sie dobrze rozejrzec :cool3: Ja sie tak rozglądałam za czyms małym i kudłatym to oczywiscie na ONka musiało trafić :diabloti: wszystko przez te łocka smutne i ta mase kołtunów :evil_lol: [quote name='lizka']:evil_lol: Z ust mi wyjęłaś:evil_lol: ja pojechałam do schronu po małego pieska ...i wyszłam z niedżwiedziem:lol: ale te oczy i jęzor długaśny:cool1: właściwie to sama nas wybrała:diabloti: i nie było wyjscia.Włściwie to wet ze schronu się zastanawiał czy ją dać bo była po infekcji ale już nie było odwrotu:mad: jaky nie dała to bym się chba pod drzwiami położyła:diabloti:
-
[quote name='lizka']Bidny myszul :shake: Ja nie pamiętam juz co Borys dostawał, w kazdym razie on miał naraz grzybice i zapalenie skóry od pcheł jak do mnie trafił. Mielismy taki specjalny płyn, ktorym trzeba było go zdaje sie co 2gi dzien smarowac w zmienionych miejscach i potem sie to spłukiwało. Jeszcze masa roznych specyfikow była (w tym na odrost sierści) ale musze poszukac tej kartki gdzie wszystko było wypisane bo kompletnie nie pamietam :oops:[/quote] Byłabym wdzięczna:mad:
-
Mam prośbę do osób które leczyły grzybicę u psa:cool1: opiszcie czym leczyliście,jak długo trwało leczenie,czy stosowaliscie szczepionkę na grzyby? my walczymy:shake: ale Myszul ma obniżoną odporność,dostaje zastrzyki na wspomaganie układu odpornosciowego i przeciwzapalne,ketokonazol plus hepatil i smarowanie zmienionych miejsc.
-
[quote name='lisica']Ja to miałam przeboje z psem sąsiada, ale za poprzedniego psa Doxa. Sąsiadowy piesio w typie ON ino długaśny na łapach, szczudlakowy, wielki, w kłębie coś ok. 70 cm Maxio mu było. Dox też w typie, tylko w większym stopniu, w kłębie 62, mocnej budowy, łagodny kochający wszystkie dzieci i osoby o łagodnym usposobieniu, kur***ko skuteczny w obronie rodziny. Sąsiadowy Maxio był szkolony na psa zaczepnego, jak ktoś szedł klatka schodową to z za drzwi było słychać -Bierz go, atakuj, pilnuj, itp. Piesek pojętny był i w wieku ok. roku zaatakował, mojego 5-letniego syna. Miał pecha, byłam szybsza, złapałam kundla za „szmaty” i cisnęłam o ścianę:onfire:. Potem miałam kaca moralnego, bo właściciela mogłam walnąć:angryy:. Następny atak na syna miał miejsce przed moimi i sąsiada drzwiami(nasze drzwi sąsiadują ze sobą), Maxio przecisnął się przez otwarte podwoje, ale znów miał pecha, tym razem cios zaliczył od Doxa, który był w kagańcu, jak zwykle(czułam się w obowiązku do ubierania piesa w kaganiec, bo obcy ludzie nie wiedzieli, że łagodny), dostał tak mocno, że wpadł do własnego mieszkania, z lekka zmulony:huh:. Ja oczywiście musiałam kupić nowy kaganiec, pękły druty. Sąsiadka wyskoczyła z wrzaskiem, że co my jej psu robimy. Grobowym tonem odparłam, -Zawrzyj kobieto usta i bądź szczęśliwa, że na policję nie zadzwonię, twój cholerny pies zaatakował po raz drugi moje dziecko. [/quote] :roflt: :roflt: :roflt: Popłakałam się ze śmiechu,muszę przyswoić sobie to powiedzonko Chociaz historia śmieszna nie jest:shake: U nas w bloku jest babsztyl z agresywnym pieskiem,na szczęście wychodzi na smyczy.Jak tylko Mysz się u nas pojawiła od razu zwróciła nam uwagę żeby pies wychodził na smyczy bo już jej piesio biedny był dwa razy pogryziony przez kaukaza i ona się boi i wogóle:cool1: Pomyślałam sobie w pierwszej chwili,biedna kobieta i psiak,może się bać . Potem dopiero się okazało że to JEJ pies jest agresywny i rzuca się na wszystko co się rusza i to ona ma problem.Mysz się patrzy jak na głupka "o cio temu psu chodzi?":stupid: :evil_lol:
-
[quote name='lizka']I my tyż tak mamy :diabloti: marmara czasem tez mam ochote puścic booorka zeby pogonił jakiegos szczekajacego i krecacego sie nam pod nogami upierdliwca, ale na tym sie konczy, bo chłop umiaru nie zna wtedy. W ogole co to za spuszczanie takich jazgotów luzem? :angryy: Raz idziemy łąką, patrze leci jakiś jazgot bez smyczy - odwołałam Borysa i schodzimy na bok ale gdzie tam, tamten za nami a ile agrechy :crazyeye: Oczywiście własciciela ani śladu, Borys tez wkur***na maksa ogłuchł totalnie na wszystko a juz jak to małe go dziabneło w pychola to miał mord w oczach. Zaraz wolnym krokiem pańcia idzie - zareagowała jak zobaczyła dopiero w pysku borysowego wyrwane kłaki z grzbietu swojego boorka :-x :2gunfire: [/quote] :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: nie dziwie mu się:diabloti: Mysz jest baaaardzo łagodna,jak pieski szczekają to ma minkę:stupid: :stupid: albo się chowa za mnie:eek2: ale razu jednego takie małe drańswo na nią wyskoczyło nie wiadomo skąd z jazgotem i od razu do gryzienia,i ażem oczy ze zdumienia przetarła:crazyeye: :lol!: zamieniła się w niedzwiedzia :diabloti: spuściła manto temu kundlowi:jumpie: :jumpie: jazgotowi.Ale nawet wtedy udało mi się ją odwołać w małej przerwie,podoba mi się ,że nie ma w niej agresji i puściła skunksa-ostatecznie chuchro to było i móglby nie ujść:diabloti: :megagrin: :megagrin: :laugh2_2: Na szczęście laska która znim była nie odezwała się słowem tylko szybko pieska zwinęła bo inaczej:motz: :2gunfire:
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='SAWA']Ja kiedyś dawałam Bento przez ponad miesiąc i jest to naprawdę dobra karma .Z europejskich myslę ,że najlepsza. Moje psy zdecydowanie lepiej wyglądały na Bento niż NN ,bo nie były takie szkieletory ,a i smrodu nie było takiego jak po NN.Moi szkoleniowcy jak psy były karmione NN ,to się dziwili czemu tak śmierdzą ,a po Bento i kupy mniejsze i smrodu niet. Jestem pewna ,że sprawdzi się u ciebie Bento .[/quote] To ja juz nie wiem:shake: :shake: co tu wziąć na spróbe,eksperymentować za bardzo nie chce bo grzybica i tak wystarczająco niszczy teraz nutra gold lamb ale chiba za mało energetyczna troszku -
[quote name='ayshe']saJo-rozumiem.u mnie jest tak:kazdy kto przychodzi na szkolenie jest dla mnie potencjalnym zawodnikiem:evil_lol: .wiem jak wspaniale dziala na zapal do pracy chocby obi zerowka albo pt.po niktorych wogole bym sie nie spodziewala ze zaczna myslec o startach.a przede wszystkim o pracy sportowej z psem.pokazanie ludziom frajdy jaka daje sportowe szkolenie -to moj "konik". mnie znowu agility nie kreci:cool1: :evil_lol: .ipo i slady az do fh,mondio...to jest to:lol: .jestem bardzo dumna z moich kursantow.z tego jak inaczej mozna patrzec na szkolenie.w posiadaniu psa jest taki szkopul ze to pies jest najwazniejszy;) :p .po to stajemy sie jego opiekunem zeby czerpac radosc ze wspolnego zycia.a psu najwieksza radosc sprawia wspolpraca. pod roznymi ale niewiele katami widzimy to tak samo.:p[/quote] Święte słowa:roll: szkoda że więcej ludzi tego nie rozumie...aż siem wzruszyłam :roll: Ayshe pisałas że zakładasz grupę dla początkujących,jakie finanse by wchodziły w grę?jeśli rzecz jasna przyjełabyś nas:roll:
-
[quote name='marmara_19']hmm a u nas spokoj:Dzobaczymy jak dlugo;p we wrzesniu/pazdzierniku psy zjadly lazcnie 2 opakowania gammolenu.. a teraz nic nie daje.. na pro planie fajnie wygladaja:D[/quote] My teraz gammolen i vitalin:cool3: obaczym byle się tego grzybska pozbyć to będzie dobrze:placz: :placz:
-
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
spróbujemy zatem najpierw zieloną nutrę :diabloti: bo mam dostęp na kg obaczymy czy podpasi :cool3: Ayshe Twój sposób z zalewaniem karmy zupka jest suuuper:razz: :loveu: szczególnie pomidorowa króluje:cool3: Mysz wciąga nosem:evil_lol: :evil_lol: Czekamy na relacje z Bento:razz: -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
:cool3:na www.belcando.pl jest bewi po atrakcyjnych cenach,w porównaniu z innymi sklepami:cool3: nie wiem tylko jak z dostawą co możecie powiedzieć o nutrze nuggets performance -zielonej albo o bewi lamb&rice(ta ma 28 % białeczka byłaby fajna):cool1: -
onkowe jedzonko - kto czym, jak i dlaczego
KOT I MYSZ replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
salomona pro plana?? marmara19-jakiego brita dajesz?:cool3: