[COLOR=DarkRed]Wioletat [/COLOR]- proszę odezwij sie szybko bo w poniedziałek mam trasę do Krakowa.
Może ty gdzies po drodze ? :razz: Jak ja uwielbiam podwozić 2 psy za jednym zamachem....:eviltong:
[quote name='Wioletat']Kochani on mi przypomina mojego kochanego Elanka,który odszedł w wieku 11 lat za różowy most.Ja krótko po jego odejściu wzięłam z gorzowskiego schronu poprostu najbiedniejszego, pieska .Widząc jednak jego wiem ,że znajdzie też u nas miejsce .To jest trochę namiastki po stracie. Elanka.:glaszcze::glaszcze:Proszę o kontakt.[/quote]
Wioletat a skąd ty jestes ?
[quote name='Neczka']Nie zainteresował się jeszcze żaden domek naszą Czarną Damą ? :roll:[/quote]
Takich czarnych dam jest tam od liku...:shake: Ważne że już Zara grandzi w nowym domku...:lol: a i na Hebunię czas przyjdzie...
Neczko kiedy Lusia jedzie ? Podrzuciłabym ci umowę adopcyjną żeby wszystko już było na tip-top i kierownik zadowolony bo pamiętasz że o to pytał...:lol:
[quote name='Neczka']I to jak broni...:crazyeye:
Godzinkę temu na spacerze, małe Lusiu-Agresoru chapnęło za fafle naszą koleżankę boksię... :crazyeye:
...a później biegnie do mnie się pochwalić, że jest taka wielka i odważna :D:eviltong:[/quote]
No nieeee, w to już całkiem nie uwierzę......:eviltong:
[quote name='Neczka']Z Kokusiem już lepiej. Jest znaczna poprawa - kiedy chce sikać, piszczy pod drzwiami :multi: Nie może zostawać niestety dłużej sama niż 4 godziny, bo nie wytrzymuje...:shake:[/quote]
To już dobra oznaka bo skoro piszczy tzn. że ma odczucie kiedy jej się chce.
Wydaje mi się że z wiekiem ten czas by sie wydłużał i nie byłoby problemu...:roll:
[quote name='Talcott']A nowy Pańcio lub Pańcia chodzić dumny jak paw!!!:lol:[/quote]
Nie wiem czemu ale jakoś mi ulżyło....:eviltong:....miałam cały czas obawy co do mieszkanka małego w bloku gdyż Lolek od małego chowany na zewnatrz i mógłby sie czuc fatalnie zamkniety sam bez mozliwości wyjscia. Bo zrozumiałam Panca że Twoja kolezanka ma dość absorbujacą prace i dużo czasu spędza poza domem ...:roll: Ogłaszajmy go dalej i szukajmy domku bodaj z najmniejszym ogródkiem ale żeby był......bo myślę że wtedy Lolek byłby najszczesliwszy...:lol:
Oczywiscie jak sie cos fajnego w bloku znajdzie to nie pogardzimy....:eviltong: