Jump to content
Dogomania

albiemu

Members
  • Posts

    5084
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by albiemu

  1. wysłałam Biankę do dziewczyny która wzięła z Orzechowców dwa podhalany - może będzie w stanie pomóc ... już naprawdę nie wiem gdzie jeszcze mogę uderzyć .... wciąż szukam rozwiązań.
  2. pomocy - potrzebuje kogoś kto sprawdzi domek w Tczewie ???
  3. jedzie do domu stałego ale na jakiś czas trafi do domku tymczasowego aż zorganizuje się dalszy przejazd.
  4. Boksia nie ma - rozmawiałam z kierowniczką - został wydany jakiemuś facetowi, ponoć dobrze trafił ..... Jak będę w schronie postaram się uzyskać adres gościa aby sprawdzić gdzie Bursztyn trafił - martwi mnie, że bez kastracji - ..... - nie cieszę się z tej adopcji wolałabym mieć pewność gdzie poszedł
  5. BA! Bardzo chętnie bo poznać Jacka to już czysta przyjemność! Rozmawiałam właśnie z dziewczyną która bierze Dzielną - jak dla mnie rewelacyjna postać :)!
  6. tak więc w sobotę na 90% spodziewaj się Dzielnej u siebie - ja organizuję kogoś kto sprawdzi domek a potem jedziemy dalej! Będzie dobrze :)
  7. ziutabenia próbowałam się dodzwonic do Ciebie ale bez skutku wstępnie jestem umówiona z Jackiem na sobotę, właśnie dzwoniłam do schroniska, Dzielna ma się dobrze ale uciekała przed kierowniczką kiedy chciała ją odpchlić :D
  8. rozsądku rozsądku rozsądku - powoli witasz na tym wątku - to dobrze Berni nie słuchaj naszych krzyków lecz szeptów bo o miłości i szacunku mówi się szeptem.
  9. Ja bardzo proszę o rozsądek - w momencie sporych emocji i tragedii zawsze w pewnym momencie zaczynają się spory. Czas to zmienić. Srawa będzie napewno wyjaśniona, a jeśli nie, wiem, że Dif i reszta osób z dogo na głowie stanie a sprawę wyjaśni. Nie wiemy co i jak było więc do momentu wyjaśnienia się wszystkiego pomyślmy jak to załatwić rozsądnie i logicznie. Obrażać się na siebie i szarpać to nie sztuka - sztuką jest się wspierać i pomóc sobie nawzajem w takich własnie sytuacjach. Niech do tego służy nam dogomania. Proszę Was.
  10. Decydując się na pomoc psu, podejmujemy zawsze olbrzymie ryzyko, dlatego tak wiele emocji nas to kosztuje, często jeszcze po adopcji. Każdy pies który tutaj się znajduje jest NASZYM PSEM. W momecnie założenia wątku, nadania mu imienia, prowadzenia jego sprawy przestaje być uciążliwym schroniskowym numerem - staje się jednostką, życiem o które walczymy. Pani Magdo, jeśli ma Pani chociaż odrobinę szacunku dla nas, dla zwierząt niech Pani wyjaśni, napisze co sie stało. Bo dla nas jest olbrzymim ciosem to, że Berniś nie żyje. To nie był tylko pies, jakaś tam sprawa, to były ludzkie myśli, działania, miłość, dom tymczasowy u Dif, zaufanie i miłość dzieci Dif do niego, która uczy ich miłości i szacunku do zwierząt. Wczraj z nią rozmawiałam - płakała - dzieci w tle błagały aby przestała ...... to nie był tylko Berni to było jeg życie w jego i ciele ludzi, którzy zrobili wszystko aby mu pomóc. Wyrwano kawałek serca śmiercią Berniego i bolało by mniej gdyby to nie był cios zadany bez ostrzeżenia. DIF jest mi niezmiernie przykro bo wiem, że sumienie własnie Cie dusi, ale ostatnią rzeczą jaką chciałaś dla Bernisia to to co się stało, nie zapominaj NIE Z TWOJEJ RĘKI.
  11. [COLOR=black][B]potwierdzam wpłatę i dzięki wielkie! :) Szpilka poinformowana już o tym fakcie i wieeeee :)[/B][/COLOR]
  12. jeśli mogę ..... nadam mu imię :) [B]BURSZTYN[/B] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/9641/b8hs9.jpg[/IMG]
  13. OK konkretnie potrzebuję datę kiedy się kwatantanna kończy - do schronu się nie dodzwonię - SZLAG! Jak zwykle na wysokości zadania staja moje anioły od spraw bokserów, jak skończy się kwarantanna zabieramy go jak najszybciej do Kliniki w Lublinie na kastrację - bez tego do domku nie damy bo wiadomo ..... tam już ma miejsce zaklepane i Atik i Mariee jak zwykle na głowie staną a dom znajdą najlepszy bo wiedzą czego boksie potrzebują - już trzy bokserowe orzeszki dzięki nim mają fantastyczne domy!!!
  14. sprawy maja się tak ja dzisiaj zadzwonię do Jacka do Warszawy który pomagał nam w transporcie Bianki czy może wyjechac na połowę trasy Waszawa - Rzeszów. Mam nadzieję uda mu się nam pomóc po raz kolejny :) DWA pilnie domek będzie do sprawdzenia w Gdyni - genialni ludzie się odezwali bioą Dzielną od ręki ze wszystkimi bagażami jej zycia - będą w stanie do Waszawy dojechać, TERAZ PLAN Zietabeba Dzielna trafi do Ciebie na czas otrzebny do zorganizowania się tych ludzi do Ciebie a podejrzewam że bęzie to szybko bo strasznie chcą jej pomóc. Co nie zmienia faktu, że ich domek sprawdzimy. Bez względu na wynik teraz na głowie stanę aby zorganizować wszystko na przyszły tydzień. DOGOMANIO DO DZIEŁA!!!!!!
  15. ja wpadam na wątek aby wypaść - dzwoniła do mnie Pani z Warszawy, poruszona Dzielną, nic na 100% ale warto by było jak najszybciej zorganizować transport do Ziutabeny aby się poznały :) Jak na mój zawsze sprawny nos - kobieta rewelacja! Ma w pracy z lodówce jedzenie dla bezdomniaków aby im pomóc, w domu dwie schroniskowe biedy. Wieczorem usiądę na dogo, przeglądnę mapę i działamy - w końcu czas mi na to pozwoli :) Ziatabena!!!! :D DZIĘKI!!!!!!
  16. minął nam dzień walentynek lecz miłości w sobie tyle że przelewa się uszami nie wierzycie? sprawdzcie sami! nie o sobie piszę lecz o Edycie którą podziwiamy na jawie i skrycie uczy nas wiary i siły dla zwierząt dobra w tym wszystkim niezmiernie jest skromna o skromności męża wspomnieć też pragnę żadnymi słowami ich dobroci nie ogarnę chcę podziękować losowi za Was na mej drodze nie piszę tego dla poklasku, bez powodu nie słodzę fakt stwierdzić muszę, chcę i stwierdzam teraz jesteście dobrem, nadzieją i to potwierdza się nie raz...
  17. u Mambusi wszystko OK - zdobywa ogród :), pochłania jedzonko :) kupa szczęścia :D
  18. zapytaj proszę i będziemy dumać co dalej .....
  19. martwy sezon adopcyjny i nie tylko u nas - dzisiaj rozmawiałam z Jackiem który Biankę dowoził do Krakowa - też w głowę zachodzi co dalej ....
  20. hmmmmm - sprawdzenia to wymaga :/
  21. dobija mnie cisza adopcyjna - nic się nie dzieje ...... koszmar jakiś!
  22. nic - cisza - dla mnie to szokujące w przypadku tak pięknej suni ..... nie wiem co się dzieje słuchajcie! Adopcje stoją w miejscu .... a ja zaczynam siwieć
  23. Napisała do mnie jakas Pani i zgodziła się na odwiedziny kogoś z dogo - pisze jednak bardzo skrótowo, nic o niej nie wiem - wezmę od niej adres może ktoś z dogo coś się dowie odwiedziając ją. Brakuje mi ciepła w jej postach, może się mylę - sama nie wiem.
  24. z tym powarkiwaniem jestem zaskoczona - wygląda na to, że psy mają do nas zupełnie inny stosunek bo nas znają
  25. cisza niestety - mam nadzieję że telefon dzisiaj się rozdzwoni!
×
×
  • Create New...